Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom. W kryzysie nie...

    Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom. W kryzysie nie jesteś sam. Nigdy!

    Zdjęcie autora materiału

    Karina Obara

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Rozmowa z dr Anną Baran, psychiatrą, przewodniczącą Regionalnej Sieci Prewencji Samobójstw Uppsala - Örebro, Szpital Blekinge w Karlshamn w Szwecji.
    Dr Anna Baran: - Jest nam potrzebna kultura słuchania i rozumienia, a nie oceniania. Zmieńmy np. stereotyp mężczyzny, który nie potrafi przyznać się

    Dr Anna Baran: - Jest nam potrzebna kultura słuchania i rozumienia, a nie oceniania. Zmieńmy np. stereotyp mężczyzny, który nie potrafi przyznać się do błędu, nie potrafi poradzić sobie z oskarżeniami i hejtem, gdy coś pójdzie nie tak. Mężczyzny, który siebie oskarża i oskarża innych, czy który zaczyna pić w obliczu problemów, które go przerastają. Bardzo wielu mężczyzn potrafi rozmawiać o trudnych emocjach. ©archiwum prywatne

    - Co pani pomyślała, gdy zobaczyła okładkę Faktu „Ojciec wybrał politykę, a syn sznur”?
    Poczułam duże rozczarowanie i smutek. Media mogą zrobić tak wiele dobrego, jeśli chodzi o zapobieganie samobójstwom, a gdy pojawia się taki artykuł, tracimy możliwość pomagania. To jest przykre nie tylko dla pogrążonej w żałobie rodziny, ale również dla innych odbiorców. Śmierć samobójcza członka rodziny jest emocjonalnie bardzo trudna do udźwignięcia. Żałobie towarzyszy nie tylko smutek, ale i bezradność, ból. Myśli się o tym, co jest przyczyną, gdzie leży wina, czego nie zrobiliśmy, a co mogliśmy zrobić lepiej. Pojawia się całe spektrum uczuć, często bardzo nieprzyjemnych. Dlatego tak ważna jest delikatność mediów w podobnych sprawach. Musimy pamiętać, że bezrefleksyjne pisanie o samobójstwach może spowodować, że ktoś inny,
    potrzebujący pomocy, zasugeruje się złym przykładem.

    - Dziś jest Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom. Co ma nam uświadomić?
    W ostatnich latach liczba samobójstw spada w Polsce i w całej Europie. Według GUS, w 2016 r. 4671 osób odebrało sobie życie. To o 4671 za dużo. Na niedawnej konferencji w Holandii mocno wybrzmiał przekaz: starajmy się dążyć do
    tego, aby liczba samobójstw spadła do zera, szczególnie w opiece zdrowotnej. Dzisiejszy dzień jest po to, by zjednoczyć się w wysiłkach, aby zapobiegać samobójstwom. Winniśmy lobbować za działaniami, które wesprą potrzebujących pomocy.

    Nowy Kodeks Pracy 2019. Niewykorzystany urlop przepadnie [ZASADY, NOWE PRZEPISY]

    - A jak takie zjednoczenie w wysiłkach miałoby wyglądać?
    Dużym problemem jest opresyjność kultury. W momencie, gdy popełniamy błąd, pojawia się dążenie do rozliczenia, znalezienia winnego, kozła ofiarnego. Przykład? Rodzina traci bliskiego czy lekarz psychiatra pacjenta z powodu samobójstwa. Wówczas można pomyśleć: musiał być popełniony jakiś błąd, skoro ta osoba nie żyje. Błędem była niewątpliwie okładka „Faktu”. Zjednoczenie się w wysiłkach to nie szukanie odpowiedzi na pytanie, KTO popełnił błąd i oskarżanie, ale podjęcie próby odpowiedzi na pytanie: CO trzeba zrobić, aby nie dopuścić do tego w przyszłości. Kultura nakierowana na wartości, takie jak życie, pomoc, współczucie, empatię to np. umieszczanie telefonów pomocowych na końcu każdego materiału o samobójstwie, tak by wskazać, gdzie osoba szukająca pomocy może ją znaleźć. W zapobieganiu samobójstwom potrzebna nam kultura słuchania i rozumienia, oparta na wartościach, uczeniu się na błędach i budowaniu poczucia bezpieczeństwa.

    Emerytury 2019 - waloryzacja. Mamy tabelę i wyliczenia waloryzacji

    - Co więc robić, aby ludzie nie odbierali sobie życia?
    Zmieńmy stereotyp mężczyzny, który nie potrafi przyznać się do błędu, nie potrafi poradzić sobie z oskarżeniami i hejtem, gdy coś pójdzie nie tak. Mężczyzny, który siebie oskarża i oskarża innych, czy który zaczyna pić w obliczu problemów, które go przerastają. Bardzo wielu mężczyzn potrafi rozmawiać o trudnych emocjach. Gdy czują, że negatywne emocje gromadzą się, osiągając próg bólu, szukają pomocy u przyjaciela, a gdy go nie mają, korzystają z pomocy innych osób, które chcą pomóc. Gdy takie działanie
    będzie zupełnie naturalne, nie będzie tak często dochodzić do tragedii. Pamiętajmy, że nasz umysł w czasie kryzysu czy depresji nie działa racjonalnie, że świat jest wtedy czarny, nachodzą nas myśli samobójcze. Ale kryzys może nas też wzmocnić. Istnieje określenie „post-traumatic growth”, czyli „wzrost po urazie”, kiedy osoba czy organizacja po przetrwaniu kryzysu funkcjonuje lepiej niż przed.

    - A jakie jest wyjście, gdy wydaje nam się, że nie ma już żadnej nadziei?
    Pozostaje wtedy plan kryzysowy nakierowany na przetrwanie sytuacji trudnej. Najpierw zorientujmy się, na czym polega problem, jakie emocje i myśli u nas wywołuje. Spróbujmy rozproszyć intensywnie negatywne uczucia i myśli. Przykład: jeden z moich pacjentów chorujący na schizofrenię, gdy zaczyna słyszeć głosy namawiające go do samobójstwa, zakłada na uszy słuchawki i słucha ulubionej muzyki lub audycji. Twierdzi, że to ratuje mu życie. Gdy „rozpraszanie” nie skutkuje, zadzwońmy do przyjaciela
    lub skontaktujmy się np. z Centrum Wsparcia (telefon: 800 70 2222, www.liniawsparcia.pl). Udajmy się do szpitala lub zadzwońmy pod nr 112. Szukanie pomocy w takiej sytuacji jest równie naturalne jak w przypadku objawów zawału serca czy udaru mózgu. Taki osobisty plan kryzysowy powinien mieć każdy z nas. Powinien się on znaleźć w naszej apteczce pierwszej pomocy, podobnie jak przekonanie, że nasze życie, niezależnie od okoliczności, jest bezcenne.

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Wideo