W gospodarstwach opiekuńczych zadbają o godną jesień życia. Także w Kujawsko-Pomorskiem

Lucyna Talaśka-Klich
Lucyna Talaśka-Klich
W niektórych kujawsko-pomorskich gospodarstwach opiekują się także osobami niepełnosprawnymi.
W niektórych kujawsko-pomorskich gospodarstwach opiekują się także osobami niepełnosprawnymi. nadesłane KPODR
Udostępnij:
Starość na wsi coraz częściej kojarzy się z samotnością i brakiem opieki. Dlatego tak bardzo są potrzebne gospodarstwa opiekuńcze. W Kujawsko-Pomorskiem jest ich 30, ale to wciąż za mało.

- Dzieci pracują i mieszkają w innym kraju, my zostaliśmy w swojej wsi, bo starych drzew się nie przesadza - mówi pani Maria, która z mężem prowadziła gospodarstwo rolne na Kujawach. - Bardziej niż różne choroby, dokucza nam samotność.

Polska jest europejskim liderem w produkcji malin oraz piątym producentem tych owoców na świecie

Kobieta wspomina, że w ich rodzinnym domu kiedyś żyło kilka pokoleń. Młodsi pracowali w polu, dziadkowie opiekowali się wnukami, albo przygotowywali obiad i czuli się potrzebni. Nie brakowało zajęć, było z kim porozmawiać. - Ale czasy się zmieniły - dodaje pani Maria. - Z wielu domów młodzi wyfrunęli, a na wsi pozostali rodzice, dziadkowie. Często samotni.

Projekty pokazały, że pomoc jest potrzebna

W Kujawsko-Pomorskiem istnieje 30 gospodarstw, które brały udział w projektach realizowanych przez Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie.

Wiele lat temu przedstawiciele tegoż ośrodka podpatrywali takie gospodarstwa w Holandii i uznali, że ten pomysł może świetnie sprawdzić się w Polsce. Ryszard Kamiński, dyr. KPODR: - Przecież brakuje miejsc, w których oferowana jest opieka dzienna nad osobami niesamodzielnymi, także starszymi.

Projekty cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Podopieczni byli zachwyceni. Podczas kilkugodzinnego pobytu w gospodarstwie mogli liczyć na udział w ciekawych zajęciach, rozmowy, poczęstunek w gronie osób, z którymi nawiązali więź i wreszcie nie czuli się samotni.

To też może Cię zainteresować

Kiedy projekty zostały zakończone, osoby prowadzące gospodarstwa opiekuńcze uznały, że warto poszukać innych możliwości, by nie rezygnować z tej działalności.

- Nie wyobrażam sobie, żeby zerwać kontakt z podopiecznymi. Staramy się pozyskiwać środki, żeby nie zostawić ich na lodzie - mówi Elżbieta Augustyńska, prowadząca gospodarstwo na obrzeżach Tucholi, prezes Stowarzyszenia Gospodarstw Opiekuńczych Województwa Kujawsko-Pomorskiego. - Takie gospodarstwa nie są ujęte w żadnych ramach prawnych i dlatego założyliśmy stowarzyszenie, by móc pozyskiwać pieniądze na działalność.

Jej zdaniem trzeba szukać rozwiązań systemowych, które pozwolą im działać bez przeszkód, nie od projektu do projektu.
- Szukając źródeł finansowania niektóre gospodarstwa założyły fundacje i nawiązały współpracę np. z lokalnymi grupami działania - mówi Aleksandra Bielińska, kierownik Działu Rozwoju Obszarów Wiejskich w KPODR.

Obecnie kilka gospodarstw bierze udział w projekcie „Samodzielnie (nie samemu) – wspieranie osób z niepełnosprawnością w powiecie tucholskim”. Niestety takich projektów jest za mało, a potrzebujących wielu.

- Potrzebne jest takie umocowanie prawne, by nasze gospodarstwa mogły funkcjonować tak jak np. warsztaty terapii zajęciowej, chociaż z minimalną pensją - uważa Małgorzata Oparka z Lubiewic (gm. Lubiewo, pow. tucholski), która z rodziną prowadzi gospodarstwo opiekuńcze i dostrzega duże zainteresowanie pobytem w takich miejscach.

Gospodarstwa opiekuńcze mają być powszechnym zjawiskiem

Dostrzega to także resort rolnictwa, który postawił na wypracowanie najlepszego modelu gospodarstwa opiekuńczego.
- Chcielibyśmy, by gospodarstwa opiekuńcze były powszechnym zjawiskiem - powiedział Henryk Kowalczyk, wicepremier i minister rolnictwa podczas wczorajszej konferencji. - Aby każdy kto zechce skorzystać z opieki miał takie gospodarstwo w pobliżu.

Wicepremier zauważył, że jest to pomoc nie tylko dla podopiecznych, ich rodzin, ale i dla prowadzących gospodarstwa.
Od początku 2019 r. jest realizowany projekt „Gospodarstwa opiekuńcze w rozwoju obszarów wiejskich wobec wyzwań demograficznych” (GROWID).

– Za nami część analityczna, badawcza i teraz przechodzimy do fazy wdrożeniowej – powiedziała Anna Gembicka, wiceminister rolnictwa.

To też może Cię zainteresować

– Przede wszystkim liczy się szczęście osób, które będziemy przyjmować w gospodarstwach opiekuńczych, ale też warto zauważyć, że jest to tańsza opieka niż w domach pomocy społecznej – zauważył wicepremier.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie