Fikcyjne faktury, obrót złotem i milionowe wyłudzenia. Sprawa szajki w sądzie w Bydgoszczy

Maciej Czerniak
Maciej Czerniak
Sprawa wyłudzeń VAT-owskich trafiła do bydgoskiego sądu, bo z Kujawsko-Pomorskiego pochodzi większość wspólników oskarżonych i świadków
Sprawa wyłudzeń VAT-owskich trafiła do bydgoskiego sądu, bo z Kujawsko-Pomorskiego pochodzi większość wspólników oskarżonych i świadków Polskapress
Udostępnij:
Grupa miała dokonywać wyłudzeń VAT-owskich dzięki podstawionym słupom i zakładaniu firm, które markowały obrót metalami szlachetnymi. Większość oskarżonych to mieszkańcy Kujawsko-Pomorskiego.

Zobacz wideo: Rynek pracy odporny na pandemię

W Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy odbyła się kolejna rozprawa dotycząca grupy osób oskarżonych o dokonywanie wyłudzeń podatkowych na podstawie fikcyjnego obrotu złotem i srebrem.

Na sali rozpraw stawił się w charakterze świadka jeden ze "słupów", dzięki którym osoby kierujące szajką mogły zarabiać na wyłudzanych od państwa zwrotach podatku. Przyznał, że "prowadził spółkę", ale nie był w stanie przywołać w pamięci jej nazwy.

- Trochę tych spraw mam. Pogubiłem się - wyznał przed sądem Marcin T. (dane zmienione z uwagi na ochronę przysługującą świadkowi). Wobec mężczyzny trwa jeszcze postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach, która pierwotnie zajmowała się również sprawą skierowaną i procedowaną obecnie w sądzie w Bydgoszczy.

To Cię może też zainteresować

Świadek skorzystał z prawa do odmowy składania zeznań, w związku z tym, że poza posiadaniem statusu świadka w trwającym właśnie procesie, jest również oskarżony w innej sprawie. Sędzia Krzysztof Dadełło odczytał jednak zeznania, które mężczyzna złożył w 2017 i 2019 roku. Wynikało z nich, że świadek dostał od swojego znajomego propozycję założenia spółki i wystawiania fikcyjnych faktur potwierdzających rzekomy obrót granulatami metali szlachetnych.

- Wiedziałem, że to nielegalne, że kiedyś będę miał wyrok, ale pieniądze były dla mnie ważniejsze - to słowa świadka, które odczytał sędzia.

Przyznał, iż z początku płacono mu za wystawianie faktur i odbieranie pieniędzy z banku. - Dostawałem jednak coraz mniej, skończyło się na tym, że płacono mi 100 zł od faktury. To z powodu tego, że było coraz więcej osób wystawiających fikcyjne faktury... - dodał.

Sąd odroczył termin kolejnej rozprawy do 18 listopada. Jako świadek ma wtedy zeznawać, między innymi "kolega" Marcina T., który zainteresował go możliwością dorobienia sobie na wystawianiu fikcyjnych faktur.

Działanie na słupy

Akt oskarżenia Prokuratury Regionalnej w Katowicach w tej sprawie trafił do bydgoskiego sądu w lutym 2019 roku.
Na ławie oskarżonych zasiadło sześć osób, wspólników, pracowników oraz ludzi związanych z zarejestrowaną na terenie Kujawsko-Pomorskiego spółką "S." (inicjał, pełna nazwa do wiadomości redakcji). Podmiot specjalizował się w obrocie granulatem złota. Dokonywano - jak podkreślają śledczy - "wielomilionowych" wyłudzeń podatkowych, głównie VAT-u. Oskarżeni mają również zarzuty oszustw i prania pieniędzy. Oskarżeni to Piotr M., Adam M., Adam K., Marek D., Piotr W. i Sebastian W.

Wątek "bydgoski" wyizolowano z większego ogólnopolskiego śledztwa dotyczącego wyłudzęń VAT-owskich. Śledczy mówią o karuzeli podatkowej.

- Sprawę skierowano do sądu w Bydgoszczy u uwagi na ekonomikę procesową, ponieważ większość świadków mieszka właśnie na terenie Kujawsko-Pomorskiego - wyjaśnia prok. Katarzyna Żołna, z biura prasowego Prokuratury Regionalnej w Katowicach.

W głównym postępowaniu oskarżeni zostali pracownicy spółek, które uczestniczyły w markowaniu transakcji obrotu granulatem złota, a ich działalność - miała miejsce, między innymi w Warszawie, Poznaniu i Pszczynie.

- Działalność będąca przedmiotem postępowania dotyczy okresu od 2012 do 2013 roku - dodaje prokurator Żołna.

Obrońcy szacują, że proces potrwa jeszcze wiele miesięcy, ale "na pewno" postępowanie nie zostanie zakończone przed końcem 2021 roku.

To kolejna sprawa dotycząca wyłudzeń VAT-owskich w obrocie metalami szlachetnymi. Już w 2014 roku w ręce policji wpadło 21 osób z różnych części kraju, którym postawiono zarzuty. Pierwsze zatrzymania miały miejsce w 2014 roku. Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji wspólnie z policjantami Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą KWP w Bydgoszczy sprawę tę przeprowadzili przy współudziale Urzędów Kontroli Skarbowej z Katowic i Bydgoszczy, jak również w porozumieniu z Generalnym Inspektorem Informacji Finansowej.

Policjanci ustalili osoby, które uczestniczyły w przeprowadzaniu pozornych transakcji handlowych tzw. karuzeli podatkowej metalami szlachetnymi w celu wyłudzania podatku VAT. Firmy dokumentowały fikcyjny obrót gospodarczy. Następnie składały stosowne deklaracje w Urzędach Skarbowych, wyłudzając w ten sposób od Skarbu Państwa wielomilionowe zwroty podatku VAT.

Korzyści pochodzące z przestępstw legalizowano w wyniku transakcji handlowych z wykorzystaniem kont bankowych. Dla ukrycia przestępczego działania podmioty gospodarcze uczestniczące w tym procederze korzystały z pomocy wyspecjalizowanych biur rachunkowych i doradców podatkowych.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wacior
: ) : ) : ) : )
Dodaj ogłoszenie