Pytania bez odpowiedzi

Tekst i fot. Andrzej Bartniak
Stefan Wojnowski zarządzał Spółdzielnią Mieszkaniową w Świeciu przez kilkanaście lat. Kto zajmie jego gabinet?
Stefan Wojnowski zarządzał Spółdzielnią Mieszkaniową w Świeciu przez kilkanaście lat. Kto zajmie jego gabinet?
W połowie czerwca powinno być znane nazwisko nowego prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej w Świeciu. To, że Stefan Wojnowski zostanie odwołany, przepowiadano już dawno. - Dwa lata temu wysłaliśmy sygnał, że pora wziąć się do roboty - mówią członkowie rady nadzorczej. - Prezes nie posłuchał.

Stefan Wojnowski nadal pozostaje pracownikiem SM, chociaż do pracy nie chodzi. Po tym, jak został odwołany z funkcji prezesa, dostarczył zwolnienie lekarskie do końca maja.
Decyzja ta raczej nie była dla niego niczym przysłowiowy grom z jasnego nieba. Już w 2006 roku, gdy w Radzie Nadzorczej SM znaleźli się nowi członkowie, pojawiły się głosy, że kolejnym krokiem świadczącym o reformie w spółdzielni będzie zmiana prezesa. Mimo że go nie odwołano, w zarządzaniu spółdzielczym majątkiem pojawiły się wyraźne zmiany, inicjowane przez radę. Niektóre wywołały dużo emocji. Najpierw wybuchła sprawa dzierżawy lokali przy ul. Krausego. Potwierdziły się założenia rady, że można je wynajmować za cenę bliższą obowiązującej na rynku nieruchomości. Przy okazji wyszło na jaw, że prezesa przechytrzyło kilku nieuczciwych dzierżawców: świadomi niskiej stawki, sami podnajmowali spółdzielcze lokale przy Krausego.

Pytania bez odpowiedzi

Bolączką wielu mieszkańców spółdzielni była i jest utrata ciepła zimą. Problem ten mieli z głowy głównie członkowie wspólnot mieszkaniowych. Decyzją nowej rady, ruszyła w Świeciu inwestycja na kilkanaście milionów złotych. - To nie był odpowiedni moment na zmianę szefa zarządu - uważa Wojeciech Wilkowski, zastępujący prezesa do czasu wyboru nowego.
Gdy jednak okazało się, że prace trwają zbyt długo, a wykonawcy nie dotrzymują terminów i, co gorsza, prezes nie zadbał o kontynuowanie docieplania następnych bloków, miarka się przebrała.
Tym bardziej, że wcześniej regularnie rada wysyłała sygnały świadczące o tym, że uważnie przygląda się pracy Wojnowskiego. Bez odpowiedzi zostały prośby o wyjaśnienie spraw, które od kilku, a nawet kilkunastu lat nie mogą doczekać się rozwiązania. Jedną z nich są np. zaskakujące różnice w zużyciu wody między blokami. Nie udało się też stworzyć żadnego sensownego planu remontów najstarszych budynków. Podobnie było z analizą kosztów utrzymania i zakresu obowiązków dwóch grup odpowiedzialnych za utrzymanie zielni.

Interes spółdzielców

- W spółdzielni już od dawna brakowało menedżerskiego podejścia do zarządzania - twierdzi Wilkowski. - Wszystko było przewidziane na przetrwanie, a nie na rozwój. Bo jak inaczej tłumaczyć fakt, że nie wykonano praktycznie żadnego kroku, aby ułatwić mieszkańcom przekształcenie własności zajmowanych lokali. Nie można przejść obojętnie też wobec tego, że z winy prezesa spółdzielnia straciła w 2007 roku około 250 tys. zł. Są to pieniądze, jakie mogły, a nie wpłynęły z tytułu najmu lokali.
- Każda z tych rzeczy godzi w interes spółdzielców - dodaje Wilkowski. - W którymś momencie zapomniano o tych trzech tysiącach spółdzielców wraz z ich rodzinami. Szukamy człowieka, który będzie potrafił tchnąć nowego ducha. Przede wszystkim z inicjatywą, która jest niezbędna, jeśli chcemy utrzymać w dobrej kondycji największą spółdzielnię w mie-ście.
Najważniejsze wymogi formalne to wykształcenie wyższe ekonomiczne, prawnicze lub techniczne i minimum pięcioletnie doświadczenie na stanowisku kierowniczym.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

I niech tak pozostanie.

s
spółdzielca

To co robił prezes było karygodne, całkowite ignoranctwo spóldzielców i ich wniosków to tylko przykład pierwszy z brzegu, natomiast działania RN a w szczególnosci kilku oddanych dobru miastu i całej społecznosci spóldzielców osób zrobiło bardzo dobrą robotę i wierze ze jeszcze duzo dobrego zrobią.

k
kak

Serdecznie współczuję Panu Prezesowi, że musiał pracować z ludźmi o tak niezaspokojonych ambicjach. Mam na myśli "wspaniałą" radę, która zmuszała go swoimi uchwałami do konkretnych posunięć. Sam niestety miałem okazję swego czasu uczestniczyć w posiedzeniach i poznać kierunek działania pewnych osób, którzy z góry zakładali od samego początku zniszczenie Pana Wojnowskiego. To co się działo na posiedzeniach to z pewnością bardzo odbiega od słów wypowiadanych przez Pana Wilkowskiego, który fiasko swoich niezrealizowanych celów próbuje zrzucić teraz na Prezesa Wojnowskiego. To odrażające i jakie przewidywalne! Przecież najłatwiej jest postąpić w ten sposób. Co do termomodernizacji budynków to jestem ciekaw reakcji mieszkańców na nieuchronne podwyżki najmu spowodowane zaciągniętymi kredytami. Życzę powodzenia dogorywającej radzie i jej zupełnie niekompetentnym członkom, z których żaden nie ma doświadczenia ani wykształcenia potrzebnego do sprawowania tej funkcji. Odwołując Prezesa ze stanowiska sami wydali na siebie wyrok ale co najgorsze zadziałali na szkodę naszą, czyli mieszkańców. Bo to nam wzrosną czynsze i to my będziemy musieli płacić za Waszą nieudolną próbę zastąpienia Prezesa.

c
csw

ZUSpowinien niezwlocznie sprawdzić na co tok nagle rozchorowal się pan prezes - gdyż ta choroba może byc dla spóldzilcow niezwykle kosztowna

Dodaj ogłoszenie