Marika Wojtkowska walczy z białaczką. Czeka na informacje o swoich bliźniakach genetycznych

Joanna Maciejewska
Joanna Maciejewska
Marika Wojtkowska z Włocławka czeka na informacje o kolejnym bliźniaku genetycznym siepomaga.pl
Marika Wojtkowska z Włocławka choruje na białaczkę. Kobieta poddawana jest chemioterapii i czeka na przeszczep szpiku. Okazało się, że pierwszy bliźniak genetyczny nie może zostać dawcą dla włocławianki. Trwają badania dotyczące kolejnych bliźniaków genetycznych młodej mamy.

Zobacz wideo: Bez maseczek na świeżym powietrzu? Są nowe informacje.

Marika Wojtkowska z Włocławka jest młodą mamą

Marika Wojtkowska z Włocławka ma 27 lat. Jest mamą małego Oliwiera, który jest dla niej całym światem. Niestety, kobieta choruje na ostrą białaczkę szpikową. O chorobie dowiedziała się w grudniu 2020 roku.

W lutym 2021 roku pojawiła się nadzieja, że po kolejnej chemioterapii, Marika Wojtkowska pokona chorobę tylko dzięki chemioterapii i nie będzie potrzebowała przeszczepu szpiku. Po przeprowadzonych wtedy konsultacjach lekarskich padły jednak kolejne diagnozy: zakażenie bakteriami i guzy w kończynach. Zniknęła również nadzieja na wyleczenie bez przeszczepu.

Znaleziono jednak genetycznych bliźniaków dla chorej Mariki. Z nieoficjalnych informacji wynika, że jest ich aż kilkudziesięciu. Przeszczep miał być możliwy już na przełomie maja i czerwca bieżącego roku, jeśli nie pojawiłyby się żadne komplikacje. Włocławianka miała nadzieję, że już na początku maja tego roku wyznaczony zostanie termin przeszczepu.

Trwa sprawdzanie genetycznych bliźniaków dla Mariki z Włocławka

W środę 12 maja okazało się jednak, że jeden ze znalezionych bliźniaków genetycznych, niestety nie może zostać dawcą. Na szczęście dla Mariki Wojtkowskiej udało się znaleźć ich więcej i obecnie prowadzone są badania, które pozwolą wybrać odpowiedniego bliźniaka. Kobieta liczy, że wkrótce z Gdańska nadejdą dobre wieści dotyczące przeszczepu. Młoda mama ma także nadzieję, że na swoje urodziny, które obchodzi 19 maja, będzie mogła wrócić ze szpitala do domu.

- Leci kolejny balonik, dziś to już drugi i mam też nadzieję, że ostatni na tym pobycie. Białe krwinki stoją w miejscu, ale do urodzin jeszcze tydzień więc myślę, że się wyrobimy. Nadal też czekamy na informacje z Gdańska, póki co wiemy że jeden z moich bliźniaków, pierwszy niestety, nie mógł zostać dla mnie dawcą, ale na szczęście mam ich więcej. Badania trwają. Bardzo liczę na same już pozytywne informację a wam życzę Miłego Dnia

– 12 maja, podczas pobytu w szpitalu, napisała na Facebooku Marika Wojtkowska.

 

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie