Nie ma sesji w powiecie, na której nie mówiono by o drogach. Najwięcej interpelacji i zapytań jest właśnie na ten temat. A to trzeba dziury połatać, a to wykosić pobocza lub zmienić znaki poziome i pionowe - i tak życzenia się nie kończą. Wnioski trafiają na biuro dyrektora ZDP.
Tym razem jednak dyrektor ZDP Bogdan Ryl był na sesji. Złożył sprawozdanie za ubiegły rok. Radni wcześniej dostali opracowane materiały, ale Ryl pokrótce opowiedział o tym, co się udało zrobić i jaka jest skala potrzeb co roku. Bo właściwie po każdej zimie są ubytki i co roku trzeba uzupełniać pobocza i kosić, a koszty są ogromne.
A trzeba wiedzieć, że zarząd ma bardzo rozległy teren i każdy chce, żeby te prace u niego były zrobione w pierwszej kolejności, bo są najważniejsze.
- Brygada dwuosobowa przy użyciu własnego sprzętu wyremontowała 17 tys. 960 dróg przy zużyciu 75 ton emulsji i 303 ton grysu - wylicza dyrektor. - Wycięliśmy 126 sztuk drzew wraz z frezowaniem, nasadziliśmy w to miejsce 97 sztuk nowych drzew.
Ponadto w ramach naszych obowiązków jest też zbieranie śmieci z poboczy i usuwanie gałęzi po silnych wiatrach, prostowanie zgiętych znaków i tak mógłbym wyliczać.
Radni i starosta podziękowali dyrektorowi za współpracę i życzyli mu wytrwałości, bo taką liczbą ludzi to rzeczywiście robi cuda. Życzyli sobie, aby współpraca nadal się układała.
Czytaj e-wydanie »Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Dołącz do nas na X!
Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?
Plotki, sensacje i ciekawostki z życia gwiazd - czytaj dalej na ShowNews.pl
- Paweł Deląg tylko raz był bliski ślubu. Aktor zdradził nazwisko niedoszłej żony
- Przeżyła z mężem 40 lat. Nie wiedziała, że już nie żyje. Sama odeszła zaraz po nim
- Wachowicz ściągnęła makijaż i pokazała plamy na dłoniach! Ledwo da się ją rozpoznać
- Warszawiacy zaniemówią, gdy zobaczą, co zrobi Rutkowski. Szok i niedowierzanie