Kogo Oksana zachwyciła ją tradycyjnym barszczem ukraińskim z mięsem i pączkami czosnkowymi?

W zrealizowaniu biznesplanu pomogła jej dotacja z urzędu pracy. Przypadł do gustu komisji, która decydowała o przyznaniu pieniędzy. Oksana Ustinova zachwyciła ją tradycyjnym barszczem ukraińskim z mięsem i pączkami czosnkowymi.

Czytaj też: Ma dopiero 28 lat, rzuciła pracę w korporacji i otworzyła Pizzerię 105 w legendarnym klimacie PRL-u

Przyjechała do rodziny w Bydgoszczy z okolic Lwowa, 15 lat temu i tak już zostało.

Gotycki zamek: na cześć babci i taty

W Polsce najpierw długo pracowała na etacie, a gdy go straciła, od razu pomyślała o własnym biznesie. - W Bydgoszczy brakowało restauracji ze wschodnim menu, więc postanowiłam wzbogacić nim kulinarną mapę miasta - wspomina Oksana.

Czytaj też: Poradnia Medycyny Żywienia MedFood Bydgoszcz. Biznes połączony z pasją: Paulina i Emilia chcą naprawiać świat przez dietę  

Efekt? Przed letnimi wakacjami tego roku otworzyła restaurację Wysoki Zamek przy ulicy Długiej.

- Nazwa mojej restauracji nawiązuje do gotyckiego zamku królewskiego we Lwowie. To na cześć moich zmarłych babci i ojca, którzy są daleko - opowiada pani Oksana. - Mama mieszka ze mną, w Bydgoszczy. Pomaga mi w pracy i wychowaniu dzieci.

Ma dwójkę: 12-letnią córkę i 10-letniego syna.

Treściwe jedzenie, król ziemniak

W swojej restauracji serwuje tradycyjne dania wschodnie, choćby popularną zupę solankę mięsną po lwowsku. To treściwe jedzenie.

- Gotuję ją na trzech rodzajach mięs: wędzonce, kiełbasie i szynce z ziemniakami, kiszonymi ogórkami oraz oliwkami. Ziemniaki na Ukrainie to bardzo ważny składnik. Są tak wartościowe jak chleb. Ziemniaki to królowie stołu. Uda się z nich przygotować z tysiąc różnych potraw - mówi właścicielka Wysokiego Zamku.

o

Swoim klientom może również zaproponować jeszcze np. zupy: Dziamę (jarzynową na boczku z lanymi kluskami) czy Kulisz (jaglaną z warzywami, słoniną i czosnkiem).

Z dań głównych oferuje m.in. kotlet po kijowsku - z ziemniaczanym purre, surówką ze świeżej kapusty i marchewką na ostro, bużenynę pieczoną - z sosem ogórkowym i pieczonymi ziemniakami, tiuftieli wieprzowe - z kaszą gryczaną i buraczkami czy czanachy po lwowsku - zapiekane mięso z warzywami (ziemniaki, fasowa, grzyby) w głeczynkach (naczyniach glinianych).


Trudne nazwy, więc, żeby zrozumieć, co to za "niebo w gębie", trzeba po prostu spróbować.

 

Ważnym daniem w jej restauracji są też oczywiście warenyky, czyli pierogi: ukraińskie, po lwowsku, z mięsem, twarogiem, kapustą i grzybami, kaszą gryczaną, twarogiem. Można je również kupić na wynos, pani Oksana już przyjmuje zamówienia na wigilię. 

Czytaj też: Pogromcy Kilogramów Bydgoszcz. Taki biznes: chudniemy pod okiem Magdy Głodek i Agnieszki Karbowskiej

 Z głośników leci ukraińska muzyka, czyli bardzo popularny na Wschodzie zespół Okean Elzy i Taras Czubaj. W restauracji ukraińskiej można też urządzić okolicznościową imprezę.   

A Wy prowadzicie jakiś ciekawy biznes, którym chcielibyście pochwalić się na łamach "Pomorskiej"? Czekamy na świetne pomysły, bardzo chętnie je opiszemy - kontakt: 52 326 31 86 lub agnieszka.domka@pomorska.pl.