Kajakami po bydgoskiej Brdzie. Nawet w szary dzień jest pięknie [zdjęcia]

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Na oblodzonym brzegu przystani "Zimne Wody" nad bydgoską Brdą. Stąd do Wisły jest 4,5 km. Na kolejnych zdjęciach przedstawiamy przebieg spływu z klubu RTW "Lotto - Bydgostia" do "Zimnych Wód" i z powrotem Fot. Marek Weckwerth
Nawet teraz, gdy po śniegu i lodzie zostały tylko resztki, gdy słońce skąpi swych promieni, spływ kajakowy dolnym odcinkiem Brdy może być ciekawy. Mnóstwo tu wodnego ptactwa, a i skutki działalności bobrów można zobaczyć.

Zobacz wideo: Grypa ptaków w gospodarstwie. Jakie niesie ze sobą ograniczenia?

Kajakarze turyści z Regionalnego Towarzystwa Wioślarskiego Lotto - Bydgostia często odwiedzają odległą o 6 kilometrów zaprzyjaźnioną przystań "Zimne Wody", gdzie mogą odpocząć i ogrzać się przy ognisku. Powrotna droga pod słaby na tym odcinku Brdy prąd nie jest problemem. Tym razem wybrali się w bardzo kameralnym składzie pod przewodnictwem Andrzeja Gomola.

To też może Cię zainteresować

To odcinek żeglowny na szlaku oznaczonym jako międzynarodowy E70, choć to czyta teoria, bo nie spełnia standardów współczesnej żeglugi głównymi drogami wodnym. Szlak został też niedawno zamknięty, bo nie wolno przepływać pod wyłączonym z ruchu Mostem Uniwersyteckim. Nie przepływają pod nim nawet superszybkie wyczynowe ósemki wioślarskie.

Płynie się i podziwia widoki

Poza tym wszystko jest OK - płynie się zadzierając wysoko głowy, aby obejrzeć dwuwieżowy apartamentowiec "Tower River", a potem znacznie niższe obiekty: lodowisko "Torbyd", halę "Łuczniczka", hotel "Słoneczny Młyn", mosty Pomorski i Kazimierza Wielkiego, opisana w legendach Wyspę Wisielca, wreszcie kilka zakładów przemysłowych z bydgoską "Sklejką" na czele.

Są też wejścia do kanałów prowadzących do dawnej stoczni "Lloyda" i do portu "Żeglugi Bydgoskiej", a między nimi most im. Żeglugi Bydgoskiej.

To też może Cię zainteresować

Rozbudowane na lewym brzegu zakłady "Sklejka" do dziś stosują sprawdzoną od wieków metodę przechowywania drewna - w postaci przycumowanych do brzegów tratw.

Królestwo wodnego ptactwa

Tratwy i słupki nawigacyjne upodobało sobie wodne ptactwo, zwłaszcza mewy, rybitwy i kormorany. Tu i ówdzie widać płynące łabędzie i kaczki - krzyżówki.

Nie widać za to płochliwych i żerujących zwłaszcza nocą bobrów, ale co rusz dostrzec można efekty ich pracy - podcięte lub już powalone i okorowane drzewa.

Jest na czym oko zawiesić...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie