Wigilia w Toruniu - znani też lepią pierogi, ale karpia nie zabijają

Alicja Wesołowska
Krystyna Zaleska wszystkie wigilijne potrawy przygotowuje sama
Krystyna Zaleska wszystkie wigilijne potrawy przygotowuje sama fot. Lech Kamiński
Udostępnij:
Poseł gotuje barszcz, senator smaży ryby, a prezydent odkurza. Jak wyglądają święta torunian z pierwszych stron gazet?

www.pomorska.pl/torun

Więcej informacji z Torunia znajdziesz na stronie www.pomorska.pl/torun

- Pracuję do ostatniej chwili, więc święta to czas odpoczynku - zdradza Krystyna Zaleska, dyrektor Szpitala Miejskiego, żona prezydenta miasta. - Ale zanim zacznę odpoczywać, sama zrobię wszystkie potrawy. Ciasta, pasztety, zupy.

Kuchnia: w tym roku głów nie obcinamy

Na wigilijnym stole nie może zabraknąć ryb. - To będzie mój wkład w przygotowanie wieczerzy - zdradza Jan Wyrowiński, senator. - Odkąd pamiętam, to ja oprawiam karpia i smażę ryby. I muszę przyznać, że wychodzi mi to całkiem nieźle.

Ale o zabijaniu nie ma mowy. Senator od lat kupuje ryby w tym samym sklepie. - Są już po egzekucji - śmieje się Jan Wyrowiński.

Odcinania rybom głów nie będzie też w domu prezydenta miasta. - Po śmierci ojca byłam jedyną osobą w rodzinie, która potrafiła zabić karpia - przyznaje Krystyna Zaleska. - Ryba przez kilka dni pływała w wannie, karmiliśmy ją cukrem, żeby była smaczniejsza. Ale od kilku lat kupuję gotowe płaty.

- Zabijanie karpia zostawiłem ojcu - zdradza Grzegorz Karpiński, toruński poseł PO. - Za to zabrałem się za lepienie pierogów. Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że to tak czasochłonne zajęcie. Dobrze, że robię to tylko raz do roku.

Odkurzanie - odpada, ważna jest rodzina

A co z przedświątecznymi porządkami? Michał Zaleski pomaga w odkurzaniu. - Z roku na rok idzie mu coraz lepiej - śmieje się jego żona. Grzegorz Karpiński zostawia sprzątanie na sam koniec. - Trudna sprawa - uśmiecha się poseł.

- Odkurzanie? Odpada - zdradza Sławek Wierzcholski. - Mam alergię na kurz, żona mi nie pozwala. Gotowanie też nie jest moją mocną stroną. Próbowałem, ale żona robi to o niebo lepiej. Co więc robię? Dbam o świąteczną atmosferę. W czerwonej koszuli i czerwonym krawacie wychodzi mi to całkiem nieźle.

A wigilijna atmosfera to przede wszystkim spotkania z rodziną i wspólne śpiewanie kolęd. - Nie jakieś mamrotanie pod nosem - podkreśla Wierzcholski. - Jak kolędować, to na cały głos, żeby sąsiedzi słyszeli.

Przy świątecznym stole torunianom towarzyszą też przyjaciele. - Z nami będą świętować Masza i Zorka, dwa psy - zdradza senator Wyrowiński. - I Tadzica - nasza żółwica. A za oknami będzie 8 kur, bo jadę do rodziny na Kaszuby.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie