Mleczarstwo. Spółdzielnia Mlekpol przestanie odbierać surowiec od niektórych producentów

Lucyna Talaśka-Klich
Ryszard Maciejewski (stoi) podczas zebrania w Bydgoszczy opowiedział rolnikom o tym jak zakład "Osowa" - po konsolidacji - rozwinął skrzydła. Na koniec wyjaśnił, że niebawem mleko nie będzie odbierane od niektórych gospodarzy.
Ryszard Maciejewski (stoi) podczas zebrania w Bydgoszczy opowiedział rolnikom o tym jak zakład "Osowa" - po konsolidacji - rozwinął skrzydła. Na koniec wyjaśnił, że niebawem mleko nie będzie odbierane od niektórych gospodarzy. Fot. Autorka
Od maja Mlekpol przestanie odbierać mleko od rolników, którzy odstawiają poniżej 220 litrów mleka co drugi dzień. Rolnicy są oburzeni, a w bydgoskiej mleczarni tłumaczą, że gospodarze sami są sobie winni.

Marian Rompa, producent mleka ze wsi Gorzeń

Marian Rompa, producent mleka ze wsi Gorzeń

- Takie traktowanie mniejszych dostawców uważam za niesprawiedliwe. Przecież w umowach zapisano, że spółdzielnia zobowiązuje się do odbioru mleka. O ograniczeniach dotyczących minimalnej ilości surowca nie ma tam ani słowa.

- Od pierwszego maja Mlekpol nie będzie odbierał mleka od najmniejszych dostawców! - alarmuje nasz Czytelnik z gm. Nakło. - A przed konsolidacją bydgoskiej spółdzielni "Osowa" z mleczarskim gigantem - Mlekpolem, tłumaczono nam, że połączenie będzie dla rolników korzystne. Dziś okazuje się, że nie dla wszystkich. Czujemy się oszukani.

Wybije godzina zero
Pismo w sprawie zawieszenia dostaw dostało około 50. rolników. Na razie.

- W grupie gospodarzy, z których każdy oddaje poniżej trzystu litrów mleka co drugi dzień znalazło się około stu pięćdziesięciu dostawców - twierdzi Ryszard Maciejewski, dyrektor zakładu mleczarskiego "Osowa" w Bydgoszczy, który cztery lata temu połączył się z potentatem na rynku - Spółdzielnią Mleczarską Mlekpol w Grajewie. - Jednak pisma w sprawie zawieszenia odbioru surowca wysłaliśmy do tych rolników, którzy oddają do 220 litrów co drugi dzień. Obniżyliśmy tę granicę, by stu dostawcom dać jeszcze szansę.

Maciejewski podkreśla, że już w 2006 roku była mowa o ograniczeniach: - Trzy lata temu Rada Nadzorcza Mlekpolu w uchwale podjęła decyzję, że zaprzestaniemy odbierania surowca od najmniejszych producentów, którzy pozostaną spółdzielcami. Przypominaliśmy im o tym co roku, w wielu pismach.

Ale w uchwale znalazło się określenie "wprowadzamy", nie podano daty od której zacznie obowiązywać to ograniczenie. - Rolnicy powinni zdawać sobie sprawę, że kiedyś ta godzina zero musi wybić - tłumaczy dyrektor zakładu "Osowa". - Ona właśnie nadchodzi. Radzę też dokładniej czytać umowy.

Nie wszystkim się udało
Pierwszego maja spółdzielnia nie odbierze mleka wyprodukowanego w gospodarstwie Mariana Rompy (Gorzeń, gm. Nakło). - Co drugi dzień odstawiałem 105 litrów - wyjaśnia gospodarz, który przyznaje, że spółdzielnia informowała go (także pisemnie) o potrzebie zwiększenia produkcji mleka. Starał się.

- Pięknie się mówi - zwiększyć produkcję - uważa Tomasz Pilarczyk ze wsi Anieliny (gm. Sadki), który co drugi dzień odstawia 350 litrów. - Łatwo nie jest.

Aby rozwinąć produkcję trzeba nie tylko powiększyć stado, ale także zwiększyć indywidualny limit mleka (czyli najczęściej kupić kwoty na wolnym rynku) i zainwestować w oborę spełniającą wymogi unijne. - Skąd na to wszystko brać? - narzekają rolnicy. - W minionym roku z powodu suszy musieliśmy dokupić paszę dla krów, kryzys w mleczarstwie się pogłębia i coraz mniej dostajemy za mleko. Mniejsi producenci mają zaledwie 70 groszy za litr.

Jednak, zdaniem dyrektora Maciejewskiego, spółdzielcy Mlekpolu nawet w kryzysie mają lepiej niż ich koledzy z innych mleczarni. - W minionym roku naszym dostawcom zapłaciliśmy średnio 1,22 zł brutto, w ostatnim miesiącu - 1,06 zł - powiedział podczas bydgoskiego spotkania z dostawcami szef zakładu "Osowa". - Podajcie mi nazwę innej mleczarni, która płaci więcej... Nie podali.

Koncentrują produkcję
W ub.r. prawie 98 proc. mleka dostarczonego do zakładu "Osowa" znalazło się w klasie ekstra. Mleczarnia wyprodukowała z niego głównie mleko świeże (poddane obróbce w temperaturze około 60 st. C). To jest i będzie sztandarowy artykuł bydgoskiego zakładu. Ale produkcja mleka świeżego wymaga przestrzegania bardzo surowych norm sanitarnych. - Mniejsi dostawcy twierdzą, że surowiec od nich odbieramy niejako przy okazji, jeżdżąc do dużych producentów - tłumaczy dyrektor. - Nie chodzi o to, czy przy okazji czy nie, ale o czas! On jest zabójcą dla mleka, bo w zbiorniku, który nie jest chłodzony, rozwijają się nie tylko dobre ale i złe bakterie. Musimy zrobić wszystko, by w jak najkrótszym czasie dowieźć mleko do zakładu. To także w interesie naszych rolników, którzy na spadku jakości mogą stracić, bo dostaną niższą zapłatę za gorszy surowiec.

Na razie do "Osowej" surowiec sprzedaje 481 rolników. Czy po odejściu najmniejszych dostawców, w bydgoskim zakładzie nie zabraknie mleka? - Nie - uważa dyrektor. - Skupujemy 230 tysięcy litrów surowca na dobę, a naszymi dostawcami chcą zostać rolnicy, którzy mogliby sprzedawać "Osowej" jeszcze 300 tysięcy litrów.

Ekspres przyspiesza
Co mają począć rolnicy, którym spółdzielnia zawiesi odbiór mleka? - Nie wiem, co zrobię - mówi Rompa.

- To problem producentów mleka - uważa Maciejewski. - Każdy jest kowalem własnego losu. W 2005 roku, decydując się na konsolidację ze spółdzielnią w Grajewie wybraliśmy, że wsiadamy do pociągu ekspresowego a nie osobowego. Ekspresowy nie zatrzymuje się na każdej stacji, więc niektórzy rolnicy będą musieli z niego wysiąść.

Ekspres wciąż przyspiesza. Maciejewski przyznaje, że dziś barierą stało się 220 litrów, za jakiś czas może być np. 600. Ale o zmianie "rozkładu jazdy" spółdzielcy zostaną poinformowani wcześniej. - Będą mieli czas na rozwinięcie produkcji - dodaje Maciejewski.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
a-jot

Zamiast stękać stwórzcie grupę producencką i sami dostarczajcie mleko do spółdzielni. Unia da kasę.

Dodaj ogłoszenie