Smog w Kujawsko-Pomorskiem zajrzał nam głęboko w oczy o poranku. Mieliśmy kumulację problemu

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Kumulacja niekorzystnych czynników atmosferycznych powoduje pojawienie się groźnego dla naszego zdrowia smogu
Kumulacja niekorzystnych czynników atmosferycznych powoduje pojawienie się groźnego dla naszego zdrowia smogu Fot. Marek Weckwerth/ Archiwum
Udostępnij:
Prawie 10-stopniowy mróz, brak wiatru i opadów oraz wysokie ciśnienie to idealne warunki do powstania smogu. I tak właśni stało się w naszym regionie we wtorkowy poranek. Najgorzej było w Grudziądzu i powiecie bydgoskim.

Zobacz wideo: Smaki Kujaw i Pomorza 3 - odcinek 33.

Rzecz jasna do zaistnienia tego zjawiska potrzebny był jeszcze jeden, najważniejszy czynnik – buchające z domowych kominów kłęby dymu. Ludzie dorzucili do pieców, aby się ogrzać i przygotować posiłki.

Mieszkańcy Grudziądza i powiatu bydgoskiego otrzymali alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, aby – jeśli nie muszą – ograniczyć aktywność na zewnątrz. Przekroczone bowiem zostały poziomy alarmowania społeczeństwa.

Bardzo złym, bo purpurowym kolorem, zabarwiły się także indeksy smogowe w Nakle nad Notecią i Solcu Kujawskim. Stężenie szkodliwych substancji – pyłów zawieszonych PM 10 i 2,5, dwutlenku azotu oraz benzenu rosło do południa. Na czerwono (zła jakość powietrza) zaświeciły się indeksy w Bydgoszczy, Toruniu, Włocławku i Chojnicach.

U nas najgorzej w Polsce

Tak źle w ujęciu regionalnym, takiego zagęszczenia miast o bardzo złej i złej jakości powietrza, nie było we wtorek rano nigdzie indziej w Polsce.

To też może Cię zainteresować

W późniejszych godzinach na czerwono zaczęły się barwić większe aglomeracje: Poznań, Wrocław i Katowice, ale także Bielsko-Biała czy Jelenia Góra.

Inwersja i wysokie ciśnienie

- Tak się stało, bowiem nastąpił splot niekorzystnych czynników atmosferycznych. Przede wszystkim wystąpiła inwersja termiczna, czyli odwrócenie naturalnego układu temperatur w atmosferze. Tuż nad ziemią powietrze było chłodniejsze i do 300 metrów w górę ocieplało się, zamiast – jak jest zwykle – schładzać się ku górze. Do tego doszło wysokie ciśnienie, brak wiatru i opadów – wyjaśnia Jacek Goszczyński z Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, naczelnik Regionalnego Wydziału Monitoringu w Bydgoszczy.

Bardzo wysokie ciśnienie (we wtorek w regionie 1035 hPa) działa na dolne warstwy atmosfery jak poduszka – przyciska je do powierzchni Ziemi i nie pozwala na rozprzestrzenienie się w górę. To dlatego, dodając do tego brak wiatru i opadów, smog ściele się nisko i „zagląda” do okien, „wędruje” po ulicach...

Jak mówi Jacek Goszczyński - z podobnym zjawiskiem możemy się mierzyć w regionie jeszcze w środę, jako że w nocy będzie kilkustopniowy mróz, a w dzień temperatura utrzyma się na 2 kreskach poniżej zera. Ciśnienie sięgnie 1029 hPa.

Jednak według prognozy toruńskiego synoptyka Rafała Maszewskiego - we czwartek pogoda zmieni się diametralnie. Ociepli się do 4 stopni Celsjusza (na plusie), wiatr nasili się do umiarkowanego lub dość silnego i może pojawić się mżawka. Ciśnienie będzie jeszcze stosunkowo wysokie – do 1020 hPa. Średnia wartość ciśnienia (tzw. normalne) wynosi 1013,25 hPa.

Taki zwrot akcji w pogodzie przyniesie powiew atlantyckiego powietrza.

Generalnie jest coraz czyściej
W naszym regionie i w całej Polsce smog powoduje tzw. niska emisja, czyli dym wydobywający się z domowych kominów, często jeszcze starych, kopcących ponad miarę, nie do końca spalających węgiel i drewno.

Niska emisja powoduje w Kujawsko-Pomorskiem od 60 do 80 proc. całości zanieczyszczeń, w zależności od miasta i warunków atmosferycznych. Do tego dochodzą spaliny samochodowe, powodując od 20 do 24 proc. zanieczyszczeń. Dymy przemysłowe i pochodzące z miejskich elektrociepłowni stanowią od 10 do 12 proc. dotykającego nas problemu.

To też może Cię zainteresować

W raportach środowiskowych o smogu nieodmiennie pojawia się Nakło, miasto nad Notecią, które Światowa Organizacja Zdrowia umieściła na liście pięćdziesięciu najbardziej zanieczyszczonych w Unii Europejskiej (23. miejsce). Z obserwacji Regionalnego Wydziału Monitoringu w Bydgoszczy wynika jednak, że stężenia zanieczyszczeń, w tym zwłaszcza benzo(a)pirenu, systematycznie zmniejszają się. Benzo(a)piren emitowany jest nie tylko z typowych kopciuchów, ale także podczas spalania drewna w domowych kominkach.

Jacek Goszczyński zwraca uwagę na fakt, że od początku lat 90. XX wieku sytuacja w naszym regionie poprawia się, bo wprowadzono wiele obostrzeń środowiskowych, znacznie zredukowano przemysł ciężki, ale problemu nie pozbędziemy się do końca dopóki nasza energetyka oparta będzie głównie na spalaniu węgla.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mariusz
Jak to możliwe ? Ludzie tak mogą siebie na wzajem zatruwać . Czemu ludzie nic z tym nie robią . Tu trzeba się ratować . W dzisiejszych czasach kocioł bezpieczny to podstawa . Warto w niego zainwestować . Osobiście mam kocioł eei pellets i użytkuje już piąty rok , sprawdza się !
Dodaj ogłoszenie