Co za mecz! Energa Toruń zatrzymała CCC Polkowice. To szóste z rzędu zwycięstwo "Katarzynek" [ZDJĘCIA]

(jp)
Energa Toruń - CCC Polkowice
Energa Toruń - CCC Polkowice Grzegorz Olkowski
CCC nie przegrał od sześciu meczów, po drodze zdobył Kraków i Wrocław, ale w Toruniu nie dał rady. W Spożywczaku "Katarzynki" dokonują w tym sezonie wielkich rzeczy. Wspaniały mecz Melissy Diawakany.

Energa Toruń - CCC Polkowice 83:73 (19:24, 18:15, 20:18, 26:16)
ENERGA: Hornbuckle 20 (2), 7 zb, 5 as., Cain 13, 9 zb., Skobel 12 (2), Grigalauskyte 8, Mansfield 3 oraz Diawakana 18 (1), Uro-Nilie 9 (1), Maliszewska 0.
CCC: Fagbenle 25, Clark 18, Gajda 10 (2), Spanou 5, Bojović 5, 6 as. oraz Leciejewska 4, Stankiewicz 4, Puss 2, Sandrić 0, Ervin 0.

W Toruniu zmierzyły się drużyny z najlepszymi aktualnie seriami w Basket Lidze Kobiet: Energa miała na koncie pięć z rzędu wygranych spotkań, CCC nawet jedno więcej.

W pierwszych minutach Energa musiała gonić, bo CCC po akcjach Alyshy Clark i Temitope Fagbenle prowadziła 2-4 punktami. Początkowo odpowiadała im jedynie Alexis Hornbuckle, ale potem wsparła ją Agnieszka Skobel (14:14). Po "trójce" Melissy Diawakany było nawet 17:14, ale rywalki szybko odpowiedziały punktową serią. Nie do zatrzymania była Fagbenle, która w 1. kwarcie zdobyła 10 pkt,a do przerwy miała 7/8 z gry.

Enerdze długo brakowało punktów Lauren Mansfield (do czego już ostatnio kibice zdążyli się przyzwyczaić), ale przede wszystkim Kelley Cain. Od początku widać było, że CCC przygotował się w defensywie przeciwko potężnej środkowej, a najlepszym sposobem okazało się pozbawienie jej piłki.

Amerykanka w końcu urwała się obronie tuż przed przerwą i wykonała dwie akcje. W samą porę, bo przewaga rywalek sięgała już 8 pkt (31:39).

Energa 2. połowę zaczęła znakomicie, od serii 8:0. Pierwsze punkty zdobyła Mansfield, Skobel trafiła za 3 (45:39). Polkowiczanki poprawiły jednak defensywę i przez kilka minut Energa nie była w stanie znaleźć drogi do kosza. Dopiero Miriam Uro-Nilie przełamała kiepską passę, a przed ostatnią kwartą mieliśmy remis.

To CCC lepiej zaczęło ostatnią część. Kibicom w Toruniu przypomniała się Weronika Gajda, po jej dwóch akcjach było 59:65.
Prawdziwe emocje "Katarzynki" zostawiły jednak na koniec. Jeszcze na 3 minuty przed końcem było 70:73, ale ostatnie minuty to popis duetu Diawakana - Hornbuckle.

Na 34 sek. przed końcem ponownie faulowana była Diawakana, a w dodatku ławka CCC zarobiła faul techniczny. Obwodowa Energi była bezbłędna w ostatniej minucie: trafiła wszystkie wolne (7/7 w 40 sekund), za chwilę znowu faulowana dwa kolejne (zdobyła 10 pkt w ostatniej kwarcie) i było już jasne, że CCC w Toruniu polegnie (81:73). Ostatni fragment meczu Energa wygrała 13:0!

Przed meczem fetowano 500 występ w lidze Emilii Tłumak. Kapitan "Katarzynek" otrzymała prezenty od władz miasta, klubu i kibiców. Niestety, z powodu grypy nie była w stanie pomóc drużynie w tym meczu.

OPINIE PO MECZU

Algirdas Paulauskas (trener Energi Toruń): Chciałbym zacząć od najważniejszej rzeczy: dziękuję kibicom, którzy byli wspaniali i do końca wierzyli w nasze zwycięstwo. Zawodniczki też wtedy uwierzyły w zwycięstwo. Przed spotkaniem mówiłem swoim koszykarkom, że CCC Polkowice to drużyna pretendująca do złotego medalu i my musimy ich zatrzymać. Dziewczyny to zrobiły, oczywiście w tym jednym meczu. Drużyna gości grała bardzo twardo w obronie i traciliśmy wiele piłek. Ważne, że walczyliśmy do końca i nie daliśmy uciec zespołowi z Polkowic na więcej niż 8 punktów. Bojowo graliśmy do końca. Melissa Diawakana w końcówce zrobiła sporo dobrej roboty w obronie, rzuciła trochę punktów, było jej wszędzie pełno i to poniosło cały zespół.

Melissa Diawakana (zawodniczka Energi Toruń): Chciałabym podziękować Bogu, to był dobry mecz i świetnie się dla nas zakończył. Co do meczu- to było spotkanie dwóch bardzo dobrych i walecznych drużyn. Myślę, że potrzebowałyśmy mocniej tego zwycięstwa i dzisiaj wygrałyśmy. Każdy zrobił to, co powinien, powiedział, co miał do powiedzenia. CCC Polkowice nie grało źle, po prostu zagrałyśmy teraz trochę lepiej. Dziękuje im za walkę. Dziękuje trenerom za cały tydzień pracy na treningach.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie