Dyrektor festiwalu Camerimage: - Rafał Bruski boi się naszych wypowiedzi [list]

Joanna PlutaZaktualizowano 
Tak było w zeszłym roku - z okazji jubileuszu Camerimage Marek Żydowicz otrzymał od prezydenta Bruskiego medal i zapewnienie o chęci dalszej współpracy.
Tak było w zeszłym roku - z okazji jubileuszu Camerimage Marek Żydowicz otrzymał od prezydenta Bruskiego medal i zapewnienie o chęci dalszej współpracy. Filip Kowalkowski
Dyrektor festiwalu Camerimage najpierw zapytał kandydatów na prezydenta Bydgoszczy jak widzą przyszłość festiwalu. Teraz skomentował ich odpowiedzi. „List pana Rafała Bruskiego wywołuje największe emocje” - uważa.

Marek Żydowicz kilka tygodni temu wystosował list otwarty do kandydatów na urząd prezydenta Bydgoszczy. Zapytał w nim m.in. o to, co po wygranych wyborach zrobią w kwestii przyszłości festiwalu Camerimage: czy będą chcieli podpisać umowę na organizację imprezy nad Brdą na kolejne lata, a jeśli tak, to z jakim dofinansowaniem [w grudniu ub.r. po tym, jak Żydowicz podpisał list intencyjny w sprawie budowy Centrum Camerimage w Toruniu, prezydent Bruski postanowił zmniejszyć dotację dla festiwalu z 2,5 mln zł do 500 tys. zł. Poparli go radni - przyp. red.].

Pisemne odpowiedzi otrzymał od trzech kandydatów: Tomasza Latosa (PiS), Marcina Sypniewskiego (Czas Bydgoszczy) i Rafała Bruskiego. Teraz postanowił się do nich odnieść. „Konkretne zapewnienia złożył pan Tomasz Latos wskazując na konieczność powrotu do rozmów z organizatorami i utrzymania poziomu finansowego wsparcia miasta w wysokości nie mniejszej niż w latach 2010-2017. (...) Potraktował nas jak ważnego dla Bydgoszczy partnera (...)” - czytamy w odpowiedzi Żydowicza.

Odniósł się także do propozycji Marcina Sypniewskiego, by zmienić nazwę festiwalu na Bydgoszcz Camerimage. „To propozycja ciekawa, ale wymaga od miasta poczynienia bardzo dużych nakładów na infrastruktur festiwalową” - pisze i kontynuuje: „List pana Rafała Bruskiego wywołuje największe emocje i budzi największe wątpliwości. Utwierdza nas w przekonaniu, że kandydat na prezydenta nie traktuje festiwalu po partnersku”.

Czytaj także: Szef Camerimage pytał o przyszłość festiwalu. Odpowiedziało 3 kandydatów na prezydenta [listy, zdjęcia]

Żydowicz pisze także: „Umowa na organizację festiwalu w bieżącym roku (...) zawiera kuriozalne postanowienie, zgodnie z którym, pod rygorem kary finansowej, fundacja Tumult nie może krytykować działań miasta. Przedstawiciele urzędu powołując się na polecenie prezydenta odmówili negocjowania tego zapisu, zmuszając tym samym fundację do podpisania „niestandardowej” umowy, która wbrew konstytucji RP ogranicza nasze prawo do swobody wypowiedzi”.

Poprosiliśmy ratusz, by odniósł się m.in. do tej części pisma szefa Camerimage. - W projektowanej umowie przewidziano wykonanie na rzecz miasta usług zorganizowania imprezy artystycznej. Jej efektem mają być pozytywne doznania - tłumaczy Łukasz Krupa, dyrektor biura promocji miasta. - Zamawiający ma prawo do kształtowania spodziewanego efektu, stąd posiada prawo do wniesienia postanowień o wzajemnej lojalności. W takim ujęciu należy przyjąć, iż odbiorca wynagrodzenia za usługę, szczególnie o charakterze imprezy artystycznej, może zostać zobowiązany do lojalności wobec zamawiającego. Przedmiotowe zapisy w umowie są tym bardziej zasadne, iż pomimo wsparcia przez ostanie 10 lat festiwalu łączną kwotą 20 mln zł, pojawiały się w przestrzeni publicznej - zwłaszcza w ostatnim czasie - krzywdzące i bezzasadne opinie na temat miasta ze strony pana Żydowicza.

