MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Arriva Polski Cukier Toruń bił się we Wrocławiu, ale tylko przez trzy kwarty

Joachim Przybył
Joachim Przybył
Arik Smith
Arik Smith Agnieszka Bielecka
Arriva Polski Cukier Toruń przegrał czwarty mecz z rzędu. Śląsk Wrocław zwycięstwo zapewnił sobie w ostatniej kwarcie i jest na prostej drodze do starcia z Anwilem Włocławek w ćwierćfinale.

Śląsk Wrocław - Arriva Polski Cukier Toruń 78:69

Kwarty: 21:17, 20:22, 18:20, 19:10

Śląsk: Gołębiowski 14 (3), Gravett 12 (1), Prachouski 6, Nunez 5, Klassen 5 (1) oraz Nizioł 17 (3), Miletić 14 (1), Wiśniewski 3 (1), Voinalovych 2, Zębski 0, Hlebowicki 0.

Arriva Polski Cukier: Smith 17 (5), Kunc 10 (1), Sowiński 4, Vucić 3, 15 zb., Diggs 2 oraz Washington 11 (1), Lipiński 9 (1), Cel 8 (2), Diduszko 5, Szymański 0.

Pierwsze minuty to wymiana prowadzenia, z dystansu trafiali Arik Smith (dwukrotnie) i Aljaz Kunc. W ekipie Śląska tym samym rewanżowali się Hassani Gravett i Daniel Gołębiowski i to gospodarze pod koniec 1. kwarty zaczęli budować większą przewagę.

Na początku 2. kwartu Smith już po raz trzeci trafił z dystansu, ale Śląsk miał szerszy wachlarz opcji w ofensywie i cały czas prowadził 5-6 punktami. W połowie kwarty Smith trafił po raz czwarty, wcześniej akcją 2+1 popisał się Hubert Lipiński i był remis 28:28. Arriva Polski Cukier wkrótce objął prowadzenie po akcjach Bartosza Diduszki.

To właśnie gracze z ławki byli efektownym wsparcie dla Smitha w tej fazie meczu. Amerykanin ostatnio miał kłopoty ze skutecznością, ale w pierwszej połowie meczu zdobył 14 pkt (5/10 z gry). Ostatecznie Śląsk wygrywał do przerwy dzięki zbiórkom ofensywnym i aż 11 punktom z ponowienia.

Po przerwie Smith po raz kolejny przymierzył za 3, kolejne punkty z ławki dorzucili James Washington, Aaron Cel, Paweł Sowiński i torunianie prowadzili 54:50 w 27. minucie.

Przed ostatnią kwartą był remis, ale to Śląsk zaczął rozdawać karty i rozpoczął po przerwie od serii 10:1. To była cała seria strat i nieudanych rzutów toruńskiej drużyny. Dopiero w 37. minucie pierwszy rzut z gry trafił wreszcie Cel, ale było już za późno na walkę o zwycięstwo.

Trwa walka om ostatnie miejsca w play off,a rozstrzygnęła się już rywalizacja o utrzymanie. Po porażce w Dąbrowie Górniczej na dwie kolejki przed końcem został przypieczętowany los Sokoła Łańcut, który po dwóch sezonach w Orlen Basket Lidze wraca do I ligi.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Roland Garros - czy Świątek uźwignie presję?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska