Boks: Damian "Turbo" Trzciński drugi w Sofii!!!

(as)
znakomicie spisał się w Sofii.
znakomicie spisał się w Sofii. Fot. Adam Szczęśniak
Bydgoszczanin Damian "Turbo" Trzciński zajął drugie miejsce w prestiżowym turnieju pięściarskim wagi ciężkiej Bigger's Better 4 w bułgarskiej Sofii. W finale skrzywdzili go sędziowie, a werdykt wywołał gwizdy.

Reprezentant Fight Club Krakowiak, podopieczny trenera Artura Krakowiaka, do Sofii pojechał trochę przypadkiem, bo po operacji był poważny kandydat z Polski Tomasz Sarara. Jako, że Trzciński pokonał ostatnio Sararę podczas gali w Bydgoszczy "Winner Punch", ma także dobre notowania, został zaproszony w miejsce bardziej utytułowanego kolegi. Dzięki wsparciu miasta Bydgoszczy wybrał się do Sofii, zaś dzięki stacji Eurosport można było w piątek śledzić jego pojedynki. A spisał się w nich znakomicie!

Jak donosi fightsport.pl, wśród uczestników było dwóch faworytów z bokserskim doświadczeniem: Chorwat Ivica Bacurin i Ukrainiec Maksim Pedjura. Wygraną przez każdego innego pięściarza uznano by za niespodziankę. Nagrodą główną było 15 tysięcy dolarów, 15 tysięcy podzielono pomiędzy pozostałych zawodników. Za tą imprezą stoi organizacja World Kickboxing Nework (WKN) i francuscy promotorzy Courreges i Cabrerra. Udział Polaka był również możliwy dzięki mocnej pozycji w WKN Cezarego Podrazy.

Sierpy Damiana

Na starcie turnieju stanęło 8 zawodników z Europy, a w wyniku losowania Polak trafił na Serba Sasę Lazicia. Od początku lepiej prezentował się Damian. W drugiej rundzie przypuścił frontalny atak i jedną z akcji zakończył się silnym ciosem sierpowym, który ściął z nóg rywala!

Wyniki pozostałych ćwierćfinałów: Ivica Bacurin (Chorwacja) pokonał Vasile Popovici (Rumunia) przez decyzję sędziów 3-0, Denis Sebastian (Niemcy) pokonał Sebastiana Van Thielena (Belgia) przez decyzję sędziów 2-1, Alben Belinski (Bułgaria) pokonał Maksima Pedjurę (Ukraina) przez decyzję sędziów 2-1.

Półfinały zaczęły się od pojedynku Niemca Sebastiana z Chorwatem Bacurinem. Mający ponad 40 lat Niemiec początkowo radził sobie nieźle, ale w 2. rundzie Chorwat lewym sierpowym znkoautował rywala i awansował do finału. W drugiej walce na ring wyszedł reprezentant gospodarzy, Bułgar Belinski i "Turbo". Nasz zawodnik boksował spokojnie, ale już w pierwszej ostrej akcji uderzył potężnie lewym sierpowym i nokautem zakończył swoją drugą walkę!

Co widzieli sędziowie?

Finał był emocjonujący. Trzciński dobrze zaczął, bijąc mocno i dając do myślenia Chorwatowi Bacurinowi. Pierwsza runda dla Polaka. W drugiej atakował, po jednym z ciosów rywal aż przyklęknął. Potem po obustronnym ciosie sędzia... wyliczył Polaka! Ale także druga runda była dla Trzcińskiego.

W trzeciej 22-letni bydgoszczanin - już zmęczony - zaczął popełniać więcej błędów, ale Chorwat unikał walki. Po remisowej rundzie jeden z sędziów uznał, że walka była remisowa! I zarządzono dodatkową rundę. W niej aktywniejszy był Trzciński, Bacurin uciekał, rzadko atakował, ale sędziowie zdecydowali, że wygrał Chorwat...

Kibice ten werdykt przyjęli gwizdami, ale bułgarskim sędziom bliżej do Chorwacji niż Polski. Cóż, Damianowi pozostaje poczucie moralnego zwycięstwa, a cały występ należy ocenić jako znakomity!

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mikale
Super! Duzy szacun !
g
gwiazda
Brawo Turbo
Dodaj ogłoszenie