Kruszwica. Lampy stoją na środku chodnika

Dariusz Nawrocki, [email protected], tel. 52 357 22 33
Złapał się za głowę, gdy zobaczył, że pracownicy budujący chodnik wzdłuż ulicy Wiejskiej obkładają kostką latarnie, które w tym miejscu stoją już od wielu lat. - Efekt jest taki, że pieszy musi spacerować slalomem. Dziwię się, że takie kwiatki funduje się nam w XXI wieku - mówi Marian Rychwicki.
Złapał się za głowę, gdy zobaczył, że pracownicy budujący chodnik wzdłuż ulicy Wiejskiej obkładają kostką latarnie, które w tym miejscu stoją już od wielu lat. - Efekt jest taki, że pieszy musi spacerować slalomem. Dziwię się, że takie kwiatki funduje się nam w XXI wieku - mówi Marian Rychwicki. Dariusz Nawrocki
Udostępnij:
W Kruszwicy trwa wielki remont ulicy Wiejskiej. Mieszkaniec osiedla Zagople wskazuje na mankamenty. - Rozumiem, że wykonawcy robią to zgodnie z planem. Ktoś to jednak zaprojektował - żali się Marian Rychwicki.

Złapał się za głowę, gdy zobaczył, że pracownicy budujący chodnik wzdłuż ulicy Wiejskiej obkładają kostką latarnie, które w tym miejscu stoją już od wielu lat. - Efekt jest taki, że pieszy musi spacerować slalomem. Dziwię się, że takie kwiatki funduje się nam w XXI wieku - mówi Marian Rychwicki.

Gdy chodnik ma wielu właścicieli

Jego zdaniem budowa tego chodnika była w ogóle nie potrzebna. Równolegle do nowego traktu biegnie bowiem stary, użytkowany przez mieszkańców od początków istnienia osiedla. Znajduje się on zaledwie kilkanaście metrów od nowego chodnika i bez wątpienia przydałby mu się kompleksowy remont. Problem w tym, że co kilkanaście metrów zmienia się jego właściciel. Raz jest nim gmina, później spółdzielnia, wreszcie jakaś wspólnota mieszkaniowa i znowu gmina, itd.

- Wielokrotnie postulowałem jako mieszkaniec Kruszwicy i członek spółdzielni mieszkaniowej, że nie chcę tego kawałka chodnika, po którym i tak chodzą wszyscy ludzie. Postulowałem w obecności byłego burmistrza, żeby dokonać korekty przydziału terenów. Gdyby właścicielem starego chodnika była gmina, nie trzeba byłoby budować nowego traktu - zauważa Marian Rychwicki.

Tak, to błąd projektowy

Rozmawialiśmy na ten temat z wiceburmistrzem Kruszwicy Mikołajem Bogdanowiczem. Mówiąc o lampach stojących na chodniku stwierdził: "Rzeczywiście, jest to błąd projektowy". Zapewnił, że do końca wykonania tego zadania, a więc do 31 października, lampy zostaną przestawione.

Gotów jest jednak bronić pomysłu poprzedników dotyczących budowy nowego chodnika wzdłuż ulicy Wiejskiej. Wyznaje, że remont dotychczasowego traktu przy blokach byłby zbyt kłopotliwy ze względu na wielu właścicieli, z którymi trzeba byłoby się porozumieć. Przyznaje, że problem ten dotyczy wielu miejsc na osiedlu Zagople.

Dodaje, że przejęcie chodników przez gminę nie wchodzi w grę. Bardziej prawdopodobna jest współpraca ze wspólnotami i ze spółdzielnią przy remoncie tych traktów. W tym roku udało się takie porozumienie ze wspólnotą zrealizować. Mieszkańcy na swój koszt wyremontowali chodnik biegnący przed blokiem, a gmina kawałek należący do niej.

- Nie jesteśmy w stanie robić to wszędzie i od razu, bo nas na to nie stać. Takie wspólne inwestycje to jednak jedyny sposób na rozwiązanie tego problemu - przekonuje.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jan
Zdemontować lampy w chol... i postawić tam gdzie ich niema i chodnika z reszta też

Tajemniczy z ciebie gość. nie rozumiem o co ci chodzi
B
Barakuda
Zdemontować lampy w chol... i postawić tam gdzie ich niema i chodnika z reszta też
K
KONKRETNY
Redaktor napisał:
Rozmawialiśmy na ten temat z wiceburmistrzem Kruszwicy Mikołajem Bogdanowiczem. Mówiąc o lampach stojących na chodniku stwierdził: "Rzeczywiście, jest to błąd projektowy".
Kto za ten błąd projektowy poniesie konsekwencje:
- projektant?
- zleceniodawca projektu czyli poprzedni burmistrz?
- wykonawca, który doskonale w trakcie robót widział błędy projektowe - czyżby nie informował zleceniodawcy robót czyli Urzędu Miejskiego w Kruszwicy?
- a może jednak ktoś z obecnej władzy Kruszwicy, kto BEZMYŚLNIE zlecił realizowanie przebudowy ulicy bez wnikania w ewentualne pułapki? Na dodatek - z tego tłumaczenia wiceburmistrza można wywnioskować, że nie było żadbej kontroli ze strony zleceniodawcy w trakcie realizacji przebudowy. Będą TERAZ pieniądze na przestawienie słupów przez Zakład Energetyczy (bo przecież nie wykonają tego za darmo.
Cisną się na usta dosadne określenia ewidentnego partacta tak w zakresie wykonawstwa jak i kontroli. Czas by odpowiedzialni urzędnicy kruszwickiego Urzędu ruszyli swoje ciałka zza biurek i pochodzili po terenie, którym zarządzają.
Dodaj ogłoszenie