"Pier... brudasy", "do gazu z nimi". Śledczy mają oko na...

    "Pier... brudasy", "do gazu z nimi". Śledczy mają oko na hejterów [wideo]

    Maciej Czerniak

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    W kampanię przeciw nawoływaniu do nienawiści włączyła się Fundacja Batorego. Jej działacze byli pomysłodawcami sugestywnego spotu z nawiązaniem do wodza

    W kampanię przeciw nawoływaniu do nienawiści włączyła się Fundacja Batorego. Jej działacze byli pomysłodawcami sugestywnego spotu z nawiązaniem do wodza III Rzeszy. ©stopmowienienawisci.pl

    W 2015 roku już 323 osoby usłyszały zarzuty za publikowanie tzw. mowy nienawiści w internecie.
    W kampanię przeciw nawoływaniu do nienawiści włączyła się Fundacja Batorego. Jej działacze byli pomysłodawcami sugestywnego spotu z nawiązaniem do wodza

    W kampanię przeciw nawoływaniu do nienawiści włączyła się Fundacja Batorego. Jej działacze byli pomysłodawcami sugestywnego spotu z nawiązaniem do wodza III Rzeszy. ©stopmowienienawisci.pl

    Sonda

    Czy internetowi hejterzy powinni być ukarani?

    Policja i prokuratura z roku na rok prowadzą coraz więcej postępowań w sprawie nawoływania do przemocy. - W 2014 roku zgłoszeń dotyczących podejrzenia popełnienia przestępstwa z artykułu 256 kodeksu karnego mieliśmy sześć - wylicza nadkom. Maciej Daszkiewicz, z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. - Przestępstw stwierdzonych było siedem. Natomiast od początku tego roku wszczęto pięć postępowań, a stwierdzono ich osiem.






    W całej Polsce śledczy prowadzili 323 podobne postępowania. A ponad 1300 (również tych wszczętych w poprzednich latach) zakończyło się postawieniem zarzutów. Większość osób podejrzanych to autorzy nienawistnych wpisów na forach internetowych. O konsekwencjach "hejtowania" (z ang. hate, czyli nienawiść) mówi kodeks karny. I za podobne czyny autorom grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo dwa lata więzienia.

    Zjawisko nasiliło się w ostatnich miesiącach. Najpierw polski internet zalała fala ziejących nienawiścią komentarzy pod adresem uchodźców z Afryki, którzy próbowali przedostawać się do krajów południowej Europy. Opinie te pojawiały się, m.in. na portalu Facebook. Odpowiedzią było utworzenie grupy na FB piętnującej "hejterów". Autorzy witryny zaczęli publikować zdjęcia użytkowników portalu, wraz z cytatami z ich komentarzy. Lektura była porażająca. - Zamiast częstować pączkami, to może lepiej poczęstować ołowiem - takie twierdzenie znalazło się obok zdjęcia jego autora - uśmiechniętego młodego mężczyzny.

    Innym przykładem wypowiedzi ziejącej nienawiścią, była ta zamieszczona obok fotografii atrakcyjnej brunetki: - Wszystkich zagazować. Łącznie z bachorami - brzmiała wypowiedź.

    Na fali niewybrednych komentarzy w sieci powstają coraz to nowe strony internetowe, których autorzy próbują walczyć z "hejtami". Jedną z nich jest zglosnienawisc.otwarta.org, administrowana przez działaczy Stowarzyszenia przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii "Otwarta Rzeczpospolita". Witryna działa w oparciu o zgłoszenia innych internautów, którzy informują o incydentach zauważonych w sieci. Administratorzy z kolei sami przekazują sprawę prokuraturze. W ten sposób ujawnionych zostało już 340 przypadków nawoływania do nienawiści na tle rasowym i narodowościowym.

    Skąd się biorą internetowi hejterzy? [wideo]

    Jeden z nich znalazł się pod datą 6 września. "Niech jeb... syryjczyk (pisownia oryginalna, red.) pokaże się w mojej okolicy. Od razu wpier... Sam, ku... wytępię te ku... w mojej okolicy... Pożałują Europy!!!". Na stronie znalazła się informacja, że sprawa 15 września została przekazana prokuraturze.

    Specjaliści zaznaczają, że "hejterzy" nie mogą czuć się bezkarni w internecie. Podobnie, jak przestępcy dokonujący w sieci oszustw czy wyłudzeń. - Anonimowość w internecie to iluzja - zaznacza śledczy z zespołu ds. wykrywania cyberprzestępczości z wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszcz. - Każda osoba korzystająca z Internetu, czy logująca się na konkretnych portalach zostawia w tej wirtualnej przestrzeni swój ślad. Ten z kolei jest kluczem do jej wytropienia - tłumaczy policjant.

    Jakie jest podłoże nienawiści sianej w cyberprzestrzeni? Dr Grzegorz Kaczmarek, socjolog Uniwerstyetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy: - Przede wszystkim zadać należy pytanie, czy ta fala nienawiści wobec osób innych narodowości przybiera na sile, czy tylko szybciej dowiadujemy się o tego typu przypadkach. Takie postawy mogą wynikać z postawy obronnej przed tym, co obce, inne. Po drugie mamy poważny problem z edukowaniem, z tłumaczeniem, czym jest tolerancja. Nie wystarczy powiedzieć, że wszyscy ludzie są braćmi. To przekonanie trzeba nieustannie w sobie pielęgnować.


    Co Marta Wierzbicka myśli o hejterach?. Starry.tv/x-new

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo