Entuzjazm kibiców po zwycięstwach Anwilu Włocławek. "Taki zespół chcemy oglądać!"

Joachim Przybył
Joachim Przybył
Kyndall Dykes
Kyndall Dykes Paweł Czarniak
Efektowne zwycięstwa z wyżej notowanymi rywalami, walka o każdą piłkę, wzajemne wsparcie na parkiecie i jest kandydat na nową gwiazdę - kibice we Włocławku są zachwyceni nowym Anwilem Włocławek.

Symbolem nowego Anwilu Włocławek była jedna z akcji po przerwie meczu z Zastalem Zielona Góra. Bezpańska piłka powoli toczyła się w stronę autu. Szczupakiem na wyścigi rzucili się po nią James Bell i Kyndall Dykes. Takich momentów w sobotnim hicie PLK było więcej. Po roku rozczarowań, konfliktów w zespole i upokarzających porażek kibice znowu oglądali prawdziwe Rottweilery.

I nie kryją entuzjazmu. To tylko kilka z dziesiątek komentarzy w mediach społecznościowych:

"Jakie ja miałem szczęście że mogłem w tym uczestniczyć. Jeszcze teraz, w niedziele rano, słyszę tylko w uszach ten okrzyk... ANWIL... ANWIL... ANWIL!"

"Tego zabrakło w zeszłym sezonie. A dziś aż miło popatrzeć są emocje i zaangażowanie, inny zespół"

"Taki zespół chcemy oglądać: akcja w obronie na parkiecie majstersztyk, trójeczki poderwały kibiców z miejsc. Brawo drużyna".

Bez kibiców tego zwycięstwa zresztą mogłoby nie być. Rozkochani w baskecie włocławianie w sobotę stworzyli w Hali Mistrzów atmosferę godną finałów.

Oliver Vidin, trener Zastalu: - Anwil miał szóstego zawodnika, kibicom gratuluję tak samo jak drużynie.

Przemysław Frasunkiewicz: - Dziękuję kibicom za taki spektakl. Po to się właśnie gra we Włocławku, nasi zawodnicy to zrozumieli i dali się ponieść fanom.

Maciej Bojanowski: - Byłem na pakiecie 17 minut i 17 minut miałem ciarki na plecach.

Koszykarze odwdzięczyli się za wsparcie ciężką pracą i walecznością na parkiecie. Po poprzednim sezonie były wątpliwości, czy Przemysław Frasunkiewicz jest właściwą osobą na właściwym miejscu, ale jego autorski Anwil zmierza w dobrą stronę. - Budowałem zespół z graczy ambitnych. Nie chciałem nikogo, kto przyjechałby odcinać kupony czy unikał pracy w obronie. Ten proces był ciężki, bo nie mieliśmy już atutu pucharów europejskich. Teraz ci koszykarze pokazują teraz, że zasługują na grę w Anwilu Włocławek. Jesteśmy na początku drogi - mówi szkoleniowiec i podkreśla kluczową rolę defensywy w swojej strategii. - W Lublinie też dobrze broniliśmy, ale w meczu z Zastalem to był poziom, jakiego oczekuję. Nie wszystko widać w statystykach, mieliśmy przecież tylko jeden przechwyt. Każdy zawodnik chciałby rzucać dużo punktów, ale sprawą nadrzędną jest wynik zespołu.

We Włocławku już mało kto tęskni za Ivanem Almeidą, bo jest nowy król: Jonah Mathews. W Lublinie pracował w defensywie, przeciwko Zastalowi pokazał wielki potencjał w ofensywie, rzucając najwięcej punktów, ale także trafiając najważniejsze rzuty.

Frasunkiewicz: - To typ strzelca, który w trudnych momentach może nam pomóc wygrać mecz w ofensywie, a jednocześnie daje świetny nacisk na piłkę. To mądry gracz, który doskonale wie, kiedy zdarza mu się błąd i więcej go nie powtarza. Nie chciałbym jednak dzielić zespołu na liderów i innych, nie rozliczam nikogo z punktów. Jest jeszcze kilku zawodników, którzy potrafią wziąć na siebie odpowiedzialność. Mam prostą zasadę: niech każdy będzie gwiazdą w swojej roli.

Anwil Włocławek w pierwszych kolejkach pokonał pewnie Start Lublin i Zastal. Obie drużyny w przedsezonowych rankingach były wyżej notowane. Przemysław Frasunkiewicz studzi nastroje.

- To kompletnie nic nie znaczy. Były momenty, że mogliśmy przegrać w Lublinie i z Zastalem. Cały czas mamy zespół w budowie. Jest zaangażowanie i wola walki, ale są wciąż także braki. Budujące, że jest ich mniej z każdym kolejnym meczem. Apeluję o spokój i nie możemy traktować Anwilu jako kandydata do medalu, bo wygraliśmy dwa mecze. Zostało ich 28 do końca rundy zasadniczej i wierzę, że w kolejnych zagramy z takim samym zaangażowaniem - dodaje Frasunkiewicz.

Rozmowa z Mariuszem Rumakiem po meczu Polska - Ukraina 2:2 U19

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie