Bydgoszcz odkupi budynek "Drukarni"? Szansa na drugie muzeum Guggenheima

Sławomir Bobbe
Sławomir Bobbe
BCF stało się siedzibą dla bydgoskiego frymarku, ale obiekt ma o wiele większy potencjał.
BCF stało się siedzibą dla bydgoskiego frymarku, ale obiekt ma o wiele większy potencjał. Arkadiusz Wojtasiewicz
Udostępnij:
Pojawiła się szansa na odkupienie budynku byłego CH "Drukarnia". Ma wszystko co potrzeba do stworzenia nowoczesnego muzeum z prawdziwego zdarzenia. Czy miasto odkupi obiekt w centrum Bydgoszczy?

Zobacz wideo: Tak znikał wiadukt przy Wojska Polskiego w Bydgoszczy

Do pomysłu odkupienia byłego CH "Drukarnia", obecnie Bydgoskiego Centrum Finansowego przekonuje władze Bydgoszczy Rada Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy. Z inicjatywą wyszedł dyrektor placówki, Wacław Kuczma.

- Rada jednomyślnie poparła ideę Dyrektora Muzeum, Pana dr Wacława Kuczmy, wykorzystania obiektu po dawnym centrum handlowym „Drukarnia” na cele Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy. Przejęcie obiektu położonego w ścisłym centrum miasta przy wyremontowanym budynku muzeum przez Muzeum Okręgowe nadałoby tej instytucji nowej jakości, byłoby również potwierdzeniem rozumienia znaczenia kultury przez włodarzy miasta i kontynuacji polityki kulturalnej. Warto nadmienić, że muzeum posiada znaczące w skali europejskiej zbiory sztuki polskiej, które od lat ze względu na brak miejsca, nie są eksponowane. Nowa przestrzeń dałaby asumpt do pokazania zbiorów muzeum szerokiemu odbiorcy. W roku 2023 przypada 100 lecie działalności muzeum, a fakt przekazania muzeum nowego obiektu, byłby dopełnieniem tych obchodów. Tak jak wiele lat temu Franciszka i Leon Wyczółkowski przekazali miastu swoje zbiory, przekazanie przez miasto nowego obiektu muzeum byłoby darem miasta dla społeczeństwa oraz wzmocnieniem pozycji Bydgoszczy na kulturalnej mapie kraju - piszą w liście do prezydenta Bydgoszczy członkowie rady.

To Cię może też zainteresować

Dla muzeum to siedziba-marzenie

Obecnie w BCH dzieje się niewiele. Dlaczego nowoczesny budynek w centrum miasta nie sprawdził się jako centrum handlowe właściwie nie wie nikt. Fakt jest jednak taki, że przedsięwzięcie skończyło się spektakularną klęską i właściwie nie wiadomo, co z nieruchomością zrobić. Stąd atrakcyjna cena - nieoficjalnie wiadomo, że właściciele oczekują za nią około 30 milionów złotych.

- Ten budynek ma wszystko - ogromną kubaturę, nowoczesne wnętrza, własne parkingi, idealne położenie, z takim obiektem moglibyśmy zrobić tutaj drugie muzeum Guggenheima (muzeum sztuki współczesnej w Bilbao mieszczące się w budynku zaprojektowanym przez Franka O. Gehry'ego - red.) - nie ma wątpliwości prof. Dariusz Markowski, szef rady. - Mamy największe po łódzkim muzeum zbiory sztuki, ale w naszym muzeum nie ma przestrzeni, by je pokazywać. Mamy Beksińskiego, największe w Polsce zbiory Stefana Gierowskiego, których nie można oglądać, bo nie ma gdzie ich prezentować.

Ratusz "Drukarnię" odkupi. Pod jednym warunkiem

Pojawiły się nawet pomysły na fundusze, które mogłyby posłużyć do zakupu obiektu BCF. Niektórzy uważają, że skoro miasto ma 30 milionów na nowe drogi rowerowe to bez trudu powinno znaleźć 30 milionów na taką okazję. Rozwiązaniem rezerwowym byłaby sprzedaż budynków muzeum rozrzuconych po Wyspie Młyńskiej. Niektóre z nich, jak Europejskie Centrum Pieniądza, niespecjalnie nadają się do prezentowania artefaktów, za to sprawdziłyby się w innej roli. Po ewentualnym zakupie BCF wszystkie ekspozycje dostępne byłyby w jednym miejscu. Można byłoby też część istniejących miejsc parkingowych udostępniać, a wpływy z tytułu opłat z parkowanie mogłyby służyć do zwrotu wydanych na zakup pieniędzy.

Ratusz deklaruje, że byłą "Drukarnię" odkupi, jednak pod jednym warunkiem, który trudno będzie spełnić...

- Jak tylko rząd wycofa się z Polskiego Ładu i przywróci finansowanie samorządów na dotychczasowym poziomie miasto jest gotowe kupić BCF - deklaruje Marta Stachowiak, rzecznik prezydenta.

Szanse na znalezienie pieniędzy? Na 50 procent

- Trzeba poszukać sensownego rozwiązania ekonomicznego dla tego przedsięwzięcia. Zakup to jedno, ale trzeba też taki obiekt wyposażyć, a potem go utrzymać - zauważa Wacław Kuczma. - Faktem jest, że duże europejskie miasta koncentrują swoją ofertę w jednym miejscu, które pozwala im na organizację działań z większym rozmachem. Praktyka pokazuje, że instytucje tak zlokalizowane przyciągają więcej widzów, u nas widać to na przykładzie Centrum Sztuki Współczesnej. Szansę na znalezienie odpowiedniej konstrukcji finansowej oceniam na 50 procent.

Nasze miasto zaczyna odstawać coraz bardziej od Torunia pod względem instytucji kultury. Centrum Sztuki Współczesnej, nowe Centrum Kulturalno-Kongresowe "Jordanki" i przede wszystkim planowana budowa stałej siedziby Międzynarodowego Festiwalu Filmowego EnergaCAMERIMAGE powodują, że mniejszy sąsiad pod względem oferty kulturalnej z najwyższej półki zaczyna nam uciekać. Ewentualne przejęcie BCF mogłoby ten proces przyhamować. Bydgoskie przedsięwzięcie jednak na wsparcie ministerstwa, jak ma to miejsce w przypadku siedziby Camerimage, liczyć raczej nie może.

Warto wiedzieć

Rada Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy złożona jest z wybitnych specjalistów. W jej działania włączają się prof. dr hab. inż. Marek Bieliński - Kierownik Zakładu Przetwórstwa i Recyklingu Tworzyw Politechniki Bydgoskiej w Bydgoszczy; Sambor Gawiński – Kujawsko-Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków; Marek Iwiński - Plastyk Miasta Bydgoszczy; dr hab. Hubert Kowalski – Dyrektor Muzeum Uniwersytetu Warszawskiego; prof. dr hab. Paweł Lewandowski-Palle – Katedra Malarstwa Architektonicznego i Multimediów Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu; prof. dr hab. Dariusz Markowski - Kierownik Katedry Konserwacji-Restauracji Sztuki Nowoczesnej i Współczesnej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, przewodniczący Rady ds. Estetyki Miasta Bydgoszczy; Elżbieta Rusielewicz – Radna Miasta Bydgoszczy; prof. dr hab. Jan Wiktor Sienkiewicz – Kierownik Katedry Historii Sztuki i Kultury Polskiej na Emigracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu; prof. dr hab. Wojciech Tomasik - Kierownik Katedry Kultury Współczesnej Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy; prof. dr hab. Jacek Woźny – Rektor Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Bydgoszcz odkupi budynek "Drukarni"? Szansa na drugie muzeum Guggenheima - Express Bydgoski

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

P
Plebs
Coś mi się wydaje że miasto mogłoby lepiej przeznaczyć te pieniądze... Oczywiście że mogłoby być muzeum ale czy koniecznie żydowskie??
G
Gość
Jak słyszę o chorych wizjach typu muzeum Guggenhaima, albo "kupcie koniecznie projekt Gehrego" czyli kulawy barak oświęcimski i postawcie go w Bydgoszczy, to widzę kombinatora i naciągacza od Camerimage Żydowicza i jego cwaniakowatych kolesi , typu Kuczma i sfora toruńskich hejterów.

To nie ma być zapewne inwestycja żadnego Guggenhaima, ani innego światowego Żyda, ale ,moim zdaniem to bajer dla naiwnych i skok na publiczną kasę toruńskich cwaniaczków, bo widocznie Rydzyk coś im przyblokował z myślą o sobie.

A dwa muzea Guggenhaima na świecie już są, więc znowu kłamstwo goni kłamstwa.
Przejdź na stronę główną Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie