Turysta na telefon, czyli najnowsze badania ruchu turystycznego w regionie. Mocno kontrowersyjne

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
W sezonie Bydgoszcz odwiedzają tłumy przyjezdnych. Czyżby większe niż w Toruniu? Tak przynajmniej wynika z ostatnich badań ruchu turystycznego
W sezonie Bydgoszcz odwiedzają tłumy przyjezdnych. Czyżby większe niż w Toruniu? Tak przynajmniej wynika z ostatnich badań ruchu turystycznego Fot. Marek Weckwerth
W 2019 r., poprzedzającym wybuch pandemii, województwo kujawsko-pomorskie odwiedziło niespełna 2,5 mln turystów – wynika z najnowszego badania ruchu turystycznego. Wykonano je po raz pierwszy metodą gromadzącą dane z urządzeń mobilnych. A ta budzi zastrzeżenia osób badających od lat ruch turystyczny.

Zobacz wideo: Teatr Kameralny w Bydgoszczy. Jak prezentuje się po remoncie?

Najliczniejszą grupą spośród odwiedzających region byli turyści krajowi (1 mln, 74 proc. całości), a w dalszej kolejności turyści z naszego regionu (0,2 mln, 16 proc.) oraz zagraniczni (0,1 mln, 9 proc.). Turyści wewnątrzregionalni (dokładnie 221 568 osób) pochodzili najczęściej z Bydgoszczy i Torunia oraz z powiatów bydgoskiego i toruńskiego.

Są znaki zapytania

Zastosowana metodologia znacząco odbiega od dotychczasowych, tradycyjnych badań ruchu turystycznego. Teraz warszawska agencja Selectivv specjalizująca się w digital marketingu zastosowała metodologię wyświetlania na smartfonach reklam dla unikalnych użytkowników, dzięki czemu można m.in. określić miejsce zamieszkania, pracy, czy kierunki podróży. Dane mobilne pozwalają też na oszacowanie grupy wiekowej, płci, liczby dni pobytu użytkownika odwiedzającego określone miejsce.

- Metoda badawcza jest nowoczesna, innowacyjna jeśli chodzi o badanie ruchu turystycznego, za to z powodzeniem stosowana przez różne firmy w opracowaniach swoich strategii marketingowych. Niemniej dla pełnego zrozumienia wyników tego badania potrzebny jest komentarz ekspercki- zaznacza Małgorzata Stokłosa, kierownik Biura ds. Rozwoju Turystyki w Departamencie Sportu i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu.

To też może Cię zainteresować

- Za wcześnie, aby rzetelnie ocenić wyniki tych badań. Ośrodek Informacji Turystycznej w Toruniu aż 15 lat wypracowywał metodologię badań, która opierała się na bezpośrednich wywiadach wśród osób odwiedzających to miasto. Wykorzystywano także źródła informacji z Instytutu Turystyki w Warszawie oraz z Głównego Urzędu Statystycznego. Niemniej stuprocentowej dokładności badań nigdy nie da się osiągnąć – komentuje dr Andrzej Anszperger z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, autor wielu badań ruchu turystycznego.

Mocno niedoszacowany Biskupin

Anszperger zwrócił jednak uwagę na dużą rozbieżność wyników w najnowszym raporcie, zwłaszcza dotyczących Biskupina, a dokładniej tamtejszego Muzeum Archeologicznego. Według wieloletnich danych z kas biletowych wynika, że to popularne w całym kraju miejsce odwiedza od 200 do 250 tys. turystów rocznie, a tymczasem z badań Selectivv za 2019 r. wychodzi nieco ponad 23 tys. osób. Chełmno odwiedziła podobna liczba turystów, ale były też lepsze wyniki: Inowrocław - 133 180 osób, Ciechocinek - 132 983, Golub-Dobrzyń) 30 714.

- Biskupin odwiedzają liczne wycieczki szkolne, a przecież nie każdy uczeń posiada, a przynajmniej w trakcie zwiedzania ma włączony telefon komórkowy. Podobnie rodzina z dziećmi nie posiada zwykle tylu telefonów ilu członków liczy. Dodajmy do tego wielu seniorów - uzmysławia dr Anszperger.

Toruń także niedowartościowany

Z badań ruchu turystycznego Torunia wynika, że każdego roku odwiedza go ok. 2,5 mln turystów, a tymczasem Selectivv podaje taką liczbę dla całego regionu. Z kolei Bydgoszcz to od 450 do maksimum 800 tys. odwiedzających (wg poprzednich badań). Zgodnie z danymi Selectivv miasto nad Brdą odwiedziło 189 040 turystów krajowych, a Toruń 176 812. Obcokrajowców „zajrzało” do Bydgoszczy 32 235, do Torunia - 28 421.

Selectivv podaje, że Bydgoszcz odwiedziło 11 585 Ukraińców i 9 258 Niemców. W przypadku Torunia te liczby przedstawiają się tak: 9 156 do 7 933. - Nie jestem przekonany, czy podana liczba turystów z Ukrainy odpowiada rzeczywistości. Na prowadzeniu zawsze byli Niemcy, a teraz nie są? - pyta naukowiec.

To też może Cię zainteresować

Ale autorzy najnowszego raportu sami zauważają, iż istnieje duże prawdopodobieństwo, że znaczącą część Ukraińców stanowiły osoby przebywające w województwie w celach zarobkowych, a nie turystycznych.

Jesteśmy na 10. miejscu w kraju

Autorzy badania dowodzą, iż nasz region nie należy do najpopularniejszych pod względem turystycznym w Polsce – wspomniane niespełna 2,5 mln turystów daje 10. miejsce w rankingu popularności w 2019 roku (na 16 województw).

- Nawet gdybyśmy przyjęli za wiarygodne owe 2,5 miliona turystów, to 10. miejsce nie jest złym wynikiem, jako że nasz region niemal we wszystkich statystykach plasuje się, jeśli nie w tej wielkości, to na 9., a w najlepszym przypadku na 8. pozycji – zauważa naukowiec UMK.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie