Strażnik chce zostać policjantem

Maryla Rzeszut
Jak widać, strażnicy miejscy zajmują się nie tylko parkingami...
Jak widać, strażnicy miejscy zajmują się nie tylko parkingami... Fot. Piotr Bilski
- Straż miejska ma się stać lokalną policją prewencyjną - tak twierdzili wczoraj komendanci straży miejskich naszego województwa.

Liczą na poparcie swojego kolegi Janusza Dzięcioła, który zdjął na cztery lata mundur strażnika, aby zostać posłem.

- Mój mundur będzie nosić kolega ze Straży Miejskiej w Świeciu, który ma zbliżone do moich gabaryty - zaczął z humorem Janusz Dzięcioł, już poseł PO, który przez 16 lat służył w Straży Miejskiej. Koledzy komendanci pożegnali go i życzyli skuteczności w pracy parlamentarnej, ale zajęli się głównie projektem ustawy o straży miejskiej, która powinna, według nich, nabrać większej rangi.

Teraz poseł wywodzący się z grona strażników miejskich będzie zabiegał w Sejmie o taką ustawę, która pozwoli przekształcić straż miejską w policję municypalną. Mającą większe kompetencje oraz broń.

- Powinna być podległa prezydentowi, burmistrzowi lub wójtowi, ale nie starostwu, gdyż jest to jednak najsłabsze ogniwo samorządowe - uważa Janusz Dzięcioł - zaś dla burmistrza czy prezydenta straż jest "oczkiem w głowie". Jest to ta służba, która na pewno się rozwinie. Na wzór policji samorządowych w krajach Europy Zachodniej.

Lepszy klimat
- Zmienił się klimat wokół straży miejskich na lepszy - twierdzi komendant Strazy Miejskiej w Grudziądzu Jan Przeczewski (na zdjęciu) - byłem na egzaminie około 80 strażników w szkole policyjnej w Gdańsku. Tak licznej grupy nigdy tam nie było, zwykle około 40. To znaczy, że nasza ranga rośnie. Nie mamy być jakimś CBŚ, mieszkańcy nie oczekują od nas cudów, tylko utrzymania porządku.

- Jesteśmy często traktowani jak parkingowi, bo rzeczywiście uprawnień zbyt wiele nie posiadamy - mówili komendanci. - Powinniśmy mieć lepsze warunki socjalne i może więcej etatów, dzięki czemu wsparlibyśmy państwową policję w działaniach prewencyjnych. Musi być np. konkretny człowiek do odbierania i wydawania broni.
Jednak nie wszyscy w tym gronie z wielkim aplauzem podchodzą do takiej koncepcji straży miejskiej. Zwłaszcza w najmniejszych miastach i miejscowościach samorządy mogą nie znaleźć pieniędzy na utrzymanie municypalnych...

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bandzior
Po co im broń? Jeśli zostaną zaatakowani przez bandziorów którzy nie mają broni, to i policjanci nie mogą użyć broni. Cały czas nie rozumię po co straży miejskiej BROŃ Palna? Niech robia dobrze co do nich należy a nikt nie będzie się ich czepiał. jakie jeszcze uprawnienia potrzebują? Poszukiwanie przestępców niech zostawią policji.
g
gejsza
w końcu ktoś zajął się tą sprawą tak szeroko. Od samego początku straż miejska powinna mieć tak szerokie uprawnienia. A co robi policja -------śpi pod Billą na parkingu podczas, gdy powinna patrolować ulice.
(Anonimowy)
popieram, wreszcie polskie prawo będzie normalne, np. strażnik nie może wlepiać mandaty za złe parkowanie.
x
xxx
zdecydowanie popieram
x
xxx
po co komu wogóle ta straż miejska = śmierdzące lenie i tyle
a
andrzej
Moim zdaniem zlikwidować Straż Miejską i w to miejsce przyjąć więcej policji, którzy mają wszelkie uprawnienia np do broni palnej. Po co rozbudować ciepłe posadki ? Oni kojarzą mi się z dawnym ORMO tylko za większe pieniądze. Z poważaniem Andrzej.
S
Slimak
I spełni sie wieloletnie marzenie Dzięcioła, który zawsze o taka straz miejska walczył, zabiegał a nawet przynudzał D.Tuskowi.Skoro już są tyle lat, skoro kosztuja budżet miasta nie małe pieniadze, to niech sa skuteczni , pożyteczni. W obecnym kształcie, straz miejska była atrapą policji, szła z pustymi rękami na uzbrojonych bandziorów, którzy wiedzieli,że oni nic nie mogą. Podskoczyć w miejscu ze strachu. Przed wojną o porządek na podwórkach, klatkach schodowych i psie kupy dbał dozorca, u nas...straż miejska.Sąsiad kłóci się z sąsiadem i woła straż miejską która...nic nie może oprócz zanotowania incydentu. Były dwa wyjścia, albo rozwiązać tę "spacerującą po parkingach i podwórkach" bezradną straż, albo przekształcić w SEN DZIĘCIOŁA. Staje sie drugie i super.Byle ktoś nie odstrzelił tego po drodze.
Dodaj ogłoszenie