Obejrzyj: Odkrywamy Toruń. Tajemnice Lewobrzeża

Afera finansowa w szkole przy Bażyńskich
- Nasza klientka absolutnie nie przyznaje się do zarzucanego jej przestępstwa, czyli braku nadzoru nad poczynaniami księgowej. Podkreśla, że przez cała lata księgowa przygotowywała regularnie dla Urzędu Miasta Torunia sprawozdania finansowe. Urzędnicy je sprawdzali i nigdy niczego niepokojącego nie wyłapali. Więcej. Systematycznie przez te lata w szkole pojawiały się też kontrole finansowe. Skoro urzędowi specjaliści w dziedzinie finansów przez tak długi czas niczego nie odkryli, to jak miała tego dokonać dyrektorka szkoły, która przecież w zakresie obowiązków ma naprawdę rozległy obszar spraw? - mówi adwokat Adam Wygralak, obrońca byłej dyrektorki.
Zobacz koniecznie
Annie M., emerytowanej już dyrektorce szkoły przy ulicy Bażyńskich w Toruniu grozi za brak nadzoru nawet do trzech lat więzienia. Zdecydowanie surowsza kara, bo do 10 lat pozbawienia wolności, grozi Magdalenie K. - byłej księgowej tej placówki. Jak jest jej linia obrony?
Według prokuratury, księgowa "przytulała" szkolne pieniądze przez 12 lat!
Przypomnijmy krótko, o co chodzi w sprawie. W kwietniu minie 5 lat od czasu, gdy odpowiedzialny za oświatę ówczesny wiceprezydent miasta Zbigniew Fiderewicz ogłosił na konferencji prasowej informację o smutnym odkryciu, którego kontrolerzy z magistratu dokonali w szkole przy ulicy Bażyńskich w Toruniu. Z placówki zniknęło według pierwszych obliczeń 676 tys. zł. Od razu zawiadomiono prokuraturę o przestępstwie, jako podejrzaną wskazując szkolną księgową Magdalenę K.
Trwające cztery lata śledztwo Prokuratury Okręgowej w Toruniu nie tylko potwierdziło te podejrzenia. Suma przywłaszczonych pieniędzy określona została jako 750 tys. zł.
Takie napoje warto pić na diecie. One skutecznie podkręcą Tw...
Według ustaleń miejskich kontrolerów i śledczych, Magdalena K. przez długie lata samodzielnie i swobodnie udzielała pracownikom szkoły pożyczek z ZFŚS i mieszkaniowych. Tak swobodnie, że okrągłe tysiące złotych regularnie przelewała też na swój rachunek bankowy. Dlaczego to czyniła? "Bo miała rodzinę w potrzebie" - tak początkowo tłumaczyła śledczym. Zresztą, pieniądze znikały też z rachunku bieżącego placówki.
Pieniądze przywłaszczać miała sobie od stycznia 2005 roku do marca 2017 roku. Czyniła to, według prokuratury, "wykorzystując brak należytego nadzoru kierownictwa szkoły nad gospodarką finansową placówki". W prokuraturze kobieta do winy przyznała się częściowo. Kwestionowała przywłaszczoną sumę pieniędzy.
Polecamy
A co mówi w Sądzie Okręgowym w Toruniu? Proces ruszył w listopadzie minionego roku. Jeden z terminów został zniesiony, bo Magdalena K. się rozchorowała. Poza tym jednak przebiega sprawnie. Oskarżona księgowa jednak na sali rozpraw odmówiła składania wyjaśnień. Jej obrońca natomiast, adwokat Damian Nyckowski, odmówił "Nowościom" komentarza w tej sprawie. W takiej sytuacji sąd polega na wyjaśnieniach, które wcześniej oskarżona składała na etapie śledztwa.
Świadkowie w procesie. Czy pojawią się kolejni urzędnicy z magistratu?
Kolejne terminy w tym procesie wyznaczone już zostały na kwiecień i maj. Na razie przesłuchiwani są świadkowie zawnioskowani przez prokuraturę. Zeznania jak dotąd składał jeden miejski urzędnik. Wiele wskazuje jednak na to, że obrońcy emerytowanej dyrektorki Anny M. (jest ich dwóch: adwokat Adam Wygralak i adwokat Jacek Brudzyński) wnosić będą o przesłuchanie w charakterze świadków kolejnych urzędników.
Polecamy nasze grupy i strony na Facebooku:
- Bieżące wypadki i utrudnienia w Kujawsko-Pomorskiem
- Gdzie dobrze zjeść w Toruniu i okolicach?
- Toruń Retro!
- Sport w Toruniu
- Dyrektor każdej szkoły ma w swoim zakresie szereg spraw, z różnych dziedzin. Nasza klientka przez lata wywiązywała się ze swojej roli zawodowej wzorowo. Trudno zgodzić się z tym, by zarzucać jej brak nadzoru nad finansami szkoły, skoro regularnie kontrolujący te dziedzinę urzędnicy nie mieli latami do nich zastrzeżeń i nie wykryli nieprawidłowości - podkreśla adwokat Adam Wygralak.
WAŻNE. O co dokładnie oskarżona jest była dyrektorka szkoły?
- *Była dyrektorka szkoły Anna M. oskarżona jest o to, że od 19 maja 2012 roku do 31 sierpnia 2016 roku, pełniąc funkcję dyrektora ZS nr 7 w Toruniu zaniedbywała obowiązki prawidłowego nadzoru nad gospodarką finansową placówki, a w szczególności - nad pracą głównej księgowej. Jak ustalili śledczy, dyrektorka dała Magdalenie K. praktycznie nieograniczony dostęp do tokena czyli urządzenia autoryzującego przelewy bankowe. Nie kontrolowała jej poczynań księgowej. Pani dyrektor miała również nienależycie nadzorować gotówkę pobieraną i przekazywaną do szkolnej kasy z ZFŚS, z rachunku bieżącego oraz rachunku dochodów własnych placówki.
- *Zarzuty dla emerytowanej pani dyrektor wyczerpują znamiona czynu opisany w art. 231 par. 1 Kodeksu karnego, czyli niedopełnienia obowiązków z działaniem na szkodę interesu publicznego. To przestępstwo zagrożone karą do 3 lat więzienia.