Zbiory warzyw gruntowych w województwie kujawsko-pomorskim wynoszą ok. 600 tys. ton. Uprawa części z nich wymaga ściółkowania.
Teresa Sabat, Dorota Marcinkowska i Stanisław Kaniszewski z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach zbadali zastosowanie różnych ściółek w ekologicznej uprawie ogórka i cukinii. Po lupę wzięli świeżo ściętą koniczynę (4 kg na metr kwadratowy), matę biodegradowalną z wełny owczej i czarną włókninę ogrodniczą.
Przyjrzeli się nie tylko temu, jak różne typy ściółek wpływają na ograniczenie chwastów, które były liczone i ważone, ale też na wielkość plonów i jakość gleby przed i po uprawie.
Kontrolnie posadzili również poletko, na którym nie zastosowali żadnej ściółki.
Przed posadzeniem rozsad wszystkie poletka zostały wzbogacone kompostem w dawce 30 ton na hektar. - Ze względu na bardzo wysokie wymagania pokarmowe warzyw dyniowatych co do azotu i potasu – wyjaśniają badacze.
Okazało się, że jedynie uprawa wyściółkowana czarną włókniną była wolna od chwastów.
Ściółki ze świeżo ściętej koniczyny i biomaty w początkowym okresie wegetacji dobrze spełniały swoje zadanie: chwastów było mało i miały niewielką masę. Później mata i koniczyna zaczęły przerastać chwastami i przestały spełniać swoją funkcję ochronną, chociaż masa pojawiających się chwastów była niższa niż w uprawie bez ściółkowania.
Udowodniono też, że ściółka miała istotny wpływ na plony.
Najwyższe dla ogórka uzyskano na koniczynie, potem na czarnej włókninie i biomacie. Cukinia dała najwyższy plon ogólny (z owocami niekształtnymi i chorymi) na ściółce z koniczyny i czarnej włókniny, ale plon handlowy na biomacie i koniczynie.
- Zastosowanie ściółki z koniczyny i biomaty spowodowało istotne zwiększenie plonów dzięki wzbogaceniu gleby w łatwo przyswajalny azot oraz ograniczenie ilości i masy chwastów – podsumowują badacze z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach.
