Dejan Mihevc o szansach Polskiego Cukru Toruń w play off. "Piszemy książkę. Jeszcze kilka wolnych stron zostało"

jp
Dejan Mihevc pierwszy sezon pracuje z toruńskimi koszykarzami Sławomir Kowalski / Polska Press
Osiągnęliśmy w tym sezonie wartościowe wyniki, ale dla mnie najważniejsze jest, że cały czas rozwijamy się jako zespół - mówi Dejan Mihevc, trener Polskiego Cukru Toruń. W piątek pierwszy mecz play off z MKS Dąbrowa Górnicza.

Jest pan zadowolony z rundy zasadniczej czy można było wycisnąć jeszcze więcej?

Gdy startowaliśmy w rozgrywkach naszym podstawowym celem było zakwalifikowanie się do play off, nie rozmawialiśmy o konkretnych miejscach. Ostatecznie wywalczyliśmy trzecie miejsce, po drodze zdobyliśmy Puchar Polski. Jak na razie, dobrze wykonujemy swoją robotę. To są wartościowe wyniki, ale dla mnie najważniejsze jest, że cały czas rozwijamy się jako zespół i teraz jesteśmy naprawdę bardzo groźni. Gdy jest taka potrzeba potrafimy pokazać twardy charakter, swoje najmocniejsze strony, jesteśmy jednością mimo kilku indywidualności w składzie. To jest dla mnie największym sukcesem. My wszyscy w zespole, sztabie szkoleniowym i klubie piszemy książkę. Już powstało kilka fajnych rozdziałów, ale zostało do napisania kilka wolnych stron. Mam nadzieję, że na tych finałowych stronach nadal będziemy wszyscy razem i pokażemy na parkiecie wszystko, na co nas stać. Chciałbym, aby i zawodnicy i kibice byli usatysfakcjonowani po sezonie.

Pierwszym rywalem w play off MKS Dąbrowa Górnicza z Jackiem Winnickim. Kluczowe będą dwa pierwsze mecze w Toruniu?

Na razie koncentrujemy się na pierwszym meczu w piątek, to jedyny cel. MKS to bardzo mocny przeciwnik. Ma świetnego rozgrywającego Broussarda, pod koszem D.J. Sheltona, ale ma głęboki skład z solidną polską rotacją, groźnym Novakiem na obwodzie.W rundzie zasadniczej rozegraliśmy z nimi dwa ciężkie mecze. U siebie wygraliśmy, ale MKS był wtedy mocno osłabiony. To będzie trudny test, ale wierzę, że będziemy gotowi. Powiedziałem zawodnikom po meczu ze Stelmetem: teraz zaczynamy play off i mają pamiętać, że to nie jest sprint, ale maraton. Musimy kontrolować swoją grę, korzystać ze swoich atutów tak jak w ostatnich meczach. Jeśli tak będzie, to nie boję się żadnego rywala.

Polski Cukier - Anwil. Tysiące kibiców z Torunia i Włocławka...

Mówi się o wielkiej czwórce kandydatów do mistrzostwa. Jak pan oceni potencjał drużyn z Włocławka, Ostrowa i Zielonej Góry.

Nie sądzę, aby w tym sezonie jakiś zespół miał wyraźną przewagę nad innymi. To są trzy bardzo dobre drużyny, ale nie skreślałbym czterech kolejnych w play off. Nie oczekuję już łatwych meczów. Pamiętamy, że w rundzie zasadniczej przegraliśmy dwa mecze ze Stalą, popełniliśmy wtedy mnóstwo błędów, ale to była cenna lekcja, która pomogła nam lepiej zagrać ze Stelmetem. Generalnie jednak nie myślę, co będzie w półfinale i dalej. Koncentruję się na Dąbrowie Górniczej.

Ze Stelmetem świetnie zagrał Damian Jeszke, wcześniej pokazał się D.J. Newbill. To oznacza, że po wzmocnieniach drużyna jest już ułożona właściwie?

Jestem bardzo szczęśliwy, że ci dwaj zawodnicy do nas dołączyli. Bardzo ważna w tym rola była także innych graczy, którzy szybko ich zaakceptowali i pomogli zrozumieć swoją rolę. Nie zawsze wszyscy wychodzą na parkiet, ale wszystkim zawsze powtarzam, że muszą być w każdej chwili gotowi. Powtarzałem Damianowi, że jego szansa nadejdzie, pojawiła się ze Stelmetem i świetnie ją wykorzystał. To samo było wcześniej z Tomkiem Śniegiem w Szczecinie. Cieszę się, że wszyscy zawodnicy w zespole to rozumieją i jestem pewien, że w play off każdy z nich będzie mógł się wykazać. Uważam, że taka wszechstronność jest to jednym z największych atutów mojego zespołu.

Sporo mówi się o słabości Polskiego Cukru pod koszem, zwłaszcza na tle trzech pozostałych drużyn z wielkiej czwórki. Ale też bez Cela zdobyliście Puchar Polski, a bez Sulimy ograliście Stelmet.

Zawsze jest problem, gdy wypada ważny zawodnik, ale to część naszej pracy. Za każdym razem staramy się znaleźć inną drogę do zwycięstwa. Nie patrzymy na przewagi innych drużyn, ale staramy się zawsze szukać własnych szans. W Warszawie taką szansą okazał się small ball i ustawianie niższych, ale szybszych graczy pod koszem, a w ostatnim meczu ze Stelmetem poprawienie defensywy w drugiej połowie.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Michał Szkudlarek

Może coś o Anwilu stronnicza toruńska gazeta napisze. Podniecacie sie tylko jedna druzyną w województwie , a zapominacie o tej bardziej utytułowanej!!! Juz od wielu miesięcy taka sytuacja trwa , aż musiałem napisać komentarz, bo jestem zdegustowany . Zreszta poziom waszej gazety jest nieporównywalny do tego kilka lat temu.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3