Podwyżek opłat za wodę i ścieki nie będzie - zapewnia zarząd "Wodociągów" w Grudziądzu. Ale będą nowe opłaty

(DD)
Zarząd grudziądzkich "Wodociągów" (od lewej): prezes Tomasz Pasikowski oraz wiceprezes Joanna John-Błażyńska
Zarząd grudziądzkich "Wodociągów" (od lewej): prezes Tomasz Pasikowski oraz wiceprezes Joanna John-Błażyńska Daniel Dreyer
"Uważamy za haniebne i nieetyczne wzbudzanie niepokojów wśród mieszkańców Grudziądza przez rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o rzekomych podwyżkach stawek cen za wodę i odprowadzanie ścieków" - podczas dzisiejszej (środa) konferencji prasowej Tomasz Pasikowski, prezes MWIO odczytał oświadczenie zarządu spółki.

"Uważamy za haniebne i nieetyczne wzbudzanie niepokojów wśród mieszkańców Grudziądza przez rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o rzekomych podwyżkach stawek cen za wodę i odprowadzanie ścieków" - podczas dzisiejszej (środa) konferencji prasowej Tomasz Pasikowski, prezes MWIO odczytał oświadczenie zarządu spółki.

Głosy o takich podwyżkach pojawiają się w przestrzeni publicznej, m.in. mediach, na portalach społecznościowych. Mówią i piszą o tym m.in. radni opozycji.

"Wodociągi" mają kupić kanalizację deszczową od miasta. Radny Andrzej Wiśniewski z PiS chce, aby sprawą zajęła się prokuratura w Grudziądzu

Konferencja dotyczyła kontrowersji wokół zakupu przez "Wodociągi" kanalizacji deszczowej, którą za niemal 60 mln zł spółka kupiła od miasta. Na ten zakup MWiO pieniądze pozyskały z emisji obligacji.

Na zarzuty, że kanalizacja została kupiona za bardzo wysoką kwotę Tomasz Pasikowski odpowiedział: - Kanalizacja ta została wyceniona przez biegłego rzeczoznawcę, który ponosi pełną odpowiedzialność zawodową za jakość swojej pracy. I kieruje się wiedzą, którą zdobył w trakcie i wykształcenia, i praktyki. I trudno mi oceniać poważnie polemiki z biegłym rzeczoznawcą ze strony amatorskich znawców wszechrzeczy, kiedy nie mają oni przygotowania zawodowego ani koniecznego doświadczenia żeby z taką osobą czy z takim dokumentem polemizować.

Prezes MWiO liczył: za kanalizację deszczową spółka zapłaciła miastu ok. 59 mln zł, a dzieląc to przez długość sieci, czyli 107 tys. km, daje kwotę 551 zł za metr bieżący. - Gdybyśmy dzisiaj chcieli wybudować metr kanalizacji deszczowej, to - w zależności od użytego materiału - byłby to koszt od 1 do 2 tys. zł - przekonywał prezes Pasikowski.

Pasikowski podkreślił: - Transakcja dotyczyła majątku miejskiego: miasto sprzedało część swojego majątku spółce, której jest właścicielem. Moim zdaniem: brak poszkodowanego i brak szkody, ponieważ majątek został przemieszczony w obrębie jednej domeny. Tą domeną jest miasto Grudziądz.

Podczas dzisiejszej konferencji członkowie zarządu MWiO twierdzili, że nie ma możliwości, aby koszty wykupu obligacji rekompensować z podwyżek opłat za wodę i ścieki.

- Mogę zapewnić, że przejęcie kanalizacji deszczowej w żadnym stopniu nie będzie miało wpływu na poziom cen za wodę i ścieki. Nie ma takiej formalnej możliwości, ani biznesowej możliwości, ponieważ nie można finansować krzyżowo różnych działalności prowadzonych w obrębie spółki. Ci, którzy tego rodzaju strachy wzbudzają, robią to wyłącznie w celu udowodnienia swojej z góry przyjętej tezy, której ja nie znam - mówił prezes Pasikowski.

Z czego więc spłacane będą obligacje?

- Z przychodów związanych z eksploatacją kanalizacji deszczowej - mówił prezes Pasikowski. I zapowiadał: - Wprowadzimy system opłat za korzystanie z infrastruktury deszczowej na terenie miasta. Co nie będzie niczym nowym, bo taki system opłat obowiązuje od czerwca ubiegłego roku i opłata ta powinna być pobierana od stycznia 2020.

Wyjaśnijmy: w czerwcu ubiegłego roku rada miejska podjęła uchwałę w sprawie cen za odprowadzanie wód opadowych i roztopowych. Stawkę ustalono na 4 zł netto za odprowadzenie do kanalizacji deszczowej metra sześciennego wód opadowych lub roztopowych. Do uiszczania tej opłaty zobowiązane są - cyt. - "podmioty nieposiadające osobowości prawnej oraz podmioty gospodarcze, korzystające z nieruchomości lub ich części, w tym nieruchomości budynków i lokali z wyłączeniem obiektów mieszkalnych oraz podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, na terenie których powierzchnia uszczelniona jest mniejsza od 750 m kw."

Jak zapewniła dziś Joanna John-Błażyńska, ta stawka jest wystarczająca, aby spłacić wyemitowane obligacje.

Kto będzie zobowiązany do uiszczania opłat za deszczówkę?

- To określi rada miejska w uchwale. W tej chwili przygotowujemy do dyskusji trzy warianty. I radni zdecydują, który z nich będzie obowiązującym prawem lokalnym - mówił Tomasz Pasikowski.

Joanna John-Błażyńska uściśliła: - Warianty będziemy przedstawiali prezydentowi i on zdecyduje, z którym z nich wystąpi do rady. Będziemy preferowali wariant, który będzie zawieszał w tym roku opłaty dla mieszkańców. Będzie to opłata roczna, chcemy ją rozłożyć na miesiące. Chcemy też, aby ta opłata roczna była niższa niż opłata za ścieki.

- Zapłacą ci, którzy będą korzystali z kanalizacji deszczowej. Tak jak w całej Polsce. - mówiła wiceprezes John-Błażyńska. I dodawała: - Jeżeli natomiast deszczówka będzie odzyskiwana np. do podlewania ogrodu, to nie będzie opłat.

Zapytany o śledztwo, które w sprawie sprzedaży kanalizacji deszczowej, które na wniosek radnego Andrzeja Wiśniewskiego, wszczęła prokuratura, prezes Pasikowski odpowiedział: - Mamy do czynienia z faktem wszczęcia śledztwa "w sprawie" - podkreślam: "w sprawie". Na razie jest to zrobione na podstawie donosu jednej osoby i przesłuchania jednej osoby. My będziemy bez emocji i starannie bardzo współpracować z prokuraturą, tak żeby dostarczyć jej prawdziwej wiedzy opartej o fakty, a nie o czyjąś lepszą lub gorszą wyobraźnię.

Prezes MWiO zapewnił, że spółka udostępni wszelką dokumentację, której zażąda prokuratura.

FLESZ: Wybory Prezydenckie 2020 już w maju - to musisz wiedzieć.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 15

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3