MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Anwil Włocławek zdobył Stargard! Kluczowe akcje Kyzlinka i Petraska

Joachim Przybył
Joachim Przybył
Victor Sanders w akcji
Victor Sanders w akcji Oliwia Nowak
Anwil Włocławek pokonał w Stargardzie groźną PGE Spójnię i jest o mały krok od zwycięstwa w sezonie zasadniczym Orlen Basket Ligi.

PGE Spójnia Stargard - Anwil Włocławek 64:70

Kwarty: 17:11, 18:19, 18:24, 11:16

PGE Spójnia: Daniel 28 (2), Gordon 6, 10 zb., Gruszecki 5 (1), Langović 1, Brown 0 oraz Stein 11 (1), Łapeta 4, Simons 3 (1), Kowalczyk 3 (1), Grudziński 3.

Anwil: Sanders 15 (1), Petrasek 11 (1), Dimec 9, 10 zb., Łączyński 7 (2), Garbacz 5 (1) oraz Kyzlink 17 (3), Joesaar 4, Bell 2, Kostrzewski 0.

Anwil Włocławek w ostatnich meczach miewał kłopoty z rytmem gry od początku meczu, z kolei PGE Spójnia poprawiła ostatnio defensywę, o czym przekonał się ostatni King Szczecin. W 1. kwarcie włocławianie mieli zaledwie 27 procent z gry, w 2. przegrywali już 8 punktami. Dzięki lepszej defensywie i kłopoty PGE Spójni z przewinieniami jeszcze przed przerwą udało się odrobić straty, była nawet szansa na prowadzenie, ale Victor Sanders nie trafił ostatniego rzutu.

Po przerwie Anwil Włocławek rozpoczął od serii 6:0, ale już żadna z drużyn nie zdołała zbudować poważniejszej przewagi, Prowadzenie zmieniało się czasami co akcję, bywał często remis na tablicy wyników. Obie drużyny niesamowicie twardo walczyły w obronie, koszykarze nie szczędzili sobie kuksańców, miejscowi kibice nieustannie wywierali presje na sędziach. To był dla Anwilu świetny sprawdzian przed wymaganiami play off.

Włocławianie świetnie eliminowali atuty Stephana Browna (0/8 z gry), ale szalał Devon Daniels, który już po trzech kwartach miał na koncie 23 punkty. Za to pod tablicami udało się skutecznie ograniczyć fizyczną przewagę PGE Spójni pod nieobecność wciąż kontuzjowanego Kalifa Younga.

W ostatniej kwarcie Anwil Włocławek pierwszy raz zbudował poważniejszą przewagę po serii 6:0. Było 60:53, ale gospodarze błyskawicznie także odpowiedzieli runem 6:0 i zabawa zaczynała się od nowa.

Po przerwie dla Przemysława Frasunkiewicza Anwil zadał jednak decydujący cios. Z dystansu trafili Tomas Kyzlink i Luke Petrasek, na dwie minuty przed końcem włocławianie prowadzili 70:61.

Po tym zwycięstwie Anwil Włocławek ma dwa punkty przewagi nad Treflem Sopot i lepszy bilans dwumeczu z wiceliderem, a do zakończenia sezonu zasadniczego zostały trzy kolejki.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Roland Garros - czy Świątek uźwignie presję?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska