W samo południe: Kto się boi mundurowych?

jpl
Joanna Pluta, autorka dzisiejszego komentarza "W samo południe"
Joanna Pluta, autorka dzisiejszego komentarza "W samo południe" archiwum GP
Podobno straż miejska, policja zresztą też, jest po to, żeby nas chronić, żebyśmy mogli czuć się w swoich miastach bezpiecznie. Podobno to służba, więc oni są tu dla nas. Nie my dla nich. A jak jest naprawdę?

Nie powiem, parę razy zdarzyło się, że przebiegłam na czerownym, albo nie tam, gdzie trzeba i miałam spotkanie trzeciego stopnia z panem władzą. Nikt nie jest święty, każdy ma coś na koncie. Przyszli, dali mandat, poszli dalej. Znam jednak przypadki, gdy tak łatwo nie było. A czasem nawet można było oberwać za nic.

Znajomi opowiadali mi kiedyś, jak municypalni chcieli im wystawić mandat za tzw. usiłowanie spożywania alkoholu, bo z torby wystawała im napoczęta butelka z jakimś wermutem. Co więcej, twierdzili, że mandat za usiłowanie jest wyższy, niż za spożywanie. Kuriozum.

Przeczytaj również: Nasze prawo jest pełne absurdów

Innym razem legitymowali kogoś, kto spokojnie szedł sobie ulicą, gdy kilka metrów dalej rozpoczynała się właśnie jakaś bójka. Tego nie widzieli. Kolejne kuriozum.

Kiedyś również pisałam o sytuacji, gdy mężczyzna, który był chwilę prędzej świadkiem napadu, biegał po ulicach i wzywał pomocy. Zaczepił strażników siedzących w radiowozie. Odmówili mu pomocy, bo to "nie ich sprawa".

Ale to, co się wydarzyło w ten weekend w Toruniu, naprawdę trudno zrozumieć. Mężczyzna zostaje zatrzymany, właściwie nie wiadomo dlaczego. Strażnicy miejscy siłą wciągają go do radiowozu, przyciskają do ziemi, zakładają kajdanki, traktują jak przestępcę. Niby się awanturował, świadkowie mówią jednak, że był spokojny.

Zobacz też: Akcja strażników miejskich w Toruniu. Skandal?

Niby był pijany, ale jak mówią municypalni, to okazało się dopiero w komisariacie. O co więc chodziło? Nie wiem. Mam wrażenie, że to kolejny przypadek przekroczenia granicy. Granicy, której ci, którzy mają nas bronić, przekraczać nie powinni. Bo nawet jeśli się awanturował, nawet jeśli był pijany, nawet jeśli dziwnie się zachowywał, to jeszcze nie znaczy, że mogli go potraktować jak najgorszego kryminalistę. Owszem, to dobrze, że reagują. Co do tego nie ma wątpliwości, ale czy w taki sposób?

Gdy idę ulicą i mijam patrol czy to policji, czy strażników, od razu się spinam, chociaż nie mam żadnego racjonalnego powodu. Rozmawiałam kiedyś o tym ze znajomym. Wyśmiał mnie, mówiąc, że na ich widok powinnam czuć się spokojniejsza, bezpieczna. Że przecież o to w tym wszystkim chodzi.

Cóż, nie czuję się bezpieczniej. A Państwo?

Czytaj: Co może straż miejska, czyli drogowy galimatias

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 25

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
moskito
Może łaskawie odniesiesz się do mojego wcześniejszego pytania.
Bo ja Ci odpowiem na Twoje:
Skułbym delikwenta i odwózł na najbliższy posterunek policji.
NIEZWŁOCZNIE!!!
A nie czekał, aż gościowi z kamerą wyczerpie się bateria

Dotarło?
Czy mam napisać inną czcionką?

Zgadzam się z Tobą, zauważ jednak, że przybyły odpowiednim pojazdem patrol 104 zrobił co do nich należało w 2-3 minuty. Wcześniejsza konfiguracja patroli była nieodpowiednia. NIE dla kobiet w formacjach mundurowych, oprócz stania i lampienia nic nie potrafią.
r
ranger
mialam doczynienia ze straznikami i odbylo sie kultularnie ,ale mlodzi ludzie sa dzis bardzo wulgarni,zaznaczam ze tez jestem mloda osoba i nie rozumie tych wszystkich ludzi ktozy sa tak bardzo obuizeni ,jesli sam jestes w porzadku to nie musisz sie bac.A co do pana zatrzymanego to jego kultura wymaga duzo nauki .Ludzie potrafia tylko krytykowac a czy naprawde wszyscy jestescie naprawde praworzadni ,zobaczcie ze ci ludzie ze strazy miejskiej ratuja rowniez zycie

Zuza, a kto o tym pomyśli, że oprócz wyjątkowo nieudanej interwencji, o której tak głośno robią oni cokolwiek pożytecznego?? Nikt, nawet ten co został przez nich uchroniony od utraty zdrowia w trakcie pobicia, któremu odzyskali skradzione przedmioty, teraz przyłączy się do nagonki i linczu. Pamiętaj dobrego nikt nie pamięta, liczy się tylko zło, zwłaszcza najświeższe i zmanipulowane. Zastanawiającym jest fakt, iż autor filmu nagrywał kilkanaście filmików Straży Miejskiej w Toruniu i wrzuca je do internetu. Poszukiwacz taniej sensacji, mściciel, który zapłacił mandat za złe parkowanie??
z
zuza
mialam doczynienia ze straznikami i odbylo sie kultularnie ,ale mlodzi ludzie sa dzis bardzo wulgarni,zaznaczam ze tez jestem mloda osoba i nie rozumie tych wszystkich ludzi ktozy sa tak bardzo obuizeni ,jesli sam jestes w porzadku to nie musisz sie bac.A co do pana zatrzymanego to jego kultura wymaga duzo nauki .Ludzie potrafia tylko krytykowac a czy naprawde wszyscy jestescie naprawde praworzadni ,zobaczcie ze ci ludzie ze strazy miejskiej ratuja rowniez zycie
i
iks
Aż przykro czytać co nie które komentarze. Strażnicy Miejscy w biały dzień z nudów i dla zabawy urządzili sobie łapankę w centrum Torunia. W zasięgu ich wzroku nie zauważyli, żadnej osoby łamiącej przepisy, znudziło im się dłubanie w nosie to zasadzili się na spokojnie przechodzącego przechodnia. Popełnili błąd, bo nie użyli megafonu i nie powiadomili wszystkich zainteresowanych, a szczególnie obrońców praw człowieka i demokracji, dlaczego akurat zatrzymali tego przechodnia. Baczny obserwator "gówno prawda" oceniając przebieg interwencji Straży Miejskiej może "wymienić conajniej KILKANAŚCIE złamanych przez nich przepisów, oraz praw". Wkrótce z pewnością poznamy całą listę złamanych przepisów i praw. Szczególne gratulacje autorce artykułu, bardzo poczytny.
r
ro
A ja się pytam, co pan lub pani zrobilibyście na miejscu strażników miejskich w przypadku kiedy zatrzymany stawiałby czynny opór przed doprowadzeniem na posterunek?
Przecież cała ta szarpanina nie była karą za jakieś tam przewinienie! To była reakcja na zachowanie Pana Krzykacza

Może łaskawie odniesiesz się do mojego wcześniejszego pytania.
Bo ja Ci odpowiem na Twoje:
Skułbym delikwenta i odwózł na najbliższy posterunek policji.
NIEZWŁOCZNIE!!!
A nie czekał, aż gościowi z kamerą wyczerpie się bateria

Dotarło?
Czy mam napisać inną czcionką?
...
poziom tego artykułu przypomina konferencje prasowe Ruchu Palikota
S
Strażnik Miejski
Do Pani Joanny Pitula:

Wczoraj obiecała Pani wyjaśnić sprawę. Doczekam się wyjaśnień?
P
PR/PIAR
TYPOWA PRACA PR'CÓW. TZW. "SZUKANIE DZIURY W CAŁYM" ODCIĄGANIE OD GŁÓWNEGO WĄTKU I ZMIENIANIE TEMATU. W TYM MOMENCIE NIE JEST WAŻNY SPOSÓB W JAKI ZOSTAŁ ARTYKUŁ NAPISANY, LECZ SAMO WYDARZENIE.
PRACA OSÓB ' PUBLIC RELATIONS ' W DUŻEJ MIERZE POLEGA NA SIEDZENIU W INTERNECIE, SZUKANIE NAGATYWNYCH INFORMACJI NA TEMAT FIRMY I ODCIĄGANIE OD NICH UWAGI. TAKICH PRACOWNIKÓW MAJĄ WSZYSTKIE FIRMY/INSTYTUCJE/ORGANIZACJE. MAM DYPLOM MAGISTRA PIAR'U ( INNA NAZWA PUBLIC RELATIONS) PRZEZ 6 LAT PRACOWAŁEM W SWOIM ZAWODZIE W DWÓCH FIRMACH, ORAZ... URZĘDZIE MARSZAŁKOWSKIM JEDNEGO Z WOJEWÓDZTW.
"kodeks_etyki_dziennikarski~ " oraz "~daimo~" - ich wypowiedzi są dokładnie piar'owskie. Czyżby przypadek?.
d
daimo
A ja się pytam, co pan lub pani zrobilibyście na miejscu strażników miejskich w przypadku kiedy zatrzymany stawiałby czynny opór przed doprowadzeniem na posterunek?
Przecież cała ta szarpanina nie była karą za jakieś tam przewinienie! To była reakcja na zachowanie Pana Krzykacza
c
czytelnik
Mało kto wie jak było naprawdę ,ale jak to zwykle bywa każdy ma już swoją opinię na ten temat. Zanim użyje się środków przymusu bezpośredniego,to trzeba mieć mocne podstawy prawne w przeciwnym razie każdy kto nadużyje prawa może mieć kłopoty!
o
oburzony
APELUJE DO STRAŻNIKÓW MIEJSKICH O ZEBRANIE PODPISÓW POD PROTESTEM PRZECIWKO MANIPULACJI DZIENNIKARSKIEJ. NIE POZWÓLCIE, ŻEBY ROBIONO Z WAS TEMAT ZASTĘPCZY! NIE POZWÓLCIE, ABY PSEUDODZIENNIKARZE PODBIJALI SWOJE MARNE WYNIKI NA WASZYCH PLECACH!

WY TEŻ JESTEŚCIE OBYWATELAMI. WAM RÓWNIEŻ NALEŻY SIĘ POSZANOWANIE!

POZDRAWIAM SERDECZNIE
k
kodeks_etyki_dziennikarski
KODEKS ETYKI DZIENNIKARSKIEJ
Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich:

I - Informacje i opinie
1.Informacje należy wyraźnie oddzielać od interpretacji i opinii.
2.Informacje powinny być zrównoważone i dokładne, tak by odbiorca mógł odróżnić fakty od przypuszczeń i plotek, oraz powinny być przedstawiane we właściwym kontekście i opierać się na wiarygodnych i możliwie wielostronnych źródłach.
3.Opinie mogą być stronnicze, ale nie mogą zniekształcać faktów i być wynikiem zewnętrznych nacisków.
4.Błędy i pomyłki wymagają jak najszybszego sprostowania, nawet jeśli nie były zawinione przez autora lub redakcję i bez względu na to, czy ktokolwiek wystąpi o sprostowanie.
S
Strażnik Miejski
Do Pani Joanny Pitula:

Wczoraj obiecała Pani wyjaśnić sprawę. Doczekam się wyjaśnień?
g
gówno prawda
daimo nie pisz uparcie "pani redaktor", przecież to co jest wysmarowane to nie jest żaden artykuł tylko jakiś tekst na poziomie podstawówki. Przecież zmiast przejechać się do Straży, spróbować pogadać z zatrzmanym (kóry nie sprawiał wrażenia normalnego człowieka) wystarczy napisać "słyszałam, podobno, znajomi...". Żenada, niech tą panią wyślą chociaż na warsztaty dziennikarskie dla dzieci i młodzieży, bo to co tu pokazuje to wstyd przede wszystkim dla gazety która ją drukuje. Tu widać nie trzeba myśleć wystarczy wpisać się w tręd walki z radarami, policją , wszelkiego rodzaju porządkowymi i już jest dla gazety OK.

Widać obrońca " ciężko zaharowanych" Czyżby strażnik miejski?.
Zacokolwiek został zatrzymany, czy to wyzwiska czy coś, Ci deb***E ( ich zachowanie idealnie pasuje do definicji słownikowej - tak, sprawdziłem, nawet w dwóch, bo kto wie może za 20 min będą u mnie i mnie zatrzymają za obrażanie funkcjonariusza) ZŁAMALI PRAWO. Może i wykonują swoją pracę, ale w sposób NIEPRAWIDŁOWY. W chwili obecnej mogę wymienić conajniej KILKANAŚCIE złamanych przez nich przepisów, oraz praw.
PS. założę się, że kamera miejska akurat nie działała w tym czasie.
c
czytelnik
a ja naiwny tak bardzo liczyłem, że coś więcej dowiem się dzisiaj o całej aferze
jak czuje się poszkodowany, co na swoje usprawiedliwienie mają strażnicy itd
a tutaj ciąg dalszy dywagacji na temat odczuć redaktorów i czytelników

kto tam pracuje w tej gazecie, dzieci???
Dodaj ogłoszenie