PC SIDEn Toruń jedzie do Wrocławia - po zwycięstwo, finał i...TBL?

(jp)
Aleks Perka jest ważnym elementem toruńskiej drużyny w pojedynkach ze Śląskiem.
Aleks Perka jest ważnym elementem toruńskiej drużyny w pojedynkach ze Śląskiem. Lech Kamiński
Polski Cukier SIDEn nie zamierza poprzestać na wygraniu meczów we własnej hali w półfinale. Teraz chce sprawić największą sensację I ligi i wyeliminować Śląsk. - Nie możemy już doczekać się tego meczu - mówi Jacek Jarecki.

- Po awansie do play off byłem bardzo szczęśliwy, po ograniu Sokoła Łańcut, bardzo specyficznej drużyny, na którą nikt nie chciał trafić, byłem przeszczęśliwy. Teraz nie ma już kryterium, aby opisać moją radość - przyznaje trener PC SIDEn Grzegorz Sowiński.

- Obejmowałem ten zespół dwa i pół miesiąca temu. Gdyby wówczas ktoś powiedział mi, że będziemy w takiej sytuacji, puknął bym się w głowę. Dwa zwycięstwa i remis 2:2 z prawie niepokonanym przez cały sezon zespołem, to coś niesamowitego. Czapki z głów przed chłopakami, za to jak gra zespół, jaka jest w nim atmosfera. Po takim wyjeździe do Wrocławia, pokazać tyle serca, tyle pokory i poprawić swoją grę - to wielki szacunek - podkreślił Sowiński.

Przed piątym meczem we Wrocławiu nikt nie jest pewny swego. Śląsk po raz pierwszy w sezonie zagra pod taką presją. Torunianie są z nią doskonale oswojeni, bo musieli sobie z nią radzić w rundzie zasadniczej.

Co zadecyduje w decydującym spotkaniu? - Obydwa zespoły dysponują podobnym potencjałem. Nie pamiętam już, ile spotkań razem rozegraliśmy, chyba osiem włącznie ze sparingami i we większości z nich gra była wyrównana. Ręce moich zawodników nie będą drżeć, jesteśmy dobrze przygotowani do tego meczu

- Po to wygrywaliśmy rundę zasadniczą, aby w takich meczach mieć własną halę i kibiców za sobą. Poradzimy sobie - dodaje Marcin Flieger.

Sowiński uważa, że szanse są równe. - W tej chwili nie ma już czasu na bolączki, problemy. Jedziemy do Wrocławia walczyć. Potrenujemy tylko raz, poprawimy pewne rzeczy. To jednak rywale mają większy problem i muszą znaleźć sposób, aby zatrzymać naszą grę - dodaje trener PC SIDEn.

- Nie boimy się rywali. Teraz atmosfera w zespole będzie jeszcze lepsza. Wszyscy nie możemy już doczekać się tego spotkania. Zobaczymy, może wielki Śląsk tym razem polegnie we własnej hali - mówi Jarecki.

Zwycięzca tego meczu zagra w finale I ligi z MOSiR Krosno o jedno miejsce w ekstraklasie. Zarówno Śląsk, jak i PC SIDEn będą rozstawieni i rozegrają więcej spotkań we własnej hali.

Początek meczu w środę o godz. 19.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tomek
Wygra Śląsk mimo wszystko. Lubię ten zespół i życzę mu awansu. Oczywiście nie obrażę się, jak my awansujemy Jednak Toruń nie jest jeszcze gotowy na PLK. Myślę, że w przyszłym seoznie awans może być, ale teraz nie jest to wymagane także przez działaczy. Za rok powinna być gotowa nowa hala, bo Spożywczak to już relikt minionej epoki i dopuszczony do gry w PLK by nie był. No i przydałoby się na poważnie stworzyć jakiś Klub Kibica, który prowadziłby doping, bo ta cisza i zagłuszanie przez kibiców przyjezdnych jest trochę słabe

Do zobaczenia w środę i niech wygra lepszy
Dodaj ogłoszenie