Nasze Dobre z Kujaw 2018. Wygrały kabanosy złotnickie i kaszanka kociewska. Naturalnie! [kategoria: mięso i wędliny]

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Uczestnicy kategorii "Mięso i wędliny". Na zdjęciu - trzeci od lewej Jacek Chmarzyński, właściciel ZM Chmarzyński w Osiu, czwarty: Marcin Kłosowicz, prezes Gminnej Spółdzielni"Samopomoc Chłopska" w Pruszczu.
Uczestnicy kategorii "Mięso i wędliny". Na zdjęciu - trzeci od lewej Jacek Chmarzyński, właściciel ZM Chmarzyński w Osiu, czwarty: Marcin Kłosowicz, prezes Gminnej Spółdzielni"Samopomoc Chłopska" w Pruszczu. Jacek Smarz
W kategorii "Mięso i wędliny" zwycięskie produkty to "Kabanosy złotnickie" Zakładu Mięsnego Chmarzyński w Osiu oraz "Kaszanka kociewska" Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska w Pruszczu.

Kabanosy to laureat kapituły, natomiast Czytelnicy oddali najwięcej głosów na kaszankę.

- Cieszę się z nagrody na początku drogi wielkiego projektu reaktywacji rasy świń złotnicka pstra, z wolnego wybiegu, bo to najlepsza polska wieprzowina - zachwalał odbierając 16 listopada wyróżnienie w Urzędzie Marszałkowskim w Toruniu Jacek Chmarzyński, właściciel ZM Chmarzyński w Osiu.

Liczą, że więcej gospodarstw postawi na złotnicką pstrą

- Mamy sprawdzonego dostawcę, rolnika - prawdziwego pasjonata. Liczę, że coraz więcej gospodarstw będzie interesowało się hodowlą złotnickiej - dodał właściciel zakładu.

Firma planuje, by już niedługo każda świnia, z której mięsa wyprodukuje kiełbasy, wędliny lub wędzonki, miało swoje własne świadectwo pochodzenia, zawierające informacje m.in. o tym, czy była leczona.

Zakład Mięsny Chmarzyński to firma z wieloletnią tradycją. Specjalizuje się w produkcji wyrobów z wieprzowiny, ale także z dziczyzny. Są to między innymi kiełbasy biała surowa, górska, francuska, złotnicka, sołtysa na grilla czy pieczona z dziczyzny, ale także kabanosy z jelenia, karkówka z pieca, pasztetowa, metka wiejska, ogonówka, serdelki. Wykorzystuje w nich sól i naturalne przyprawy.

Zwycięskie "Kabanosy złotnickie" (TUTAJ PRZECZYTACIE WIĘCEJ O TYM PRODUKCIE) powstają, oczywiście, z mięsa wspomnianej rasy złotnicka pstra, osuszanego podczas produkcji z wody, co pozwala na uzyskanie wyrobu o klasycznym charakterze, smaku oraz aromacie. By wyprodukować 100 gr kabanosów zużywa się aż 150 g mięsa.

Z kolei nagrodę Czytelników otrzymała "Kaszanka kociewska". (TUTAJ PRECZYTACIE WIĘCEJ O TYM PRODUKCIE)

- Co roku startujemy w plebiscycie "Gazety Pomorskiej" - opowiadał Marcin Kłosowicz, prezes Gminnej Spółdzielni"Samopomoc Chłopska" w Pruszczu. - Tym razem postawiliśmy na produkt prosty i jeden z najbardziej tradycyjnych wyrobów masarskich. Przecież także nasz zakład ma długą historię, bo ponad 70-letnią. Podkreślę przy okazji, co zresztą zawsze robię w podobnych okolicznościach, że żywność powinna być lokalna, wytwarzana z lokalnych produktów i również lokalnie dystrybuowana. Wtedy ma gwarancję świeżości, jakości i naturalności.

Jej zaletą jest wysoka zawartość żelaza

"Kaszanka kociewska" powstaje z kaszy jęczmiennej, krwi i kawałków mięsa, według starych receptur. Nadziewana jest w naturalne jelito wołowe proste.

Swoje walory smakowe zawdzięcza przede wszystkim wykorzystaniu do produkcji dobrych składników i zastosowaniu naturalnych przypraw. Za jakość i smak odpowiada też brak konserwantów.

"Zaleta kaszanki to wysoka zawartość żelaza, które w organiźmie bierze udział w transporcie i magazynowaniu tlenu, jest wykorzystywane do produkcji krwinek czerwonych, uczestniczy w syntezie DNA, pełni rolę w procesach odpornościowych, a jego niedobór prowadzi do anemii. Jest to żelazo hemowe, lepiej przyswajalne przez organizm niż niehemowe pochodzące z produktów roślinnych. To również źródło cynku, miedzi i potasu, witamin z grupy B (z powodu zawartości kaszy gryczanej lub jęczmiennej)" - wyliczają zalety eksperci "Poradnika Zdrowie".

Dodajmy, że w masarni GS w Pruszczu powstaje około stu wyrobów wędliniarskich. Są to: kiełbasy, kabanosy, szynki, pasztety, wędzonki, salcesony i polędwice. Część z nich jest wytwarzana w oparciu o tradycyjne receptury, w tym i takie, które niegdyś zostały zarzucone i dopiero w ostatnich latach je ponownie wykorzystano.

Szukanie nowych smaków

Do produkcji innych artykułów z Pruszcza służą nowe przepisy, jako konsekwencja poszukiwania smaków. Wyroby gminnej spółdzielni cenią więc zarówno smakosze tradycyjnego menu, jak i osoby, które lubią nowości w kuchni.

Spółdzielnia w Pruszczu to nie tylko stały uczestnik naszego plebiscytu, ale i wielokrotny laureat. I tak np.: w 2014 roku wygrała "Kiełbasa kociewska" - według kapituły. Rok później i kapituła, i Czytelnicy uznali, że najlepszy był "Pasztet kociewski", a w 2016 roku wyróżniono "Polędwiczki swojskie".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie