"To wygląda jak mózg!" Rodzice skarżą się na posiłki serwowane dzieciom w inowrocławskim szpitalu

Dariusz Nawrocki
Dariusz Nawrocki
Rodzice krytykowali zwłaszcza mięsną papkę. Nazwali ją mózgiem
Rodzice krytykowali zwłaszcza mięsną papkę. Nazwali ją mózgiem Zdjęcie nadesłane przez Czytelnika
Rodzice małych pacjentów na oddziale dziecięcym inowrocławskiego szpitala skarżą się, że ich dzieci codziennie na śniadania i kolacje dostają taki sam posiłek. Personel lecznicy odpowiada na zarzuty.

- Na śniadania i kolacje nasze dzieci dostają dżem, chleb, kawałek masła i jakieś niezidentyfikowane mięso. Co parę dni dokładają liść sałaty lub pastę jajeczną. Córka dostaje ciągle codziennie to samo od tygodnia - żali się nam pan Wiktor. Przekonuje, że rodzice zgłaszają personelowi swoje uwagi. Bez skutku.

Tak karmią w polskich szpitalach [zdjęcia]

Napisał o tym na Facebooku. Lista niezadowolonych zaczęła rosnąć w bardzo szybkim tempie. Internauci krytykowali zwłaszcza mięsną papkę. Nazwali ją mózgiem. "Moje dziecko tego nie je. Woli wypić kaszkę" - pisze pani Sylwia, a pani Monika dodaje: "Jak moja córka stwierdziła, że psa z budą jeść nie będzie, to pani która to roznosi powiedziała: no to będziesz głodna, bo to nie hotel Gołębiewski".

"Dlatego jak ja leżałam z córką w szpitalu, to chodziłam na posiłki do bufetu: śniadanie, obiad i kolacja. Oczywiście pieniędzy na to szło mnóstwo. Do tego doba za łóżko dla rodzica 10 złotych. Ale nie wyobrażam sobie dawać dziecku tego świństwa. Mój pies zapewne by tego nie ruszył" - pisze pani Kasia.

Sprawę łagodzi nieco pani Daria: "Nam po dwóch tygodniach tutaj już smakuje. Nawet będzie mi brakować tej marmelady. Chyba zapytam, gdzie taką mogę dostać".

Skontaktowaliśmy się z doktorem Eligiuszem Patalasem, dyrektorem inowrocławskiego szpitala. Zapewnił nas, że do niego osobiście nie wpłynęła dotąd żadna skarga dotycząca żywienia na oddziale dziecięcym. Zapewnił, że pracownicy szpitala prowadzą stały nadzór nad żywieniem. Dietetyczki również żadnych uwag mu nie zgłaszały.

Zobacz koniecznie: [/lista]Tak się karmi pacjentów oddziału patologii ciąży na Bielanach w Toruniu

Po telefonie od nas polecił jednak naczelnej pielęgniarce Ewie Dynowskiej przeprowadzenie kontroli dotyczącej żywienia na oddziale.

Ewa Dynowska zapewnia nas, że rozmawiała z ordynatorem i personelem. Wszyscy zgodnie potwierdzili, że nie dostali od rodziców ani jednego sygnału niezadowolenia.

Naczelna pielęgniarka sprawdzała również jadłospis. Nie dopatrzyła się żadnych nieprawidłowości.

Tłumaczy, że krytykowana papka mięsna to dieta mielona przyrządzana z myślą o dzieciach, które samodzielnie nie byłyby w stanie pogryźć wędliny podanej w całości. Jest dostosowana do możliwości fizjologicznych dziecka, by mogło je łatwiej trawić. Podkreśla, że to dietetyczka ustala z lekarzem dietę dla dziecka. Zachęca rodziców, by uwagi zgłaszali im osobiście, a nie za pośrednictwem mediów.

Uwaga! Kozy Szymborska i Mątewska szaleją w Inowrocławiu [zdjęcia]

"Powietrze i jedzenie decyduje o naszym życiu". Jak powinien odżywiać się chory?

Źródło:
TVN

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie