Wolne media nas chronią. Przed autorytarnymi zakusami władzy

Karina Obara
Karina Obara
Gdy opozycja pyta prezydenta Andrzeja Dudę, czy podpisze ustawę o tym, by przekazać na propagandę w TVP 2 mld zł, bardzo mocno komplikuje prezydentowi życie. Stawia bowiem pod znakiem zapytania jego wizerunek.
Gdy opozycja pyta prezydenta Andrzeja Dudę, czy podpisze ustawę o tym, by przekazać na propagandę w TVP 2 mld zł, bardzo mocno komplikuje prezydentowi życie. Stawia bowiem pod znakiem zapytania jego wizerunek. Marek Szawdyn
Gdyby nie wolne media, nie dowiedzielibyśmy się o szemranych interesach Mariana Banasia czy kolejnych 2,7 mln zł na prace komisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza, która dotąd niczego nie dowiodła.

O „środkowym palcu” posłanki Joanny Lichockiej wiedzielibyśmy może z Facebooka, ale na pewno nie z TVP. A gdyby niemal wszystkie gazety i telewizje, tak jak na Węgrzech, były podporządkowane rządowi, gest posłanki PiS wymierzony w chorych na raka, zostałby przykryty sukcesami rządu, który więcej wydaje na onkologię niż jego poprzednicy. Co nie uwzględnia faktu, że ceny rosną i że coraz więcej ludzi choruje.

Polska, dzięki wolnym mediom, jeszcze nie przypomina systemu węgierskiego. Choć niebezpiecznie się do niego zbliża. Tam władza podporządkowała sobie wszystkie instytucje, włącznie z sądami na najwyższym szczeblu. Opozycja na Węgrzech jest o wiele słabiej słyszalna niż w Polsce. Nasza opozycja ma jeszcze bardzo szerokie pole oddziaływania. I gdy pyta prezydenta Andrzeja Dudę, czy podpisze ustawę o tym, by przekazać na propagandę w TVP 2 mld zł, bardzo mocno komplikuje prezydentowi życie. Stawia bowiem pod znakiem zapytania wizerunek PiS-owskiego prezydenta, który na każdym przedwyborczym wiecu nazywa siebie prezydentem wszystkich Polaków, dążącym do zgody i dobra wszystkich obywateli.

Ale gdyby był takim prezydentem, czy wahałby się od tygodni zawetować przekazanie na szczujnię TVP 2 mld? I czy zatrudniłby na szefową swojej kampanii Jolantę Turczynowicz-Kieryłło, prawniczkę, która wysłała do sądu wnioski o usunięcie z papierowych i internetowych wydań „Wyborczej” i „Newsweeka” artykułów o związkach NBP z aferą KNF? Nie zgadzała się też na ujawnienie wysokich zarobków w NBP, chciała więc cenzurować wolne media. Te media, które wciąż jeszcze mogą w Polsce pisać o nadużyciach władzy. Bo pisały i będą to robić, bez względu na opcję, która rządzi.

Niezdrowe produkty wciąż polecane jako korzystne

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3