Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Stawiają koszyk w kolejce do kasy, by nie czekać zbyt długo. Inni klienci: "Chore!"

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Dla niemal co drugiego klienta długa kolejka jest to najbardziej frustrującym elementem zakupów, głównie ze względu na stratę czasu. Niektórzy z nich wtedy rezygnują.
Dla niemal co drugiego klienta długa kolejka jest to najbardziej frustrującym elementem zakupów, głównie ze względu na stratę czasu. Niektórzy z nich wtedy rezygnują. Archiwum/Polska Press
Niektórzy, żeby nie czekać zbyt długo, „zaklepują” sobie kolejkę stawiając w niej koszyk i idą dalej robić zakupy. „Chore!”

Spis treści

Nuda, irytacja, frustracja i zniecierpliwienie - to towarzyszy klientom czekającym w długiej kolejce do kasy. Jednak pomysłowość niektórych, żeby ich szybciej obsłużyć... budzi duży niesmak.

Pomysł "na Grażynę przy kasie nie wypalił

- Niedawno w jednym z dyskontów na moim osiedlu byłem świadkiem takiej sytuacji - opowiada pan Stefan z Bydgoszczy. - Przed jedyną kasą obsługiwaną przez pracownika, ustawiła się długa kolejka. Podeszła kobieta z pełnym koszykiem, rozejrzała się, postawiła go za ostatnim klientem i poszła dalej robić zakupy.

„Inni niech sobie stoją, ale nie ona!”

- Nowy klient odstawił koszyk na bok, bo przecież nie powinien stać w kolejce zamiast człowieka i zajął to miejsce. Po chwili wróciła pani mając w ręku tyle zakupów, że ledwo udało się jej je utrzymać i się zaczęło... - dodaje pan Stefan.

Opowiada, że zrobiła awanturę i na siłę chciała stanąć za klientem, za którym zostawiła koszyk, ale ludzie jej nie pozwolili: - Ktoś krzyknął, że do kasy to się przychodzi osobiście, jak się już zrobi zakupy, a nie, żeby zająć kolejkę w tak bezczelny sposób. Zwyczajnie, wepchała się. Młoda dziewczyna nazwała ją „Grażyną”. Starszy pan powiedział, że rozumie, gdyby zapomniała jednej rzeczy i się wróciła, zdarza się, ale nie aż tyle, to jest - jak wykrzyczał - „zwykłe buractwo”. Bo inni muszą stać, a ona nie. Kobieta się wściekła, inni klienci też nie mogli powstrzymać nerwów. Daa mnie to są chore sytuacje, że ludzie tak kombinują!

Niestety, to wcale nie jest dziś odosobniony przypadek.

Pani Maria z Torunia opowiada, że stała kiedyś w kolejce przed ladą mięsną, też w jednym z dużych sklepów. Był piątek, dużo ludzi, a na mięsnym obsługiwała jedna ekspedientka. Jedna klientka postawiła koszyk i poszła, do pobliskich lodówek, po artykuły mleczarskie: - Wróciła i jakby nic stanęła tam gdzie zostawiła koszyk. Pan, który stał za tym koszykiem zwrócił jej uwagę, że nikt nie pilnował kolejki, bo przecież koszyk nie mógł powiedzieć, że ona tutaj stoi i on nie wie czy tak było czy nie. Kobieta odwróciła się na pięcie, zrobiła minę, że lepiej nie mówić, i sobie poszła obrażona na cały świat.

Zaś tak opisane przypadki komentuje inny klient, który był świadkiem tego, co działo się przed ladą mięsną: - Gdyby sklep wystawił więcej pracowników, to by ludzie nie robili takich numerów, a nie jedna pani obsługuje w piątek klientów, gdy ci kupują więcej na weekend. Tak samo w sytuacji, gdy jedna kasa jest czynna. To wina sklepów!

Może lepiej kasa samoobsługowa? Nie...

Zapewne kolejki byłyby mniejsze, gdyby w kasie lub za ladą nie obsługiwała jedna osoba. Brak pracowników! Kasy samoobsługowe nie wszystkim przypadły do gustu, a nawet mówi się, że kompletnie nie zdały egzaminu. Strach więc pomyśleć w tej sytuacji, że kasjer jest na jednym z pierwszych miejsc w rankingach zawodów, które muszą wyginąć...

Kolejka i... rezygnujemy z zakupów - badania

Tyle spostrzeżenia z zakupów, ale również liczby mówią, że nie lubimy stać w kolejkach.

W obliczu długich kolejek na finalizację zakupów decyduje się trzech na pięciu klientów - wynika z badania firmy Waitwhile, na które powołuje się portal businessinsider.com.pl.

  • To badanie pokazuje, że 82 proc. osób unika sklepów, w których trzeba stać w kolejce.
  • Okazuje się, że w obliczu kolejki tylko trzech na pięciu klientów (58 proc.) zdecyduje się na dokończenie zakupów.
  • Dwóch na pięciu kupujących pójdzie do konkurencji lub całkowicie zrezygnuje z zakupu.
  • Aż 67 proc. ankietowanych przyznało, że czekanie w kolejce nie wpływa na nich dobrze. Ich pierwsze skojarzenia ze sklepową kolejką to zdecydowanie negatywne emocje: uczucie nudy, irytacji, frustracji i zniecierpliwienia.
  • Ankietowanych, którzy zadeklarowali zniecierpliwienie, było w tegorocznym badaniu więcej w porównaniu do zeszłego roku aż o 176 proc.

Długie oczekiwanie do kasy mogą na trwałe zniechęcić do kupowania produktów danej marki czy w określonym punkcie sprzedaży.

Z kolei ankietowani w innym badaniu, Mastercard, wskazali, że z najdłuższymi kolejkami muszą mierzyć się w dyskontach (64 procent) oraz w hipermarketach (50 proc.), a najrzadziej w supermarketach i delikatesach (22 proc.), a także w małych sklepach osiedlowych (12 procent).

71 proc. wyraziło niezadowolenie z powodu kolejek do sklepowych kas, a dla niemal co drugiego (47 proc.) jest to najbardziej frustrujący element zakupów, głównie ze względu na stratę czasu. Połowa rezygnuje z zakupów, gdy widzi długą kolejkę.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: „Wojna cenowa” sklepów. Ile sklepy na tym zarabiają?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska