W większości sklepów mamy możliwość zrobienia zakupów na tzw. raty zero procent, również w okresie przedświątecznym. Oferują je m.in. w Saturnie, Media Markt czy Makro Cash & Carry.
Przeczytaj: Kredyty gotówkowe. Od poniedziałku klienci zapłacą karę za wcześniejszą spłatę rat, co jeszcze się zmieni?
- Jednak nie zawsze są zupełnie darmowe - twierdzi Jarosław Sadowski, analityk Expandera. - Zdarzają się sytuacje, gdy tylko oprocentowanie kredytu wynosi zero procent, a dodatkowo trzeba zapłacić prowizję lub składkę ubezpieczenia.
Takie kredyty mają przede wszystkim zwiększyć sprzedaż w sklepach. - Przed zakupami warto jest sprawdzić różne ceny upatrzonego przedmiotu w porównywarkach internetowych - zaznacza Bogusław Półtorak, główny ekonomista serwisu Bankier.pl. - Często cena towaru zawiera już koszty takiego kredytu, nawet jeśli spłata rzeczywiście jest darmowa.
Czytaj też: Kredyty konsumenckie. Banki pożyczą trzy razy więcej pieniędzy, ale prowizja w górę!
- Nieoprocentowana pożyczka nie istnieje - uważa Michał Sadrakz Open Finance. - Tylko, jeśli nie wykupimy ubezpieczenia czy karty kredytowej, nasze koszty mogą okazać się mniejsze.
Czy możemy bezproblemowo z zrezygnować z dodatkowych usług? - Jak najbardziej, jednak na pewno sprzedawca będzie nas namawiał, abyśmy tego nie robili - dodaje Sadrak. - Wystarczy wykazać się stanowczością w takiej sytuacji.
- Warto zastanowić się również czy ubezpieczenie jest nam rzeczywiście potrzebne i o ile podniesie cenę kupowanego przedmiotu - dodaje Sadowski.
Przeczytaj również: Oszustwa bankowe. Biorą wysoki kredyt na święta i... w nogi
W ustalanym przez bank regulaminie może pojawić się zapis, że takie promocje obowiązują tylko z ubezpieczeniem. Wtedy na nic zda się nasza stanowczość i pożyczkę, jeśli musimy, weźmiemy na takich właśnie warunkach.
Dobrą informacją dla klientów jest to, że banki od niedzieli mają obowiązek lepszego informowania o kosztach udzielanych pożyczek.
Dodatkowo, z umowy kredytowej można zrezygnować w ciągu 14 - a nie jak wcześniej - 10 dni od jej podpisania.
- Dzięki jednolitemu formularzowi europejskiemu klienci, również kupujący na tzw. raty zero procent, otrzymają ich szczegółowe koszty - kończy Sadrak.
