Wojsko w kajakach, czyli spływ kajakowy z Koronowa do bydgoskiej Smukały

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Uczestnicy spływu w starorzeczu Brdy pod koronowskim mostem kolei wąskotorowej. Kolejka już nim nie jeździ, za to jej śladem jeżdżą rowerzyści
Uczestnicy spływu w starorzeczu Brdy pod koronowskim mostem kolei wąskotorowej. Kolejka już nim nie jeździ, za to jej śladem jeżdżą rowerzyści Marek Weckwerth
Sobotni spływ odbył się na niespełna 20-kilometrowej trasie z Koronowa do do „papieskiej” plaży w bydgoskiej Smukale. Uczestniczyli w niej żołnierze i ich rodziny jednej z podbydgoskich jednostek.

To kapitalny trening dla wojskowych, a dla wszystkich okazja do poznania malowniczej trasy wiodącej starorzeczem, a potem „regularnym” szlakiem kajakowym Brdy.

15 dwuosobowych załóg pod opieką dwojga instruktorów to całkiem spory spływ u schyłku sezonu wodniackiego, organizowany przez przystań „Zimne Wody” w Bydgoszczy.

Fascynująca historia

Wodujemy przy kładce dla pieszych spinającej brzegi w południowej części Koronowa. W oddali widać wieżę bazyliki kolegiackiej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Bryła świątyni jest gotycka, zaś wyposażenie barokowe.

Nie widać stąd, ale te są dosłownie na wyciągnięcie ręki za gęstwą nadbrzeżnej zieleni, dochodzące prawie do starorzecza Brdy więzienne mury i strażnicze wieżyczki. Te robią, co oczywiste, dość ponure wrażenie, ale co zrobić – taki był z góry ustalony plan spływu i trzeba było go zrealizować. Może trochę na pociechę, a na pewno dla wiedzy historycznej, kajakarze dowiedzieli się, że więzienie zorganizowane zostało jeszcze w czasach pruskich w obrębie dawnego klasztoru cysterskiego.

To też może Cię zainteresować

Koronowo było początkowo osadą smolarską w dolinie Brdy zwaną Smeysche (w polskim brzmieniu Śmiewce), ale po przeniesieniu się tu cystersów z pobliskiego Byszewa, zbudowali nowy klasztor i ten oraz całą miejscowość nazwali po łacinie Corona Mariae, czyli Korona Marii. W przekazach pojawiło się także określenie Felix Vallis, co można tłumaczyć jako Szczęśliwa Dolina.

Zaiste, dolina to niezwykła, głęboka i szeroka, bo właśnie taką ukształtowały kilkanaście tysięcy lat temu polodowcowe wody pra-Brdy płynące z Pojezierza Bytowskiego i Równiny Charzykowskiej w kierunku generalnie południowym. Dzisiejsza rzeka w porównaniu do tej polodowcowej to doprawdy maleńka woda, za to niezwykle piękna.

Legenda mówi, że książę Władysław Łokietek otrzymał tu na początku XIV wieku (jeśli tak było, to zapewne w grodzie wznoszącym się nad doliną Brdy) koronę od rycerstwa pomorskiego i stąd miałaby się wywodzić nazwa Koronowa.

Cystersi pojawili się w dolinie Brdy w roku 1289 i jeszcze pod koniec XIII wieku, prawdopodobnie pod kierownictwem mnicha Theodricusa, zaczęli wznosić prezbiterium kościoła klasztornego, który dziś, oczywiście po całych stuleciach przebudów i modernizacji (zwłaszcza w XVII i XVIII wieku), stał się bazyliką kolegiacką pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Bryła świątyni jest gotycka, zaś wyposażenie barokowe.

Władze pruskie dokonały kasaty zakonu w roku 1819 i w klasztornych murach i pomieszczeniach zorganizowały więzienie. To funkcjonowało także podczas okupacji niemieckiej podczas II wojny światowej (jako ciężkie), a także po wojnie (w czasach stalinowskich) i funkcję więzienną pełni do dziś.

W starorzeczu

Od roku 1960 ten odcinek Brdy jest odcięty od głównego nurtu rzeki, a to na skutek spiętrzenia wód zaporami w Pieczyskach i Samociążku. Tak powstał Zalew Koronowski i szlak kajakowy został wyznaczony nie w starym korycie Brdy, a właśnie na zalewie. W koryto rzeki szlak wraca poniżej hydroelektrowni Samociążek, po długiej i uciążliwej przenosce wzdłuż tejże.

My jednak, co oczywiste, płyniemy do hydroelektrowni Samociążek starorzeczem, bowiem jest to możliwe – poziom wody i stan zarastania koryta rzeki na to pozwalają. W starorzeczu jest jedna stała przenoska – na jazie na wysokości podkoronowskiego Okola.

Wcześniej jednak można podziwiać wysoki stalowy most dawnej kolei wąskotorowej łączącej Bydgoszcz z Koronowem, śladem której poprowadzono drogę rowerową. Przeprawa wznosi się ponad lustro wody na 18 metrów. Do użytku oddana została w roku 1895. Ruch pasażerski zamknięto w roku 1969 roku, a towarowy w 1992.

To też może Cię zainteresować

Drugi raz kajaki trzeba przenosić na uruchomionej w roku 1962 zaporze hydroelektrowni Tryszczyn. Ta zapora oraz następna w Smukale Dolnej zbudowane zostały jako uzupełnienie systemu hydroenergetycznego na Brdzie, w myśl przedwojennych jeszcze planów.

Koniec na „papieskiej” plaży

My jednak kończymy przygodę na Brdzie tuż przed zaporą smukalską - na „papieskiej” plaży rozlewiska. W roku 2009 ustawiono tu obelisk i krzyż poświęcone św. papieżowi Janowi Pawłowi II, który w latach 1953 i 1966 jeszcze jako ksiądz Karol Wojtyła kończył tu spływy kajakowe z grupą swoich podopiecznych z krakowskiego środowiska studenckiego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mundial 2022. Sonda przed meczem Polska-Francja

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie