Grudziądzkie spichlerze będą Pomnikiem Historii. Nareszcie!

(DD)
Grudziądzkie spichlerze, decyzją Prezydenta RP, zostaną wpisane na prestiżową listę Pomników Historii
Grudziądzkie spichlerze, decyzją Prezydenta RP, zostaną wpisane na prestiżową listę Pomników Historii Piotr Bilski/Archiwum GP
W czwartek, podczas gali w Warszawie grudziądzcy samorządowcy odbiorą akt nadania statusu Pomnika Historii kompleksowi spichlerzy i terenowi między nimi a Wisłą w Grudziądzu.

Długo się o to staraliśmy

- Zabiegi o ten wpis rozpoczęliśmy dobrych 8 lat temu. Wtedy okazało się, że większość spichlerzy formalnie nie jest zabytkami. Trzeba było dokonać ich wpisów do rejestru, przygotować liczne opracowania dotyczące także ich wartości kulturowej, a nie tylko zabytkowej. Podnosiliśmy w nich m.in., że Błonia Nadwiślańskie i spichlerze były scenerią filmu Andrzeja Wajdy, że są prezentowane na widokówkach, w kalendarzach... Czekaliśmy na opinię Narodowego Instytutu Dziedzictwa, na poparcie naszego wniosku przez ministerstwo kultury... - wylicza Marek Sikora, wiceprezydent Grudziądza, który od początku pilotował tę sprawę.

Lista jest bardzo krótka

Obiektów wpisanych przez Prezydenta RP na listę Pomników Historii jest niewiele: zaledwie 70 z całego kraju. Nasze województwo na razie reprezentują na niej tylko muzeum w Biskupinie oraz starówki w Toruniu i Chełmnie.

Co, poza prestiżem, da nam ten wpis? - Przede wszystkim otworzy drzwi do nowych źródeł pozyskiwania środków unijnych na renowację spichlerzy oraz terenu między nimi a Wisłą. Ogłosimy ogólnopolski konkurs na architektoniczną koncepcję ich kompleksowego zagospodarowania. A w dalszej perspektywie będziemy mogli się starać o wpis na listę zabytków UNESCO - snuje plany Sikora.

Spichlerze w Grudziądzu - cud, który czeka na remont [zdjęcia, wideo]

Miasto kupuje spichrze

Grudziądzkich spichlerzy jest 26. Tylko 14 z nich jest w rękach samorządu - należy do miasta, muzeum lub Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Nieruchomościami. Pozostałe budynki są w rękach prywatnych. - Wykupujemy je po kolei. Z niektórymi są jednak problemy ponieważ mają nieuregulowaną sytuację prawną: jest tam wielu właścicieli lub nie wiadomo do kogo należą, bo nie zostały przeprowadzone sprawy spadkowe - mówi Sikora.

Z tego, że grudziądzkie spichlerze znajdą się na liście Pomników Historii cieszy się Sambor Gawiński, wojewódzki konserwator zabytków, który również o to zabiegał. - W tej chwili szanse na taki wpis mają mają także wzgórze klasztorne w Strzelnie oraz ciąg technologiczny produkcji soli w Ciechocinku - mówi Gawiński.


Wiceprezydent Marek Sikora o planach dotyczących spichlerzy mówił w kwietniu 2016 r.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marek Szajerka

Powielana wielokroć wiedza o spichrzach grudziądzkich jest oparta na artykule Zbigniewa Radackiego z 1959 r. Wówczas dominująca była metoda datacji w oparciu o układ wiązania cegieł. Ta metoda jest już przestarzała. Tracą na tym niewątpliwie spichrze grudziądzkie. Napisałem artykuł  o spichrzach do Rocznika Grudziądzkiego, T.17: 2007,s.53-75. Jest on jednak przemilaczany.

Z
Zgred

Bardzo ciekawe!

M
Marek Szajerka

1. Są typu kalenicowego, klasyfikują się do kategorii spichrzy klasztornych.
Prawo zabraniało w miastach zabudowywać mury obronne. Inaczej było na terenach zamków. Identycznie, zamiast murów postawiono spichrze w zamkach miejskich w Pokrzywnie i Rogóźnie. Dla Jana Długosza i Kacpra Henenbergera Pokrzywno było miastem. Tamtejszy zamek jest typu miejskiego.
2. Są położone na terenie należącym do zamku od XIII do XVIII w. Teren ten nazywano też miejskim przedzamczem.
3. Był to teren dzierżawiony przez setki lat przez mieszczan od zakonu krzyżackiego a następnie od starostów.
4. Na tym terenie była też rezydencja kanoników chełmińskich, zwana w XVI w. zamkiem konwentu.
5. Jak wynika z dokumentu miejskiego z 1365 r. spichrze zbudowali Krzyżacy dla siebie a następnie odstąpili mieszczanom.
6. Np. spichrze 9-11 reprezentują ten sam typ monumentalny, co spichrze dla zamku w Malborku, zbudowane w Kałdowie.

7. Nie wszystkie obiekty w tym kompleksie to spichrze, nr 49 to baszta ustępowa, zwana gdaniskiem. Z pięciu zachowanych na terenie d. państwa krzyżackiego, tylko grudziądzkie pełni swoją pierwotną funkcję ubikacji. W Toruniu, Kwidzynie i Malborku sa wyłącznie obiektami muzealnymi.

8. Jednolity od strony Wisły obiekt o długości 100, z dwiema pierwotnie basztami po bokach o podstawach 15 m x 15 m i 15 m x 17 m to krzyżacka stajnia dla 50 koni pocztowych. Część środkowa ma ok 7 m szerokości i symetrycznie umieszczone stajenne frota (6 wrót). Nadal widoczne. Zapewne w nazywanym obecnie spichrzu 35 można zobaczyć na najniższym poziomie dawane żłoby z kamieniami wypolerowanymi przez końskie szyje.

 

G
Gość

Tylko patrzeć jak Tomaszek z Flipem i Flapem ogłoszą to jako swój sukces. Potem MPGN kupi kilka nieruchomości, oczywiście utajniając wartość transakcji.

R
R.S.

Ja z kolei z niecierpliwością czekam na gruntowny remont zaniedbanych spichlerzy, uregulowanie ich sytuacji prawnej, i co najważniejsze - odpowiednie zagospodarowanie. Czy i kiedy to nastąpi - trudno to przewidzieć. Dla mnie, jako dla mieszkańca Grudziądza, wstydem jest pokazać z bliska spichrze obdrapane, uszkodzone, często z wywieszoną bielizną. Do tego dochodzi kwestia iluminacji, a w zasadzie jej braku. Niegdyś pięknie prezentowały się nocą, teraz niestety nie prezentują się w ogóle. Cały kompleks spichrzy powinien być prawdziwą (tj, zadbaną i należycie wyeksponowaną) wizytówką miasta - łącznie z terenami przyległymi, tj. zagospodarowanymi Błoniami Nadwiślańskimi oraz ul. Spichrzową, która obecnie niestety wygląda jak nowojorski Bronx.

M
Marek Szajerka

Teraz powinna zapewne  nastąpić promocja rzetelnej i obiektywnej wiedzy o tym kompleksie, od datacji począwszy. Na razie jest , jak z Zamkiem Wysokim. Wieża Klimek z fundamentami ok. 2- 3 m powyżej oficjalnego poziomu dziedzińca średniowiecznego . Podawany poziom dziedzińca to 59-60 m n.p.m. a fundament Klimka dochodzi do głębokości ok. 62-63 m n.p.m. Wg informacji podanej we wnętrzu wieży widokowej Klimek, po przeliczeniu na wysokość nad poziomem morza, Zamek Wysoki zbudowano na wzniesieniu o wysokości ok. 80 m n.p.m., czyli w przybliżeniu na poziomie obecnego tarasu widokowego. Wg mapy geodezyjnej przy studni zamkowej jest wysokość ok. 64-65 m n.p.m.

Turysta widzi tam np. ściany o grubości ok. 0,7 m z parapetami okiennymi, ceglaną, oryginalną posadzką na poziomie 0, czyli 59-60 m n.p.m. a z treści tablicy informacyjnej wynika, że tam były ściany o grubości ok.  3 --4 m.

Z rzetelną wiedzą naukową można startować na Listę UNESCO. Jest tylko jedno ale. Czy osoby odpowiedzialne z urzędu za badania i promocję historii Grudziądza, pobierające pensję są tym zainteresowane?

Dodaj ogłoszenie