Co z fuzją bydgoskich szpitali? Andrzej Kobiak: - Sprzeciwiam się fuzji, wprowadzenia samej poprawki nie pochwalam

OPRAC.: Grażyna Rakowicz
- Zdecydowanie sprzeciwiam się fuzji bydgoskich szpitali, bo będzie ona ograniczała dostępność do leczenia w mieście, a nawet w regionie - mówi Andrzej Kobiak, bydgoski senator PO.
- Zdecydowanie sprzeciwiam się fuzji bydgoskich szpitali, bo będzie ona ograniczała dostępność do leczenia w mieście, a nawet w regionie - mówi Andrzej Kobiak, bydgoski senator PO. nadesłane
- Należy podkreślić, że minister zdrowia mógłby, korzystając z tej poprawki, zablokować fuzję szpitali w Bydgoszczy i jeśli na posiedzeniu Senatu padnie taka deklaracja, to ja tę poprawkę poprę. Natomiast jeżeli tego nie zadeklaruje, czyli nastąpi jedynie ograniczenie autonomii uczelni wyższych a nie będzie z tego zapisu żadnego pożytku dla Bydgoszczy, to wtedy zagłosuję inaczej. Wszystko będzie zależeć od prezentacji tego projektu ustawy i dyskusji w Senacie - mówi Andrzej Kobiak, bydgoski senator PO.

Rozmawiamy w środę (5 października), jeszcze przed głosowaniem nad projektem ustawy o medycynie laboratoryjnej, która dotyczy także fuzji szpitali uniwersyteckich. We wtorek Senacka Komisja Zdrowia negatywnie zaopiniowała tę poprawkę.
Propozycja Komisji Zdrowia jest taka, aby Senat ustawę o medycynie laboratoryjnej w czwartek przyjął, ale nie samą poprawkę dającą dodatkowe możliwości, jak chociażby zmuszenie uczelni do pewnych działań. Należy podkreślić, że minister zdrowia mógłby, korzystając z tej poprawki zablokować fuzję szpitali w Bydgoszczy i jeśli na posiedzeniu Senatu padnie taka deklaracja, to ja tę poprawkę poprę. Natomiast jeżeli tego nie zadeklaruje, czyli nastąpi jedynie ograniczenie autonomii uczelni wyższych, a nie będzie z tego zapisu żadnego pożytku dla Bydgoszczy, to wtedy zagłosuję inaczej. Wszystko będzie zależeć od prezentacji tego projektu ustawy i dyskusji w Senacie.  

Senacka Komisja Zdrowia negatywnie odniosła się do tej poprawki, bo jest "niekonstytucyjna".
Co do opinii, że ta poprawka nie jest zgodna z Konstytucją RP, to rozstrzygnięcie to pozostawiam ekspertom. Tu powinni się wypowiedzieć prawnicy, choć według mnie gdyby poprzez tę ustawę miało dojść do naruszenia autonomii uczelni, to w tym zakresie jest to jej naruszenie. Ale nie jestem prawnikiem i nie chciałbym się tutaj jednoznacznie wypowiadać.  

Co do zasady, zdecydowanie sprzeciwiam się fuzji bydgoskich szpitali, bo będzie ona ograniczała dostępność do leczenia w mieście, a nawet w regionie. Także zredukuje liczbę pracowników medycznych, w tym lekarzy, liczbę oddziałów - tym samym pogorszy a nie poprawi poziomu obsługi medycznej. Choć wprowadzenia samej poprawki nie pochwalam, bo została dodana w ostatniej chwili do zupełnie innej ustawy - o medycynie laboratoryjnej. 

Według pana, dlaczego w Sejmie nie poparli tej poprawki do ustawy, politycy opozycji z regionu? 
Widocznie mieli takie same wątpliwości, jak ja.

Z tego co słychać, rektor UMK - jak na razie, skłania się do tej fuzji... 
Dokładnych informacji na ten temat nie mamy. A jak nie wiadomo o co chodzi, to pewnie o pieniądze. W ten sposób uczelnia szuka oszczędności – również w tej medycznej sferze. Ja jestem zdecydowanie przeciwny tej konsolidacji.  

Jest propozycja przeniesienia wyborów samorządowych na wiosnę 2024 roku. Co pan na to?
Do tego pomysłu podchodzę bardzo negatywnie, bo jest to zagrywka polityczna. A jej celem jest zwiększenie szans ekipy rządzącej w tych wyborach samorządowych. Bo gdyby - tak jak zaplanowano - odbyły się one przed tymi parlamentarnymi, to uzyskany w nich słabszy wynik PiS-u mógłby rzutować na poparcie tej partii w następujących po nich wyborach parlamentarnych. Ale tu nie tylko o to chodzi. Także o pewien porządek wyborczy, który został ustalony wiele lat temu. Od dawna było wiadomo, że dojdzie do takiej sytuacji, że te wybory będą następowały po sobie w krótkich odstępach czasu i wtedy uznano to za rzecz normalną. Więc trudno w tej chwili robić awanturę, że te krótkie odstępy między tymi wyborami to jest coś niespodziewanego. Rozumiem tych samorządowców, którzy – a i takie głosy słychać - chcieliby tej przedłużonej kadencji, ale porządek prawny, ordynacja wyborcza, system wyborczy jest rzeczą świętą.

Wiele lat temu umówiliśmy się, że wybory te będą co cztery lata i samorządowcy powinni się z tym zgodzić, bo inaczej pójdziemy drogą Putina, który wydłuża wybory, przesuwa kadencje, zmienia system głosowania po to, aby wygrać. To nie jest dobra droga. Nic na siłę, ale pewnie tak się stanie, bo w Sejmie Zjednoczona Prawica ma w głosach przewagę.  

A jak przebiega kampania wyborcza?
Partie jeszcze się na dobre nie rozkręciły. Na razie w tej kampanii nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego. Co do koalicji, to na pewno Platformie bliżej jest do PL2050 czy PSL-u. Może trochę dalej do Lewicy. Uważam, że w im większym bloku pójdziemy, im większa grupa ludzi zjednoczy się wokół jednej listy, to będzie większa szansa na zebranie wystarczającej ilości głosów aby doprowadzić do zmiany władzy w Polsce. A nie ukrywam, że ja jestem zwolennikiem takiej zmiany. Innej opcji nie ma. I opozycja powinna łączyć się pod szyldem tej zmiany władzy, bo w przyszłym roku czeka nas ogromny kryzys gospodarczy. Nie tylko splajtują małe sklepiki czy piekarnie, także przedsiębiorstwa średnie i duże. Mówię o tych normalnych firmach produkcyjnych, które już teraz działają na granicy strat, a jeżeli przyjedzie zapłacić im za prąd pięć razy więcej, za gaz trzy razy więcej, to nie wierzę, że firmy sobie z tym poradzą. I na tym politycy powinni się głównie teraz skoncentrować, szukać porozumienia ale i metod ograniczania tego kryzysu.

Ta trudna sytuacja gospodarcza jest globalna, wynika z wojny w Ukrainie. Z drugiej strony rząd wprowadza choćby tarcze osłonowe, dotacje dla indywidualnych osób, aby zmniejszyć ten efekt inflacji. To jaki jest pomysł PO na to, aby poprawić tę sytuację?
Pomysł jest prosty – trzeba obniżyć cenę prądu do poziomu realnych kosztów jego produkcji. Nie rozumiem, dlaczego u nas płacimy za prąd tak dużo, skoro w Polsce produkuje się go z węgla brunatnego, którego złoża mamy własne i właścicielem tego surowca jest Skarb Państwa. Wystarczyłoby, aby ten prąd zdrożał o 20, no może o 30 proc. Innego powodu tej podwyżki energii nie widzę, tylko taką, że państwo chce mieć z niej nadzwyczajne zyski, aby nazbierać pieniędzy, które przed wyborami rozda.

Radosław Sikorski, europoseł PO zasugerował na swoim Twiterze, że sprawcą wycieków z gazociągów Nord Stream mogły być Stany Zjednoczone. Jak pan skomentuje ten wpis?
Politycy za pośrednictwem mediów społecznościowych często wyrażają swoją opinię. Czasem mniej, czasem bardziej trafną. Ja nie oceniam wypowiedzi innych i nawet nie chciałbym się do nich odnosić, bo każdy to robi na własne ryzyko.  

Nie dziwi pana to, że taką opinię wypowiada świadomy, wieloletni polityk. Były szef MSZ, MON, obecny europoseł PO? 
Każdy swoje wypowiedzi czy wpisy czyni na własną odpowiedzialność. Nie jestem za tym, aby kogoś chwalić lub potępiać. Jest to europosła odpowiedzialność, a czy postąpił dobrze czy źle, to się jeszcze okaże. Polityk ma prawo mówić, a społeczeństwo ma prawo go za to rozliczać.  

To jak może go rozliczyć?
Poparciem lub brakiem tego poparcia...  

Po takim wpisie, Radosław Sikorski ma szansę być na przykład szefem MSZ w ewentualnym rządzie Platformy? 
W moim przekonaniu, tak. Co się stało, do końca nie wiemy a tu próbujemy wydać wyrok skazujący na kogoś, kto może mieć nieco inne zdanie. Spokojnie. Poczekajmy. Jestem przekonany, że ta sprawa się wyjaśni, bo wielu krajom na tym zależy – mam na myśli tutaj te uszkodzenia gazociągu Nord Stream. I wtedy zobaczymy, czy ten wpis był wzięty z sufitu, czy może jest w nim ziarnko prawdy. Ja odpowiedzialności za taki wpis brać nie chcę, ale uznaję prawo Radosława Sikorskiego do takiego wpisu, który uważa za słuszny.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ostrzał Kijowa. W trakcie operacji na sercu dziecka zabrakło prądu

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Kobiak jest politykiem czyli zawodowym kłamca i manipulatorem. Wychodzi na to, że Kobiak sprzeciwia się fuzji tylko w wywiadach, bo w realu, gdy mógł sprzeciwić się temu w ustawie, to Kobiak poparł możliwość fuzji.

Taki to antybydgoski kłamca z PO z Tucholi.
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie