W Pakości rozdają ciuchy za darmo!

Dariusz Nawrocki
Lilia Sobocińska, pracowniczka gminnego lumpeksu
Lilia Sobocińska, pracowniczka gminnego lumpeksu
Tutaj można ubrać się od stóp do głów. I to bez zaglądania do portfela. Działający od dwóch miesięcy gminny lumpeks z dnia na dzień ma coraz więcej klientów.

Pani Mariola (imię na jej prośbę zmieniliśmy: - Pakość to małe miasteczko - tłumaczy) jest w siódmym niebie. W lumpeksie znalazła ładną sukienkę dla swej wnusi, no i bluzkę idealnie pasującą do starej spódnicy. - Mąż mnie nie pozna - śmieje się.

Ludzie zarzucili opiekę

A gminnego lumpeksu nie byłoby, gdyby nie ciągłe telefony do ośrodka pomocy społecznej od ludzi chcących wspomóc uboższych od siebie.

- Mam worki pełne ciuchów. Może przydadzą się potrzebującym - pytali i przywozili je do MOPS-u. W pewnym momencie worków było tak dużo, że trzeba było je przechowywać na korytarzu.

Pracowniczki ośrodka zaczęły odmawiać ludziom z workami. Narażały się wówczas na komentarze typu: - Opieka, a nie przyjmuje ciuchów? To wstyd.

W końcu zapadła decyzja. Katarzyna Kurowska, kierownik MOPS-u, wynajęła pomieszczenie w budynku szwalni przy ulicy Inowrocławskiej 12. Szefowa firmy przekazała jej za darmo wieszaki i szafy. I tak 1 października otwarto tu punkt przyjmowania i wydawania odzieży.

Odszkodowanie za nudę

Ludzi chcących skorzystać z lumpeksu systematycznie przybywa. Choć nie od razu tak było.

- Przez pierwszy miesiąc mój pracownik domagał się odszkodowania za nudę. Nie miał co robić. Nikt nie przychodził. Ruszyliśmy z reklamą na ambonie w kościele, w "Wiadomościach Pakoskich" i szkołach. I zadziałało. Dziś mamy taki duży odzew, że obawiamy się, czy panie z komercyjnych lumpeksów nie mają czasami do nas żalu o to, że straciły klientów - mówi Katarzyna Kurowska.

Przychodzą babcie i mamy. Biorą ciuszki dla swoich dzieci, a zostawiają ubranka, z których ich córki i synowie już wyrośli. A jest w czym przebierać. Są tu płaszcze, kurtki, marynarki, bluzki, spodnie, buty. Od wyboru do koloru. I wszystko za darmo. - Są to naprawdę potrzebujący ludzie - zapewnia pani Lilia Sobocińska, pracowniczka gminnego lumpeksu. Najdłuższe kolejki ustawiają się tu w dniu wypłaty zasiłków. Z MOPS-u do lumpeksu jest zaledwie kilka kroków.

Punkt otwarty jest od poniedziałku do piątku od godz. 8.00 do 14.00. Ubierać się tu mogą jedynie mieszkańcy gminy Pakość. Za to ciuchy przyjmowane są z każdego miejsca na mapie.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pensioner
Brawo! Inicjatywa godna naśladowania w każdym mieście.Ubranka wiszą ładnie na wieszaczkach, można wybrać to co akurat potrzebne. Super! Ciekawi mnie które miasto czy mniejsza miejscowość pójdzie śladem Pakości.
Dodaj ogłoszenie