Co na to szef festiwalu? - Pisemna opinia znakomitego konstytucjonalisty prof. Zbigniewa Witkowskiego mówi co innego - komentuje w rozmowie z nami. - Stwierdza, że zapisy zaproponowane przez miasto są nie do przyjęcia i mają charakter cenzury prewencyjnej. Co do moich wypowiedzi, żadna z nich nie dotyczyła miasta jako takiego. Krytykowałem jedynie prezydenta Bruskiego wskazując na to, że nie może pochwalić się taką skutecznością inwestycyjną, jak prezydent Zaleski w Toruniu, który wybudował m.in. most na Wiśle, CSW czy salę na Jordankach. Oczekuję w takim razie, że prezydent wskaże, które z moich wypowiedzi były nieprawdziwe.

Żydowicz uważa, że prezydent Bruski obawia się wypowiedzi. - Nie zgodził się na to, byśmy jako fundacja zabrali głos na sesji RM. Teraz grozi nam karami pieniężnymi za wypowiedzi, które może uznać za szkodliwe dla Bydgoszczy? Dlaczego? Pan Bruski pomówił mnie o nielojalność wobec Bydgoszczy w związku z podpisaniem listu w sprawie budowy Centrum Camerimage w Toruniu. Uważam, że zrobił to dlatego, by odwrócić uwagę opinii publicznej od własnej indolencji inwestycyjnej, bo prawdziwym problemem jest to że prezydent Zaleski potrafił porozumieć się z premierem rządu RP w sprawie znalezienia środków na ewentualną budowę Centrum Camerimage, a panu Bruskiemu nie udało się to nawet w czasach, gdy rządzili jego koledzy partyjni premierzy Tusk i Kopacz.

Ratusz zapytaliśmy także jeszcze o to, co z przyszłością festiwalu w Bydgoszczy, w kontekście ostatniego listu Marka Żydowicza.
- Pan prezydent przez 8 lat wywiązywał się lojalnie z zawartych z panem Żydowiczem umów - komentuje Łukasz Krupa. - Druga strona nie może się pochwalić podobną lojalnością. Co więcej, w ostatnim czasie pan Żydowicz wielokrotnie niepochlebnie wypowiadał się na temat działań miasta, które są niczym innym, jak tylko efektem planowanych i, jak wynika z listu intencyjnego, przesądzonych przenosin festiwalu do Torunia. Trudno, żeby bydgoszczanie płacili za promocję imprezy, która w niedalekiej perspektywie ma zmienić miejsce. Stąd kwota wsparcia na poziomie 500 tys. zł.

Pełna treść odpowiedzi Marka Żydowicza na listy kandydatów na prezydenta Bydgoszczy:

"Szanowni Państwo,
w imieniu Fundacji Tumult – organizatora Festiwalu Camerimage, dziękuję kandydatom na urząd prezydenta miasta Bydgoszczy za ich odpowiedzi na pytania, które zadałem w liście otwartym z dnia 5 września b.r. Odpowiedzi otrzymaliśmy od Panów: Tomasza Latosa, Marcina Sypniewskiego i Rafała Bruskiego. Ponieważ niemal wszystkie bydgoskie media opublikowały te listy, pozwolę sobie na krótkie ich skomentowanie.

Pragnę podkreślić, że zwracając się do kandydatów z pytaniami, miałem na uwadze dobro Festiwalu i znaczenie tego wydarzenia dla Bydgoszczy i jej mieszkańców. Camerimage gości w Bydgoszczy od 8 lat. Przez ten czas Festiwal stał się kulturalną wizytówką Miasta i przynosił konkretne korzyści finansowe dla samorządu i miejskiej społeczności.

