Anwil Włocławek po derbowym meczu. Forma rośnie, ale co z tym Bosticem?

Joachim Przybył
Joachim Przybył
Anwil Włocławek
Anwil Włocławek Grzegorz Olkowski
Zespołowe granie, mocna obrona, przewaga w zbiórkach i spokój w najważniejszych momentach - te elementy zapewniły Anwilowi wygraną w Toruniu. Martwi forma Josha Bostica, który wciąż jest nieobecny w ofensywie. - Nie martwię się o niego - mówi trener Przemysław Frasunkiewicz.

Włocławianie kontynuują serię zwycięstw w "najważniejszych derbach w PLK" i w czwartkowy wieczór dość pewnie poradzili sobie z Twardymi Piernikami w Arenie Toruń. Trener Frasunkiewicz zaczął od pochwał dla zaangażowania w defensywie swoich zawodników. - Zaczęliśmy bardzo mocno, byliśmy skoncentrowani na swoich celach, trafiliśmy kilka rzutów po fajnym rozrzuceniu piłki. Wiadomo, w meczach na wyjeździe żadna przewaga nie jest bezpieczna, torunianie wrócili do meczu, ale zatrzymaliśmy rywala na 74 punktach - podkreślił.

Anwil zaimponował spokojem i doświadczeniem, gdy w ostatniej kwarcie na chwilę wymknęło mu się z rąk prowadzenia. Wtedy zagrał kilka ustawionych, długich akcji, a w obronie zmusił torunian do błędów.

- Wytykano nam, że mamy jeden z najstarszych zespołów w lidze. Czasami będziemy bardziej zmęczeni, trzeba się z tym liczyć, ale na pewno w takich końcówkach będziemy mieli więcej chłodnej głowy. Zabrakło nam jej w Bydgoszczy, gdy graliśmy 48 godzin po meczu z mistrzem Polski i tuż po kontuzji Janariego. Budując zespół w PLK trzeba dokonywać pewnych wyborów: nie stać nas na zawodników młodych z mocnych lig europejskich - wyjaśnia Frasunkiewicz.

Jedynym zmartwieniem włocławian jest forma Josha Bostica. W derbach trafił tylko 2 z 6 rzutów. W całym sezonie to zaledwie 31 proc. i katastrofalne 23 proc. z dystansu. - Na pewno jest pod formą. Grała długo czas bez zmiennika i odczuł to fizycznie. Robimy co możemy, aby postawić go na nogi - przyznaje trener włocławskiej drużyny.

Natomiast Frasunkiewicz absolutnie wyklucza jakiekolwiek kłopoty mentalne Amerykanina, choć można odnieść wrażenie, że po transferze Moore'a po prostu nie może sobie znaleźć miejsca na parkiecie.

- To nie jest problem, on sam bardzo chciał Moore'a w drużynie. Może być problem mentalny, ale związany z czymś innym. Josh przyjechał latem świetnie przygotowany, ale wpadł w dołek fizyczny i to ma wpływ na kondycję psychiczną. Ostatnio daliśmy mu odpocząć, a teraz musi po prostu trafić parę rzutów. Nie martwię się o niego - zapewnia szkoleniowiec włocławian.

W każdym razie na obwodzie Anwilu jest ciasno i Marcin Woroniecki dostał w derbach tylko 20 sekund. - Tak po prostu wyszło. W kolejnym meczu sytuacja może być zupełnie inna i on zagra kilkanaście minut. Będziemy stosować różne ustawienia - podkreślił Frasunkiewicz.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Z Gwiazdami - Marcin Możdżonek - zajawka

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie