MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Samotność i starość na wsi. W Kujawsko-Pomorskiem są wsie, gdzie większość mieszkańców ma co najmniej 60 lat

Lucyna Talaśka-Klich
Lucyna Talaśka-Klich
Starość na wsi coraz częściej wiąże się z samotnością
Starość na wsi coraz częściej wiąże się z samotnością Obraz Sabine van Erp z Pixabay
Kujawsko-pomorska wieś się starzeje. Jesień życia wiele osób spędza w samotności, która często wiąże się z bezradnością i problemami dnia codziennego. A nie każdy samotny senior ma odwagę, by poprosić o pomoc.

- Od kilku lat mieszkam sama – opowiada mieszkanka podbydgoskiej wsi. - Z mężem prowadziliśmy gospodarstwo, daliśmy radę wykształcić dzieci, było dobrze… Dzieci rozjechały się po świecie, męża pochowałam, ale jakoś jeszcze sobie radzę sama. Dzieci mam dobre, dzwonią co jakiś czas, pytają o moje zdrowie. No, co je tam będę martwić – mówię: „jest dobrze”, ale czuję, że starość odbiera mi siły. Kupuję chleb na kilka dni, żeby do sklepu często nie chodzić. Lekarstwa wykupuje mi są sąsiadka.

Tylu samotnych seniorów może tylko pozazdrościć

Boi się co będzie za rok, czy dwa: - Kiedyś córka powiedziała, że jak się zestarzeję, to zamieszkamy razem. Kupi większe mieszkanie w Bydgoszczy, będę miała swój pokoik. Ale na razie jej nawet w Polsce nie ma, a mnie nie spieszy się do mieszkania w bloku. Tu mam swój ogródek, swoją ławeczkę.

I cytuje powiedzenie, że starych drzew się nie przesadza. - Moja koleżanka już zamieszkała z córką i jej rodziną - dodaje. - Przy córce mówi, że jest szczęśliwa, ale po nocach płacze. Ale ja jej tłumaczę, że nie mogła już dłużej mieszkać sama, bo jest schorowana. Tylu samotnych seniorów mieszkających na wsi może jej tylko pozazdrościć.

- Niektórzy młodzi wracają do Polski i wtedy zajmują się rodzicami - mówi Danuta Pilarska, rolniczka z Retkowa (gm. Szubin), która należy do Rady Kobiet w rolnictwie (to organ pomocniczy Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi).

- Owszem, niektórzy wracają, sprzedają rodzinne gospodarstwo i zabierają rodziców do siebie - twierdzi dr hab. Wojciech Knieć, prof. UMK w Toruniu, socjolog wsi. - Najczęściej są to już tylko wdowy żyjące samotnie.

Starszych i samotnych na kujawsko-pomorskiej wsi przybywa

Jednak jego zdaniem osób starszych i samotnych na kujawsko-pomorskiej wsi przybywa. - Dane statystyczne pokazują, że jest ich coraz więcej - dodaje socjolog. - A w południowej części Kujaw są takie wsie, gdzie osoby liczące co najmniej 60 lat stanowią aż dwie trzecie wszystkich mieszkańców! To są już wsie starców!

W danych z Narodowego Spisu Powszechnego 2021 wynika, że na kujawsko-pomorskiej wsi mieszkało 184 750 osób w wieku 60 lat i więcej – podał Urząd Statystyczny w Bydgoszczy.

Socjolog podkreśla, że na razie większość z nich świetnie sobie radzi. - Oni potrafią sobie dobrze czas zorganizować i na razie nie czują się samotni – dodaje prof. Knieć. - Duża zasługa w tym na przykład kół gospodyń wiejskich, ochotniczych straży pożarnych. W niektórych wsiach działają nawet kluby seniora.

- Tam, gdzie prężnie działają KGW lub OSP, ludzie nie pozwolą, by samotnym działa się krzywda – twierdzi Danuta Pilarska.

- Gorzej jest tam, gdzie osoby samotne mieszkają w częściach peryferyjnych i nie mają nawet z kim porozmawiać – uważa socjolog.

Dorota Dembińska, sołtys w Mniszku i Nowych Marzach (gm. Dragacz) zwraca uwagę, że dużym problemem dla osób samotnych jest na przykład problem z dojazdem do lekarza czy nawet sklepu. Żeby samotni mogli sygnalizować takie problemy w jej sołectwie był specjalny numer telefoniczny. - Taki dyżurny, ale to się nie przyjęło – mówi pani sołtys. - Mieszkańcy znają numer mojego telefonu i w razie czego dzwonią. Poza tym sami monitorujemy sytuację. Jednak niektórzy są honorowi i mówią, że dziękują za pomoc.

To też może Cię zainteresować

- Są takie osoby, które nie chcą przyjąć wsparcia ze środków pomocy społecznej - twierdzi socjolog. - Ta niechęć ma uzasadnienie kulturowe. Dla niektórych mieszkańców wsi to sprawa honoru, pewnych wartości chłopskich.

Prof. Knieć podkreśla, że nawet jeśli ktoś nie chce pomocy a jej potrzebuje, to trzeba reagować: - Czasami wystarczy 20 minut rozmowy dziennie, bo każdy człowiek potrzebuje potwierdzenia samego siebie. Bez tego mogą rozwijać się nawet choroby psychiczne. Na wsi coraz więcej samotnych mężczyzn popełnia samobójstwa. Wśród przyczyn na pierwszym miejscu jest alkoholizm, na drugim właśnie samotność. Są w tej grupie rolnicy, którzy sprzedali lub przekazali gospodarstwa i nie potrafią znaleźć dla siebie miejsca, ułożyć sobie życia.

Inne oblicze starości na wsi

Socjolog twierdzi, że kiedyś starość i samotność na wsi miała gorsze oblicze. - Takie osoby zwykle dopiero tuż przed śmiercią trafiały do szpitali albo hospicjów. Dziś, dzięki pomocy państwa, samorządów czy różnych instytucji, także seniorzy na wsi mają szerszą ofertę – od domów seniora po całodzienne ośrodki opieki nad osobami starszymi i niepełnosprawnymi, które kiedyś istniały tylko w miastach. Zmieniło się także to, że umieszczenie osoby samotnej w takim ośrodku nie wiąże się już ze społecznym ostracyzmem. Bo nie zawsze jest taka możliwość, by zamieszkać razem, a lepiej spędzić starość w godnych warunkach.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ubezpieczenie maszyn rolniczych. Kiedy jest obowiązkowe?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska