Mamy dwie Polski. Jedna z nich cierpi z powodu wygranej PiS, nie może w nią uwierzyć i czuje się obrażona

Karina Obara
Karina Obara
Zaktualizowano 
Dr Bartosz Rydliński: - Widzę Polskę jako kraj, który trochę przypomina Niemcy w czasie zimnej wojny. Mamy konserwatywny wschód, liberalno-lewicowy zachód i Berlin zachodni, jakim jest Warszawa, swoiste miasto wolności, otoczone konserwatywnym morzem. W dużej mierze jest to podobny podział jak podczas ostatnich wyborów samorządowych.
Dr Bartosz Rydliński: - Widzę Polskę jako kraj, który trochę przypomina Niemcy w czasie zimnej wojny. Mamy konserwatywny wschód, liberalno-lewicowy zachód i Berlin zachodni, jakim jest Warszawa, swoiste miasto wolności, otoczone konserwatywnym morzem. W dużej mierze jest to podobny podział jak podczas ostatnich wyborów samorządowych. archiwum
Rozmowa z dr. Bartoszem Rydlińskim, politologiem z UKSW i Centrum im. Daszyńskiego w Warszawie, o tym, dlaczego PiS wygrał?

Dlaczego mimo afer w Kościele, strajku nauczycieli, niekorzystnych zmian w edukacji i kontrowersyjnych zmianach w sądownictwie, PiS zwyciężył w wyborach do PE?

Byt określa świadomość, zacytuję za Karolem Marksem. Przypuszczam, że polityka społeczna, niski poziom bezrobocia i nieźle prosperująca gospodarka często sprawiają, że wyborcy, którzy są niezdecydowani, orientują się na rząd. Ten otrzymał właśnie bonifikatę w postaci głosów, tym bardziej że konkurencja polityczna, czyli Koalicja Europejska nie była w stanie zaproponować nie tylko innego modelu społeczno-gospodarczego, ale miała też problem z odpowiedzią na pytanie, na ile będzie chciała utrzymać podobne programy społeczne.

Beata Szydło z najlepszym wynikiem w kraju, do PE wchodzą Beata Kempa, Anna Zalewska. „Kobiety są siłą w tym kraju, dlatego Szydło wygrała - bo są jeszcze nie zaopiekowane po ludzku. Więc głosują za tą, która z nimi macierzyńsko, acz obłudnie, rozmawia” - skomentowała prof. Krystyna Duniec. Co przekonało do nich wyborców?

W tych wyborach było trochę tak, jak w wyborach czerwcowych 1989 r., gdzie zdjęcie z prezesem Kaczyńskim i jego poparcie, dawało jasny, wyraźny sygnał wyborcom PiS, na których kandydatów należy głosować. To profetyczne namaszczenie odegrało olbrzymią rolę. Beata Szydło otrzymała spektakularny wynik w pewnej twierdzy wyborczej PiS - w województwie małopolskim i świętokrzyskim. Tam PiS zawsze wygrywa z nadwyżką.

A może w wygranej PiS chodzi jednak o tę arogancję, której wyborcy nie mogą darować wciąż PO i SLD?

Wybory można wygrać, ale można je nade wszystko przegrać. Bardziej KE je przegrała, niż PiS je wygrało. Szczególnie ostatni tydzień był kiepski dla KE. Zaczęło się od bardzo niskiej frekwencji na marszu europejskim w Warszawie, podczas gdy Grzegorz Schetyna zapowiadał, że będzie to marsz miliona. Organizatorzy nie osiągnęli nawet jednej dziesiątej tej frekwencji. Później była powódź, podczas której wyborcy zaczęli patrzeć na rząd jak na gwaranta bezpieczeństwa. Paradoksalnie powódź pomaga politykom. Swego czasu Gerhard Schröder tak wygrał wybory w Niemczech. No i na koniec ten nieszczęsny spot wyborczy Schetyny na tle zalanych terenów - marketingowy strzał w stopę.

To czym się kieruje wyborca? Marketingiem?

Kieruje się nade wszystko swoimi interesami. Teraz jest to interes ekonomiczny. KE nie była w stanie narzucić swojej narracji, a „piątka Kaczyńskiego” stała się dla wielu bardzo realną obietnicą wyborczą, w dodatku już realizowaną. PiS potrafiło zmotywować nie tylko swoich wyborców, ale również tych, którzy dotąd nie chodzili na wybory. Frekwencja była przecież spektakularna jak na wybory do PE i zagrała na rzecz PiS, a nie liberałów czy lewicy.

A czy PiS pomogło TVP?

Telewizja publiczna dociera tam, gdzie nie docierają prywatne kanały telewizyjne. Język, którym posługują się „Wiadomości”, określony przekaz, motywuje tych wyborców. Kluczowe jest jednak to, że rząd, mając dostęp do badań na olbrzymiej próbie, był w stanie oszacować, które okręgi wyborcze będą ważyły w tych wyborach, do których miejscowości premier Morawiecki musi pojechać, aby dostarczyć konkretny przekaz PiS i w jaki sposób zdemotywować zwolenników Koalicji Europejskiej. Jednak w Polsce północno-zachodniej była niższa frekwencja niż w bastionach PiS.

Jaki obraz społeczeństwa widzi pan po tych wyborach?

Widzę Polskę jako kraj, który trochę przypomina Niemcy w czasie zimnej wojny. Mamy konserwatywny wschód, liberalno-lewicowy zachód i Berlin zachodni, jakim jest Warszawa, swoiste miasto wolności, otoczone konserwatywnym morzem. W dużej mierze jest to podobny podział jak podczas ostatnich wyborów samorządowych. Owszem, lewica jest ciągle w odwrocie, natomiast SLD na tle innych partii lewicowych wciąż odgrywa rolę hegemona, co widać w wyniku mandatów do PE. Biorąc pod uwagę śladowy rezultat partii Razem i kiepski jednak wynik Wiosny Roberta Biedronia, który na pewno liczył na więcej, Włodzimierz Czarzasty może uważać się za zwycięzcę w ramach Koalicji Europejskiej.

Mówi pan o liderach, a pytam o mentalny obraz społeczeństwa.

Mamy dwie Polski. Jedna z nich cierpi z powodu wygranej PiS, nie może w nią uwierzyć i czuje się obrażona, co widać w komentarzach wielu publicystów i polityków. Jest też druga Polska - wschodnia, która twierdzi, że w tych niełatwych czasach, przy rozmaitych zagrożeniach, lękach i niepewności, warto postawić na PiS, które jest gwarantem ich interesów, zwłaszcza w Europie i w obliczu brexitu. Podsumowując, mamy dwie Polski diametralnie różnych i wykluczających się strachów.

Jeszcze mamy Polskę, która w ogóle zignorowała wybory.

W wyborach do PE rzadko jest wysoka frekwencja. Badania pokazują jednak, że nawet ci, którzy nie chodzą na wybory mają zbliżone poglądy do tych, którzy w nich uczestniczą. Frekwencję mieliśmy rekordową, jest to już jakiś postęp, ale i tak daleko nam do Niemiec, gdzie ponad 60 proc. uprawnionych poszło do urn.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3