Anwil Włocławek - GTK Gliwice. Ofensywny popis w Hali Mistrzów! [zdjęcia]

Joachim Przybył
Joachim Przybył
Anwil Włocławek - GTK Gliwice Paweł Czarniak
Zaczęło się od gwizdów kibiców, skończyło na efektownej koszykówce i pogromie. Anwil Włocławek rozbił GTK Gliwice różnicą aż 44 punktów.

Anwil Włocławek - GTK Gliwice 118:74 (23:24, 32:19, 42:16, 21:15)
ANWIL: Ledo 16 (4), 6 zb., Simon 16 (3), Dowe 12, 9 zb., 7 as., Freimanis 8, Milovanovic 6 oraz Wroten 22 (1), 5 as., Sulima 14 (2), Sokołowski 9 (1), Karolak 8 (2), Szewczyk 5, Wadowski 2, Piątek 0.
GTK: Tabb 13 (2), Mijović 9 (1), Radwański 6 (1), Furtinger 4, Mondy 2 oraz Henson 19 (1), Słupiński 8, Szlachetka 4, Hałas 4.

To miał być dla Anwilu oddech po wysoko przegranych i słabych meczów przeciwko mocnym drużynom w PLK i Lidze Mistrzów. Początkowo nic łatwo nie przychodziło. Na akcje gospodarzy odpowiadali w 1. kwarcie Brandon Tabb i Milivoje Mijović. Goście szczególnie groźni byli w rzutach z dystansu. W 1. kwarcie mieli 4/7, a po trafieniu Łukasza Diduszki prowadzili 23:21.

Anwil początkowo miał spore kłopoty w ataku. Gospodarze nie trafiali z dystansu, w 1. kwarcie zaliczyli aż 5 strat. Chwilę później kibice byli już coraz bardziej zniecierpliwieni - GTK prowadziło 29:24. Gwizdy na trybunach musiały zmobilizować zespół, bo w 14. minucie Anwil wrócił na prowadzenie (34:32) po serii akcji Tony Wotena.

Przewaga powoli rosła. Ricky Ledo poprawił fatalną skuteczność Anwilu za 3 (z pierwszych 11 rzutów tylko jeden celny), trafiając dwukrotnie i dając drużynie 10 pkt przewagi. To było mocne uderzenie mistrzów Polski, którzy wreszcie zagrali na miarę oczekiwań i zdobyli 21 punktów w ostatnie 5 minut przed przerwą.

Po przerwie włocławianie panowali już niepodzielnie na parkiecie. W 23. minucie przewaga przekroczyła 20 punktów po kolejnym trafieniu z dystansu Ledo. W 3. kwarcie Anwil zdobył 42 pkt, co jest rekordem tego sezonu.

Krytykowani ostatnio Amerykanie zagrali dobry mecz, a Wroten pokazał, że także w obronie potrafi się zaangażować, choć i tak najefektywniej prezentował się Chris Dowe. Wreszcie szanse wykorzystał także Krzysztof Sulima i pokazał, że może znaleźć swoje miejsce na parkiecie Hali Mistrzów.

Trzeba jednak pamiętać, że przeciwnik był dużo słabszy. Prawdziwy sprawdzian w środę w kolejnym spotkaniu Ligi Mistrzów u siebie z Telenet Ostenda.

Wideo. Igor Milicić i Chris Dowe po meczu

Wideo. Trener GTK Paweł Turkiewicz i Łukasz Diduszko po meczu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3