Adwentyści chcą nam pomóc rzucić palenie. Gdzie i kiedy?

(dan)
Od 1 do 5 marca, zawsze o godzinie 18. w Klubie Kopernik (ul. Toruńska 60) adwentyści organizować będą bezpłatną grupową terapię pod hasłem "Ratunek dla palaczy".
Od 1 do 5 marca, zawsze o godzinie 18. w Klubie Kopernik (ul. Toruńska 60) adwentyści organizować będą bezpłatną grupową terapię pod hasłem "Ratunek dla palaczy". pixabay
Adwentyści Dnia Siódmego zapraszają palaczy do udziału w bezpłatnych zajęciach, których finałem ma być pokonanie nałogu.

- Warto wiedzieć, że jeden papieros skraca życie o 14 i pół minuty, a jedna paczka - o 4 i pół godziny. Gdy człowiek sobie to uświadamia, pojawia się w nim silna motywacja, by rozpocząć walkę z nałogiem - przekonuje Tomasz Kosowski, pastor Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego.

Ratunek dla palaczy

Od 1 do 5 marca, zawsze o godzinie 18. w Klubie Kopernik (ul. Toruńska 60) organizować będzie bezpłatną grupową terapię pod hasłem "Ratunek dla palaczy".

Jest to program, którego celem jest pomoc osobom uzależnionym w porzuceniu nałogu palenia papierosów

- Jest to program, którego celem jest pomoc osobom uzależnionym w porzuceniu nałogu palenia papierosów. W tym pięciodniowym cyklu organizowane są spotkania, które poprzez działania na płaszczyźnie fizycznej, psychologicznej i duchowej mają przynieść wolność od uzależnienia nikotynowego - tłumaczy pastor.

Zapewnia, że w trakcie tych zajęć nie przekonuje się nikogo do tego, by zmienić wiarę i przystąpić do Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. - Jestem pastorem. Współpracuję z Chrześcijańską Służbą Charytatywną, która działa pod egidą naszego Kościoła. Ona ma na celu pomaganie ludziom. Chcemy im pomóc również rzucić palenie. Taki jest cel tych zajęć - mówi.

85 procent uczestników rzuca palenie

Adwentyści mają już duże doświadczenie w organizacji tego typu akcji. Osiągają też sukcesy. Pastor przekonuje, że 85 procent z tych, którzy wytrwali do końca terapii, rzuciło palenie. - Część ludzi rezygnuje z niej po dwóch dniach, gdyż liczyli, że z nałogiem poradzą sobie w jakiś cudowny sposób. Tak nie jest. Sukces uzależniony jest od pracy, jaką włoży się w ten proces - podkreśla.

- Największą motywacją dla nas powinni być ludzie, którzy uczestniczyli w tych zajęciach i rzucili palenie. Spotykamy ich po wielu latach szczęśliwych, że kiedyś zdecydowali się na ten krok - dodaje Henryk Kędzierski, starszy Zboru Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego.

Grzegorz Kaczmarek: Nie palę od 1989 roku

Przykładem jest chociażby Grzegorz Kaczmarek, kierownik klubu, w którym organizowane będą te zajęcia. Wziął w nich udział w 1989 roku. Od tego czasu nie pali.

- Jeśli ktoś myśli poważnie o swoim zdrowiu i zdrowiu swoich najbliższych, a przy okazji chce mieć więcej pieniędzy w portfelu (papierosy są przecież coraz droższe), niech zaryzykuje i weźmie udział w tych zajęciach. Ja kiedyś taką decyzję podjąłem i do dziś nie żałuję - wyznaje Grzegorz Kaczmarek.

W 116 przypadkach funkcjonariusze stwierdzili nieprawidłowości związane z paleniem odpadów w piecach. W wyniku podjętych interwencji nałożono 91 mandatów karnych

Zobacz, czym inowrocławianie palą w piecach. Posypały się ma...

Do Straży Miejskiej wpłynęło zgłoszenie w sprawie wypalania odpadów na terenie strefy gospodarczej przy ulicy Towarowej w Inowrocławiu. Na miejscu strażnicy stwierdzili 4 beczki oraz obok stertę czyściwa nasączonego substancjami chemicznymi pochodzącymi prawdopodobnie z jakiegoś zakładu produkcyjnego. - W beczkach było wypalane to czyściwo. Wokół unosił się nieprzyjemny zapach. Funkcjonariusze pobrali próbkę popiołu z beczek. Okazało się, że te same odpady zostały również wyrzucone przy ul. Marcinkowskiego. Funkcjonariusze po przeszukaniu tych odpadów ustalili, że pochodzą one z jednej z firm z siedzibą w województwie mazowieckim. Ustalili również firmę, która odebrała te odpady do utylizacji. Firma ta również ma swoją siedzibę w województwie mazowieckim - relacjonują strażnicy miejscy.Z ustaleń strażników wynika, że odpady te miały trafić do kolejnych firm zajmujących się utylizacją tego rodzaju odpadów. Został również zabezpieczony monitoring z firm znajdujących się przy tej ulicy.- Okazuje się, że odpady zostały spalone na ulicy Towarowej oraz podrzucone na ulicę Marcinkowskiego przez tą samą osobę poruszającą się białym busem - dodają strażnicy. Sprawę bada policja. Odpady zostały uporządkowane.

W beczkach w Inowrocławiu wypalali odpady. Smród był okropny [zdjęcia]

Tajemnica Marchewki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie