ASF jest potężnym i realnym zagrożeniem. Od Kujawsko-Pomorskiego dziki są odstraszane repelentami

Agata Wodzień
Agata Wodzień

Wideo

Województwo kujawsko-pomorskie jest jedną w niewielu białych plam na mapie usianej przypadkami i ogniskami afrykańskiego pomoru świń. Region broni się, stawiając na ogrodzenia zapachowe i świadomość rolników. Gospodarstwo ma być twierdzą.

Afrykański pomór świń rozsiał się po Polsce. Kujawsko-Pomorskie białą plamą

- Jesteśmy w Polsce praktycznie enklawą, białą plamą, gdzie jeszcze ogniska nie wystąpiły - mówi lek. wet. Wojciech Młynarek, zastępca Kujawsko-Pomorskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii. - Jesteśmy przygotowani ze strony weterynaryjnej na tyle, na ile możemy, robimy, co jest w naszej mocy.

W tej chwili działania polegają na szkoleniach, dystrybucji ulotek, szeroko pojętej edukacji rolników, ale nie tylko.

- Grodzimy nasze województwo przed możliwością migracji dzików poprzez wykonywanie ogrodzeń zapachowych repelentami, regularnie od strony północno-wschodniej i pas w powiecie brodnickim oraz grudziądzkim jest pryskane co 3 tygodnie repelentami, żeby dziki zakażone nie mogły migrować na nasz teren - relacjonuje Wojciech Młynarek.

To też może Cię zainteresować

Zastępca Kujawsko-Pomorskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii przyznaje, że w gospodarstwach regionu z bioasekuracją jest różnie. - Staramy się przeprowadzać kontrole, instruować rolników. Tylko dobra bioasekuracja i świadomość rolnika, że gospodarstwo to jest jego twierdza i to, że musi ją chronić przed możliwością wniesienia wirusa, może spowodować, że nie dojdzie do zakażenia.

W zwalczaniu ASF w Polsce ma pomóc odstrzał dzików, które są uznawane za głównych roznosicieli wirusa. - Mamy w tym roku do odstrzału sanitarnego 11 tys. dzików - podaje limit dla województwa kujawsko-pomorskiego zastępca WojeWódzkiego Lekarza Weterynarii. - W tej chwili mamy wykonane 40 proc. (od 1 kwietnia, kiedy ruszył odstrzał).

Chwila przerwy od grypy ptaków

- Ustabilizowała się sytuacja związana z grypą ptaków. Nie ma nowych przypadków i podejrzeń. Wszystkie strefy zostały zniesione. - Ptasia grypa na tę chwilę odpuściła - słyszymy od zastępcy WLW.

Nie ma jeszcze naukowych opracowań, które wskazałyby, co spowodowało, że grypa ptaków była obecna tak długo. - Płacimy prawdopodobnie za zmianę klimatu. Ptaki migrujące dłużej przebywają na naszym terenie. Prawdopodobnie ptaki już się uodporniły i są biernymi nosicielami, same nie chorują. Bardzo mało przypadków ptasiej grypy stwierdziliśmy u ptactwa dzikiego - dodaje Wojciech Młynarek.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie