"Chcę, żebyś zdechła!" - groził matce dziecka z Torunia. Syna nie widział 3 miesiące

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Kolejna bolesna historia rodzinna, która wydarzyła się w pandemii, znalazła swój finał przed sądem. Pan Jacek z Torunia uznany został za winnego grożenia matce ich wspólnego dziecka, ale postępowanie warunkowo umorzono. U podłoża gróźb była frustracja ojca, który nie miał kontaktu z synem.

Zobacz wideo: Wilki w gminie Zławieś Wielka.

"Chcę, żebyś zdechła!" i "Będziesz żyła w ciągłym strachu!" - takie groźby mężczyzna kierował pod adresem byłej partnerki. Pani Karina słyszała je przez Messenegera i odczytywała w maju 2020 roku. Miała prawo się bać; groźby były realne - uznała najpierw prokuratura, a potem sąd. Autor tych gróźb dostał jednak od sądu szansę. Dlaczego?

Bywało, że przez 3 miesiące nie widział syna. Pił i był agresywny

Pani i Karina i pan Jacek byli kiedyś parą. Mają wspólne dziecko. Od rozstania syn jest przy matce. Na tle kontaktów z dzieckiem i opieki nad nim między rodzicami powtarzały się spory. Zresztą, sprawa jest trudna do dziś. Częściowo kontakty ojca z synem uregulował w listopadzie 2020 roku sąd. Cała sprawa dotycząca opieki jest jednak nadal w toku.

Polecamy

Krytycznego 14 maja 2020 roku mężczyzna był po raz kolejny sfrustrowany z tego powodu. Przypomnijmy, że był to czas pandemii. "Były okresy, gdy nie miał kontaktu z dzieckiem przez 3 miesiące" - odnotował Sąd Rejonowy w Toruniu.

Sytuacji nie ułatwiał fakt, że pan Jacek miał problemy z alkoholem i innymi substancjami psychoaktywnymi. Powtarzały się u niego napady agresji, niepanowania nad emocjami. Teraz jest już zdecydowanie lepiej, co także sąd odnotował, bo mężczyzna podjął terapię. Tamtego majowego dnia jednak torunianin był pobudzony, sfrustrowany i najzwyczajniej w świecie groźny.

"Chcę, żebyś zdechła" - po takich słowach kobieta miała prawo się bać

Groźby pod adresem pani Kariny mężczyzna kierował tamtego dnia za pośrednictwem messengera. Kobieta je słyszała i odczytywała. "Chcę, żebyś zdechła", "Roz...lę ci życie!" i "Będziesz żyła w ciągłym strachu" - takie między innymi słowa padły.

Matka miała prawo się bać; mogła obawiać się o swoje życie - uznała najpierw Prokuratura Rejonowa Toruń Centrum Zachód, która oskarżyła mężczyznę, a następnie Sąd Rejonowy w Toruniu. Ważna była nie tylko treść gróźb, ale też i ich intensywność.

Polecamy

Pan Jacek miał proces za groźby karalne. W trakcie kilku rozpraw sędzia Marek Tyciński przesłuchiwał świadków, ale i analizował stan zdrowia oskarżonego. "Oskarżony nie ujawnia urojeń, omamów. Miał zaburzenia osobowości i uzależnienie od alkoholu i substancji psychoaktywnych. Miał zachowaną poczytalność w chwili czynu" - tak ostatecznie ustalono, na podstawie opinii biegłego lekarza.

Wyrok: winny, ale dostał szansę na poprawę. Dla matki: 1500 zł nawiązki za krzywdę

Wyrokiem Sądu Rejonowego w Toruniu mężczyzna został uznany za winnego kierowania pod adresem matki dziecka gróźb karalnych (art. 190 par. 1 kk), ale cale postępowanie wobec niego warunkowo umorzono na 2 lata próby. W tym czasie ma zakaz kontaktowania się z panią Karina - z wyłączeniem tych dni, w których sąd przyznał mu kontakty z synem.

Poza tym pan Jacek ma zapłacić pokrzywdzonej 1500 zł nawiązki, tytułem - jak to określił sąd - "dyskomfortu psychicznego, jaki wywołał u niej strach". Torunianin ma też zwrócić matce dokładnie 8610 zł, które zapłaciła swojemu adwokatowi.

Skąd szansa od sądu w postaci warunkowego umorzenia sprawy? -Oskarżony nie był dotychczas karany, podjął leczenie, a obecnie zachowuje się poprawnie. Nadto u podstaw wypowiadanych gróźb był brak kontaktu z synem. W ocenie sądu te okoliczności wskazują, że społeczna szkodliwość czynu nie jest znaczna i jest wystarczające warunkowe umorzenie postępowania na okres 2 lat próby - wyjaśnił w uzasadnieniu wyroku sędzia Marek Tyciński.
Polecamy nasze grupy i strony na Facebooku:

Wyrok w tej sprawie wraz z uzasadnieniem 9 stycznia opublikowany został wraz z uzasadnieniem w Portalu Orzeczeń Sądowych i i oznaczony w tekście jako nieprawomocny.

PS Imiona w tekście zostały zmienione.

WARTO WIEDZIEĆ. Takie konsekwencje za groźby karalne:

Art. 190 par. 1 Kodeks karnego mówi: "Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: "Chcę, żebyś zdechła!" - groził matce dziecka z Torunia. Syna nie widział 3 miesiące - Nowości Dziennik Toruński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie