Za to w grudniu mundurowi złapali innego złodzieja. 60-letni mieszkaniec gminy Zbójno (okolice Golubia-Dobrzynia), zebrał niezłe „oszczędności”, bo kradł elektryczność przez 5 lat z rzędu. Zamontował instalację energetyczną tak, aby korzystać z prądu, ale za niego nie płacić.
- W tym roku na terenie toruńskiego oddziału Energi-Operatora mieliśmy już 18 przypadków nielegalnego poboru energii - mówi Krzysztof Michalski, rzecznik tutejszego oddziału firmy. - Natomiast w 2016 wykryliśmy 314 przypadków kradzieży, a w 2015 roku - 356, na około 420 tys. odbiorców.
- Zarówno w 2015, jak i 2016 roku, na terenie województwa kujawsko-pomorskiego, w części obsługiwanej przez nas wykryto odpowiednio 118 i 153 przypadki kradzieży energii elektrycznej na 438 tys. klientów - podaje Danuta Tabaka, rzeczniczka Enei Operatora.
Przeczytaj również: Setki mieszkańców Kujawsko-Pomorskiego ciągną prąd na lewo. A my za nich płacimy!
Kto najczęściej nielegalnie ciągnie prąd? - Nie ma reguły - twierdzi pan Krzysztof. - Trafiają się zarówno przedsiębiorcy, jak i osoby prywatne. Nie ma też reguły, co do miejsca, bo kradzieże zdarzają się tak samo w miastach, jak i na wsiach.
- „Kradną” odbiorcy w różnym wieku, o różnym statusie materialnym - wyjaśnia pani Danuta. - Nielegalnych podłączeń dokonują osoby, które z formalnego punktu widzenia nie są elektrykami. Co oczywiście nie świadczy o tym, że są laikami. Osoby zupełnie niewtajemniczone miałyby z tym duży problem. Złodzieje mają pewną wiedzę na temat konstrukcji instalacji elektrycznej. Niestety wiele wskazówek i podpowiedzi jak obejść liczniki można znaleźć w internecie, nawet na otwartych forach, gdzie użytkownicy wymieniają się wskazówkami. Oczywiście my również korzystamy z tego źródła informacji. Wymiana doświadczeń między internautami w sieci stanowi dla nas bazę wiedzy o nowych sposobach nielegalnego poboru energii, a my wiemy, jak tę wiedzę wykorzystać. Mamy wieloletnie doświadczenia i doskonałych fachowców. Potrafimy wykryć nawet bardzo skomplikowane przypadki.
- Najpopularniejsze ze sposobów wyłapywania złodziei, to analiza poboru energii elektrycznej i oględziny sieci prowadzone przez naszych pracowników - wymienia pan Krzysztof.
Majstrowanie z prądem, to nie zabawa. - Wszelkie nielegalne podłączenia mogą stanowić istotne zagrożenie dla zdrowia a nawet życia osób postronnych - przestrzega rzeczniczka. - Wykonanie nielegalnego podłączenia może skończyć się porażeniem lub pożarem. Sąsiedzi, którzy mają wiedzę o takich przypadkach powinni reagować.
Czytaj też: Ominąć licznik
Nikt, kto kradnie nie może czuć się bezkarny
- Średnia kwota kary to ok. 5 tys. zł - informuje Michalski.
- Wszystkie przypadki nielegalnego poboru energii zgłaszamy, w formie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, do prokuratury - zaznacza Tabaka. - Wobec osób, które pobierały energię nielegalnie prowadzone są dwa odrębne postępowania. Cywilne - związane z koniecznością uregulowania opłaty naliczanej przez naszą firmę (nawet do kilkudziesięciu tys. zł) oraz karne - prowadzone przez prokuraturę, policję oraz sądy. W procesie karnym może być zasądzona kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Wiesz o nielegalnym poborze? Zgłoś to
Jeżeli jesteś świadkiem próby manipulacji na urządzeniu licznikowym lub zmian w instalacji elektrycznej budynku, zgłoś to do Energi lub Enei.
O nielegalnym poborze energii elektrycznej mówimy wówczas, gdy energia pobierana jest bez umowy, prąd pobierany jest z całkowitym albo częściowym pominięciem licznika, następuje ingerencja w układ pomiarowy mająca wpływ na zafałszowanie pomiarów.
Przeczytaj: Prąd kradli, kradną i będą kraść, ale nie wszystkim to się opłaca
Czy wiesz, że...
Kontrola licznika dokonywana jest zawsze w obecności klienta lub osoby przez niego upoważnionej bądź policji. Kontroler ma obowiązek okazania imiennej legitymacji oraz upoważnienia do przeprowadzenia kontroli. Kontrolę przeprowadza zespół złożony z co najmniej dwóch osób. Wynik opisywany jest na protokole. Kopię protokołu otrzymuje klient. W przypadku stwierdzenia nielegalnego poboru wystawiana jest nota obciążeniowa, obliczana zgodnie z zapisami taryfy.
Przedsiębiorstwo energetyczne nie jest organem wymiaru sprawiedliwości, dlatego nie ustala winnych. Za potwierdzenie faktu pobierania energii elektrycznej niezgodnie z umową ma prawo obciążyć Stronę umowy opłatą ryczałtową za nielegalny pobór energii. Rozstrzyganie sporów związanych z nielegalnym poborem należy do kompetencji tylko i wyłącznie sądów powszechnych.
Klient może odmówić podpisania protokołu kontroli i od razu lub w terminie 7 dni zgłosić do niego zastrzeżenia.
Jeżeli liczniki znajdują się w częściach wspólnych budynków wielolokalowych, o wyjaśnienie sprawy, można zwrócić się do jego właściciela bądź administratora. Do tych osób należy także kierować ewentualne roszczenia z tytułu poniesionych kosztów, jakie trzeba będzie ponieść w wyniku stwierdzenia nielegalnego poboru energii.