W samo południe. Książka? A co to takiego?

Jolanta Zielazna
Jolanta Zielazna autorka komentarza "W samo południe".
Jolanta Zielazna autorka komentarza "W samo południe". archiwum
Tylko starszym już ludziom maj kojarzy się z Dniami Kultury, Oświaty, Książki i Prasy. Z majowymi kiermaszami, gdzie można było dostać książki, na które bezskutecznie polowało się w księgarniach (to schyłek lat. 80, dekadę wcześniej o książkę było łatwiej, co nie znaczy, że można było dostać wszystko), były spotkania ze znakomitymi autorami. Oczywiście, nie z wszystkimi. Idylli nie było.

O tej tradycji dawno zapomnieliśmy, została obśmiana, bo dlaczego kultura i oświata mają królować tylko w maju?

Bibliotekarze chcą nas przekonać, że czytanie poprawia jakość życia i edukacji. I do tej majowej tradycji się odwołują. Jedenasty już raz Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich zaprasza na ogólnopolski Tydzień Bibliotek. Zaczyna się to powoli wpisywać w majową tradycję. Początek - za dwa dni, 8 maja.

Bo z czytaniem u nas kiepsko. Nasz kultura staje się coraz bardziej obrazkowa - maksimum zdjęć, obrazków, wykresów, minimum treści. Tak podobno odbieramy.

Nie tak dawno, z okazji Międzynarodowego Dnia Książki i Praw Autorskich (23 kwietnia), Wojewódzki Urząd Statystyczny w Bydgoszczy przygotował informację o czytelnictwie w regionie.

Przeczytaj także: Biblioteka zaprasza na wernisaż wystawy książek artystycznych

Wypadamy, jak zwykle - poniżej średniej krajowej. Na 1000 mieszkańców Kujawsko-Pomorskiego przypada 139 czytelników. W kraju - 168. Każdy z naszych czytelników wypożyczył w 2012 roku przeciętnie 19 książek. Niespełna dwie miesięcznie. Generalnie maleje liczba czytelników i maleje liczba bibliotek.

Czy zamiast tradycyjnych książek czytamy te na elektronicznych czytnikach, na tabletach, czyli wybieramy e-booki? W jakimś stopniu tak, ale czy można powiedzieć, że pochłonęliśmy tyle e-booków ile mniej przeczytaliśmy tradycyjnych książek?

Ważne, że czytamy, że buszujemy w cyfrowych bibliotekach. Wygodne to, bo można korzystać o północy i skoro świt, w świątek i piątek.

Ale biblioteki cyfrowe to jednak ciągle tylko niewielka część zbiorów.

Może warto zajrzeć do swojej biblioteki - gminnej, powiatowej, miejskiej - zobaczyć, jak się zmieniła? Czy to jest ciągle ta sama, którą pamiętamy sprzed dwudziestu, trzydziestu lat? Może staniemy przyjemnie zaskoczeni?

Biblioteki w większości zmieniają się na plus. Stają się nowocześniej wyposażone, przybywa komputerów, jest bezpłatny dostęp do internetu, organizowane są darmowe kursy, spotkania.

Oczywiście, wielu z nas jeszcze może pozazdrościć takiemu Barcinowi, gdzie władze wybudowały piękną bibliotekę. Często jednak zazdrościmy innym, a sami nie korzystamy z tego, co mamy na wyciągnięcie ręki.

Może Tydzień Bibliotek będzie pretekstem, by to zmienić?

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie