Remis, czyli jesteśmy za burtą Euro?

(wopi)
Polscy kibice jeszcze będą musieli poczekać na zwycięstwo Polaków podczas Euro.
Polscy kibice jeszcze będą musieli poczekać na zwycięstwo Polaków podczas Euro. Fot. Paweł Kowalski
Wydawało się, że w czwartkowy wieczór pokonamy gospodarzy turnieju Austriaków 1:0.

W doliczonym czasie gry sędzia niesłusznie podyktował rzut karny.

Według Anglika Howarda Webba Mariusz Lewandowski faulował w zamieszaniu na polu karnym Proedla

Ivica Vastic nie zmarnował sytuacji i zamienił karnego w bramkę.

Pierwsze 30. minut zdecydowanie należało do reprezentantów Austrii. Byli lepsi w każdym aspekcie piłkarskiego rzemiosła. Szybsi, bardziej zdecydowani, bardziej waleczni.

Polacy wyglądali jak gdyby grali ze sobą po raz pierwszy. Ich gra pozostawiała wiele do życzenia. Huraganowy atak Austriaków nie przyniósł im jednak sukcesu.

Boruc I Wielki

W 11 min. Wasilewski źle podaje do tyłu do Jopa, ale ten biegł za nią niezdecydowanie.. Wypadł mu zza pleców Linz i wyszedł sam na sam z Borucem, ale ten broni.

W 13. minucie kolejny raz Boruc obronił strzał nie do obrony, dwie minuty później ponownie cudownie broni strzał Harnika. W 17 minucie znów zachował się kapitalnie i obronił strzał Linza.

Pierwszy strzał Polacy na bramkę Austriaków oddali dopiero w 22 minucie.
Po kolejnych dwóch minutach Boruc znów ratuje Polaków broniąc strzał Garicsa.

Polacy grali jak sparaliżowani, niedokładne podania, niewymuszone błędy. Do tego momentu mogliśmy przegrywać 3:0.

W 29. minucie piłka po strzale Marka Saganowskiego trafiła pod nogi Rogera Guerreiro, a ten z najbliższej odległości pokonuje Macho - bramkarza Austriaków. Stara piłkarska maksyma, że niewykorzystane sytuacje się mszczą sprawdziła się w także w tym przypadku.

Po golu Polaków gra się wyrównała, jednak Austriacy nadal groźnie atakowali, Polacy jednak równie groźnie się odgryzali.

W 42. minucie meczu bramkarz rywali Macho z największym trudem piąstkował piłkę po centrze Krzynówka, minutę wcześniej Saganowski podawał piłkę w pole karne do Rogera przerwane przez austriackich obrońców.

Do boju Polsko!

W drugiej połowie słabo grającego Mariusza Jopa zmienił Paweł Golański.

Po kilku minutach w polu karnym przewrócił się Ivanschitz faulowany przez Pawła Golańskiego. Sędzia nie podyktował jednak rzutu karnego.

Po chwili Ebi Smolarek mógł podwyższyć wynik meczu na 2 :0. Minął rywala i strzelił zza linii pola karnego. Macho z problemami obronił to uderzenie.

W 63. minucie krótko rozegrany rzut rożny przez Polaków, dośrodkowanie Rogera, strzał Bąka, kapitalna obrona bramkarza, z 16 metra poprawiał Lewandowski, jednak znów Austriak obronił.

Kolejne minuty były wyrównane. Polacy popełniali błędy, błędy popełniali też Austriacy. Żadna drużyna ich nie wykorzystywała. Aż przyszła trzecia minuta doliczonego czasu gry...

Zbigniew Boniek w przerwie meczu w studio Polsatu stwierdził, że Artur Boruc jest w stanie obronić także karnego. Niestety, nie był.

Po meczu szanse na wyjście z grupy znacznie zmalały

Widziałem to na żywo - PAWEŁ KOWALSKI z Wiednia

Widziałem to na żywo - PAWEŁ KOWALSKI z Wiednia

Było tak blisko. Na wyciągnięcie ręki. Szansy na awans do ćwierćfinału nie straciliśmy. Stopniały one jednak do minimum. Musimy wygrać z Chorwacją, licząc przy tym na klęskę Niemców w meczu z Austrią.
Do zwycięstwa brakowało kilkudziesięciu sekund. Ivica Vastić strzałem z jedenastu metrów sprowadził nas na ziemię.

Jadąc na mecz w wypełnionym po brzegi metrem zagadnął mnie przyjaźnie kibic z Krosna. - Nawet jeśli przegramy nie krytykuj Leo i jego chłopaków. Zobacz ile dla nas już zrobili - przekonywał.
Jeśli miałbym posłuchać prośby sympatycznego, acz lekko już podchmielonego fana, po 20 minutach meczu miałbym pustą kartkę. Nie napisałbym zupełnie nic, bo jeśli nie źle, to co?

Na początku spotkania Polacy tylko przyglądali się własnej bezradności. Już po kilkunastu minutach Austriacy powinni prowadzić przynajmniej 3:0. Tyle razy Artur Boruc ratował swoich kolegów z beznadziejnych wręcz sytuacji. Leo Beenhakker przed meczem mówił, że w żadnym z tych zespołów nie ma graczy pokroju Henry'ego czy van Nisterlooya. I chyba dobrze.

Stare piłkarskie porzekadło mówi, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Sprawdziło się to tym meczu co do joty. Do 30 minuty Polacy nie oddali celnego strzału na bramkę. A kiedy już tak się stało piłka wkulała się do bramki. Szczęście graczy Beenhakkera sprzyjało na tyle, że sędzia liniowy nie dopatrzył się spalonego. Najważniejsze było jednak to, że prowadziliśmy, a dawne grzechy poszły w niepamięć.
Leo Beenhakker widział, że jego piłkarzom nie idzie. Robił co mógł. Nerwowo stał przy ławce i instruował swoją orkiestrę, która początkowa strasznie fałszowała. W przerwie to wszystko jakoś sklecił, poukładał...
Drugą połowę zagraliśmy dobrze, w miarę równo. Przegraliśmy ją niezasłużenie, tak samo jak wygraliśmy pierwszą. Szkoda. Szczęście było tak blisko. Tylko dlaczego arbiter podjął taką decyzję...?

Przed Polakami ostatni mecz. Biało-czerwoni muszą jeszcze raz udowodnić, że zasługują na to, aby pozostać w turnieju. Tyle, że nie tylko od nich będzie to zależało.

Relacja powstała dzięki pomocy firmy PHU Autex oraz Orange Polska

Teraz znów musimy liczyć na innych, by liczyć się w walce o ćwierćfinał. Stanie się to możliwe w przypadku zwycięstwa Austrii nad Niemcami i naszej wysokiej wygranej nad Chorwacją, która tym remisem zapewniła sobie awans - jako druga drużyna po Portugalii - do ćwierćfinału.

Chorwaci wygrali wcześniej z Niemcami 2:1.

Austria - Polska 1:1 (0:1)

Bramki: Ivica Vastic (90-karny) - Roger Guerreiro (30)
Żółte kartki: Umit Korkmaz, Sebastian Proedl - Marcin Wasilewski, Jacek Krzynówek, Jacek Bąk.

Austria: Juergen Macho - Gyorgy Garics, Sebastian Proedl, Martin Stranzl, Emanuel Pogatetz - Christoph Leitgeb, Rene Aufhauser (74-Juergen Saeumel), Andreas Ivanschitz (64-Ivica Vastic), Umit Korkmaz - Martin Harnik, Roland Linz (64-Roman Kienast).

Polska: Artur Boruc - Marcin Wasilewski, Jacek Bąk, Mariusz Jop (46-Paweł Golański), Michał Żewłakow - Dariusz Dudka, Mariusz Lewandowski, Jacek Krzynówek - Roger Guerreiro (85-Rafał Murawski) - Marek Saganowski (83-Wojciech Łobodziński), Euzebiusz Smolarek.
Sędziował: Howard Webb (Anglia).
Widzów: 50 000.

Statystyki meczu:
Strzały 13-13
Strzały celne 5-7
Faule 13-25
Spalone 1-2
Rzuty rożne 9-8
Posiadanie piłki 53 % - 47%

Tabela grupy "B":

1. Chorwacja 1 6 3:1
2. Niemcy 1 3 3:2
3. Austria 1 1 1:2
4. Polska 1 1 1:3

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
elf

Czas zmienić dziadków w reprezentacji powoływać młodych do drużyny bo obecni mają powrastane nogi do murawy.

b
b.blackcofi-n

Z meczu na mecz będzie coraz "lepi".
Po szybkim powrocie publika zwycięstwem nad jakimś III ligowym...się pokrzepi.
A mnie bierze zaledwie lekko cholera,
bo szkoda mi tylko porządnego Benhakera.

Dodaj ogłoszenie