W niedzielę KH Energa, już Muštukovsem w bramce (w drugiej tercji zmienionym przez Studzińskiego, który bronił w piątek w Nowym Targu), zagrała na wyjeździe z wiceliderem, GKS-em Katowice. Nie minęło 200 sekund, a już przegrywała 0:2. Gdy gospodarze w 14. minucie wykorzystali okres gry w przewadze i zdobyli trzeciego gola, losy spotkania praktycznie były rozstrzygnięte. Skończyło się na 5:0. Torunianie dwukrotnie otrzymali karę za nadmierną liczbę graczy na lodzie...
Warto przeczytać
Kolejny mecz torunianie rozegrają już w najbliższy wtorek o godz. 18 w Oświęcimiu, w piątek zaś podejmą o godz. 18.30 na Tor-Torze JKH GKS Jastrzębie.
GKS Katowice - KH Energa Toruń 5:0 (3:0, 1:0, 1:0)
1:0 Shigeki Hitosato - Joona Monto, Hampus Olsson (1:26), 2:0 Grzegorz Pasiut - Maciej Kruczek (3:16), 3:0 Brandon Magee - Bartosz Fraszko, Mateusz Rompkowski (13:43, w przewadze), 4:0 Bartosz Fraszko - Brandon Magee, Grzegorz Pasiut (32:31, 4 na 3), 5:0 Piotr Ciepielewski - Jakub Wanacki, Igor Smal (51:39)