  • Jest oczywiste, że Festiwal promuje Bydgoszcz na świecie. Wszelkie środki przeznaczane na promocję Festiwalu są de facto środkami promującymi Bydgoszcz. W 2017 roku wyniosły one 1 mln złotych i zostały wydane w większości na różnego rodzaju kampanie medialne na całym świecie.
  • W tym samym roku organizatorzy Camerimage wydali 1,85 mln złotych w bydgoskich instytucjach i firmach. Na sumę tę składają się koszty wynajmu obiektów, usług, pracy. Sumując te dwie kwoty można założyć, że Camerimage z nawiązką oddawał Bydgoszczy kwotę, którą Miasto weń inwestowało.
  • Festiwal gromadzi ogromną liczbę gości z Polski i ze świata w martwym turystycznie sezonie (rokrocznie jest to kilka tysięcy osób, z czego połowa to goście zagraniczni, zostający w Bydgoszczy co najmniej jedną dobę).
  • Festiwal zapewnia przychód dla lokalnych przedsiębiorców, w szczególności dla hotelarzy, taksówkarzy, właścicieli sklepów i restauracji. Od 2010 roku goście festiwalowi pozostawili w Bydgoszczy ponad 36 mln złotych.
  • Festiwal wywołuje również spontaniczny szum medialny, który przez cały rok promuje Bydgoszcz. Zapowiedzi wydarzeń Camerimage, relacje telewizyjne, radiowe czy prasowe oraz posty gości festiwalowych to tysiące medialnych doniesień o bardzo dużej wartości promocyjnej. Tylko w latach 2016 – 2017 Festiwal Camerimage przyniósł Bydgoszczy korzyści promocyjne wyceniane przez wyspecjalizowane agencje monitoringu mediów na ponad 50 mln zł.

Mając na uwadze znaczenie Festiwalu dla Bydgoszczy, kandydat na Prezydenta powinien być szczególnie zainteresowany utrzymaniem tej imprezy w mieście i zapewnieniem jej warunków do rozwoju. Konkretne zapewnienie w tej kwestii złożył Pan Tomasz Latos, wskazując na konieczność powrotu do rozmów z organizatorami i utrzymania poziomu finansowego wsparcia Miasta w wysokości nie mniejszej niż w latach 2010 – 2017. Takie wsparcie pozwala na utrzymanie stabilności działań organizacyjnych i taką realizację Camerimage, która pozwoli utrzymać korzyści dla Bydgoszczy w wysokości około kilkudziesięciu milionów złotych rocznie. Pan Tomasz Latos potraktował nas jak ważnego dla Bydgoszczy partnera, z którym trzeba rozmawiać także o rozwoju infrastruktury festiwalowej na Placu Teatralnym. Tak traktują organizatorów festiwali burmistrzowie takich miast na świecie jak Berlin, Cannes, Wenecja czy Toronto.

Zobacz także archiwalny materiał wideo: Brązowa, srebrna i złota Żaba na Camerimage w Bydgoszczy

Deklarację rozmów o przyszłości Camerimage w Bydgoszczy złożył także Pan Marcin Sypniewski. Niestety, nie odniósł się on jednak do kluczowego zagadnienia z punktu widzenia organizacji Festiwalu, jakim jest poziom finansowego zaangażowania Miasta. Jednocześnie zaproponował zmianę nazwy Festiwalu na „Bydgoszcz Camerimage”. Jest to propozycja ciekawa, ale wymaga od miasta poczynienia bardzo dużych nakładów na infrastrukturę festiwalową,tak jak czynią to miasta kojarzone z festiwalami - Berlinale, Cannes Film Festival, Venice Film Festival, Toronto Film Festival. Miasta te ponoszą także
większość wydatków organizacyjnych tych festiwali. Dla przykładu miasta Berlin czy Cannes dofinansowują festiwale budżetem kilkunastu milionów euro rocznie i zapewniają ogromne wsparcie logistyczne.

List Pana Rafała Bruskiego wywołuje największe emocje i budzi największe wątpliwości. Utwierdza nas w przekonaniu, że kandydat na Prezydenta nie traktuje Festiwalu po partnersku. Z treści listu oraz innych wypowiedzi kandydata na Prezydenta może wynikać, że Festiwal jest roszczeniowym petentem, który musi konkurować o miejsce w kalendarzu miejskich imprez z festynami i piknikami. Podkreślanie przez Pana Prezydenta, jakoby chciał on Festiwalu w Bydgoszczy „do końca świata i o jeden dzień dłużej”, jest zaś – w świetle decyzji o zmniejszeniu dofinansowania – pustym, retorycznym ozdobnikiem.

Podczas rozmów z Panem Prezydentem w grudniu 2017 roku Fundacja uzgodniła, że będzie organizować Camerimage w Bydgoszczy w latach 2018-2022, a Prezydent Bruski zapewnił zwiększenie wsparcia dla Festiwalu. Jednocześnie Pan Bruski stwierdził, że nie może zapewnić poprawy infrastruktury festiwalowej w mieście i że możemy po 2022 roku przenieść Festiwal tam, gdzie znajdziemy lepsze warunki. Dbając o interes Fundacji i jej dalekosiężne plany podpisany został list intencyjny w sprawie ewentualnej budowy Centrum Festiwalowo-Kongresowego „Camerimage” w Toruniu. Podpisanie listu w żaden sposób nie naruszało uzgodnień dotyczących organizacji Camerimage w Bydgoszczy do 2022 roku. Pan Prezydent Bruski nie dotrzymał uzgodnionych warunków współpracy w latach 2018-2022. Nie dotrzymał danego publicznie słowa.

Na wniosek Pana Bruskiego obniżono dofinansowanie organizacji Festiwalu przez Bydgoszcz o 80%. Pan Bruski nie wyraził także zgody na to, by organizatorzy Camerimage mogli wyjaśnić tę sprawę na posiedzeniu Rady Miasta. Cynizmem jest wskazywanie przez Pana Bruskiego, że decyzję o obniżeniu wsparcia dla Festiwalu podjęła Rada Miasta w sytuacji, gdy większość w niej ma jego partia. Pomimo wielokrotnych próśb, Pan Bruski przez ostatnie 10 miesięcy konsekwentnie odmawia spotkania z organizatorami Festiwalu. Umowa na organizację Festiwalu w bieżącym roku, która w imieniu Prezydenta Bruskiego została nam przedstawiona przez podległych mu urzędników, zawiera natomiast kuriozalne postanowienie, zgodnie z którym, pod rygorem kary finansowej, Fundacja nie może krytykować działań Miasta. Przedstawiciele urzędu powołując się na polecenie Prezydenta Bruskiego odmówili negocjowania tego zapisu, zmuszając tym samym Fundację do podpisania „niestandardowej” umowy, która wbrew konstytucji RP ogranicza nasze prawo do swobody wypowiedzi.

Władze Fundacji odpowiadają za Festiwal wobec uczestników, gości i sponsorów. Nie mogą dopuścić do degradacji marki Camerimage na świecie i mają obowiązek zrobić wszystko, aby Festiwal był kontynuowany na przynajmniej dotychczasowym poziomie. W świetle stanowiska wyrażonego przez Pana Bruskiego w liście oraz jego postawy wobec organizatorów, posuwania się do działań mogących stanowić naruszenie konstytucji RP, realizacja tego jest po prostu niemożliwa. Camerimage jako impreza o wyrobionej światowej marce, będzie przyciągać gości niezależnie od miejsca. Powstaje jednak pytanie, czy to samo można powiedzieć o Bydgoszczy każdego roku, w listopadzie, bez Camerimage? Czy zatem mając na względzie realne finansowe i promocyjne korzyści, jakie Camerimage przynosi Bydgoszczy, Pan Bruski rzeczywiście chce zrezygnować z traktowania Festiwalu na partnerskich warunkach i ograniczać udział Miasta w organizacji Festiwalu?

Zmniejszenie udziału Miasta w finansowaniu Festiwalu będzie skutkowało zmniejszeniem korzyści dla Bydgoszczy. Pan Bruski naraża się w ten sposób na zarzut działania na szkodę Bydgoszczy i jej mieszkańców. Lokalni przedsiębiorcy, których hotele i restauracje były w listopadzie wypełnione po brzegi; których taksówki, samochody dostawcze, firmy usługowe realizowały zlecenia dla Festiwalu - wyrazili swoją dezaprobatę dla takiego traktowania Camerimage pisząc list do Prezydenta Bruskiego. Ich apel został zignorowany przez Pana Rafała Bruskiego enigmatycznym zapewnieniem, że Miasto wykreuje wydarzenie przynoszące podobne, konkretne korzyści. Minął czas, pieniądze zabrane Camerimage zostały wydane, a gdzie jest to wydarzenie? Mieszkańcy Bydgoszczy, setki wolontariuszy, uczestnicy organizowanego w mieście od 8 lat filmowego programu edukacyjnego Sztuka Wyboru też zapewne będą pamiętali o tych faktach."

Do tematu wrócimy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

j
jolka

szkoda Camerimage. przynajmniej raz w roku Bydgoszcz robila się światowa i międzynarodowa. I moglismy byc dumni z Bydgoszczy. a tak znowu zostaniemy ze swoimi kompleksami z pretensjami do świata.

h
hahahaha

list intencyjny ... :-) gdyby listy intencyjne w Polsce byly kiedykolwiek realizowane bylibysmy najwieksza potega gospodarcza na swiecie. Camerimage nie wroci do Torunia, bo Zydowicz i Zaleski sie nie lubia. Raczej przeniesie sie gdziekolwiek.

b
bydgoszczanin

Bruski na poczatku swojej kadencji mial potencjal na wszystko. Kumpel z PO był prezydentem, inny premierem, inny marszałkiem. Wszytko mógł dla Bydgoszczy załatwić. I co zalatwił? Nic. To teraz tym bardziej NIC nie zalatwi. Lepiej zaglosowac na czlowieka, ktory bedzie mial konkretne przelozenie na budzety w Warszawie. Po co nam prezydent z PO, jak caly rzad, sejm i sejmik bedzie z PiS-u? Trzeba myslec pragmatycznie, a nie glosowac na czlowieka nieskutecznego i nijakiego. Kazdy jest lepszy od Bruskiego.

l
lolek

Bruskiemu w roku wyborczym nie zależało na Camerimage, bo wiekszosc gosci festiwalu to przyjezdni z Polski i zagranicy. I dlatego wolal zabrac festiwalowi, by kupic sobie miejscowe glosy. Interes Bydgoszczy jako miasta nie ma tu zadnego znaczenia. Liczy sie tylko i wylacznie wyborczy interes Bruskiego, ktoremu pali się grunt pod nogami. Przez osiem lat zbudowal jedynie lodowisko bez możliwości organizacji tam meczy hokejowych. To jakby zbudowal lotnisko bez terminala. Jak odejdzie Camerimage to o Bydgoszczy bedzie znowu tylko mowilo w mediach w negatywnym kontekscie, o spalonych stadionach, utopionych kibicach czy politykach w majtkach na glowach. Dzieki Camerimage Bydgoszcz była w listopadzie na ustach wszystkich. I tego juz nie bedzie. Kto to zastapi? Bydgoska Kronika Filmowa?

s
stop Bruskiego

Panie Krupa dlaczego Pan kłamie?

List intencyjny nie przesądza ani o budowie Centrum w Toruniu ani tym bardziej o przenosinach Camerimage do Torunia,Pan kłamie tak samo jak Bruski zarzucając nielojalność Żydowiczowi. Z listu Zydowicza wynika jasno, ze Bruski chciał camerimage na następn a kadencję a po 2022 roku to juz go nie obchodziło co będzie z Festiwalem.

Zaleski wyciął mu numer bo zaprosił Zydowicza by po 2022 moze bedzie juz centrum w Toruniu - do którego Camerimage mogłoby się przenieść.

Bruski okazał się po prostu arogantem lekceważącym Camerimage i to on jest winny caemu zamieszaniu.

 

s
stop Bruskiego

Panie Krupa dlaczego Pan kłamie?

List intencyjny nie przesądza ani o budowie Centrum w Toruniu ani tym bardziej o przenosinach Camerimage do Torunia,Pan kłamie tak samo jak Bruski zarzucając nielojalność Żydowiczowi. Z listu Zydowicza wynika jasno, ze Bruski chciał camerimage na następn a kadencję a po 2022 roku to juz go nie obchodziło co będzie z Festiwalem.

Zaleski wyciął mu numer bo zaprosił Zydowicza by po 2022 moze bedzie juz centrum w Toruniu - do którego Camerimage mogłoby się przenieść.

Bruski okazał się po prostu arogantem lekceważącym Camerimage i to on jest winny caemu zamieszaniu.

 

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3