reklama

Enea Astoria Bydgoszcz - Anwil Włocławek. Co za derby! Mistrzowie Polski zdobyli Łuczniczkę po horrorze w końcówce

JP, DARKZaktualizowano 
Enea Astoria Bydgoszcz - Anwil Włocławek Dariusz Bloch
Wielkie emocje i walka do ostatnich sekund w Łuczniczce. Anwil Włocławek wygrał w Bydgoszczy z Enea Astorią. Wielkie mecze Rickiego Ledo i Krisa Clyburna.

Enea Astoria Bydgoszcz - Anwil Włocławek 103:106 (20:29, 28:21, 30:26, 25:29)
ENEA ASTORIA: Clyburn 26 (4), Kemp 16, 7 zb., Zębski 12 (1), Mich. Nowakowski 13 (2), Walton 12, 6 as. oraz Szyttenholm 10 (2), Aleksandrowicz 5 (1), Mar. Nowakowski 5 (1), Frąckiewicz 4, Krasuski 0.
ANWIL: Ledo 27 (1), 7 zb., Wroten 21, Sokołowski 16 (2), Simon 6 (2), Freimanis 6 (2), 9 zb. oraz Milovanović 16, Dowe 8, 5 as., Karolak 6 (2), Sulima 0.

Astoria kontra Anwil na trybunach Łuczniczki [zdjęcia kibiców]

Obie drużyny były nieco poturbowane w derbach: goście wciąż bez Szymona Szewczyka, Enea Astoria bez Michała Chylińskiego. Lider beniaminka nie grał ostatnio w Warszawie i okazało się, że musi poddać się zabiegowi, przerwa potrwa 2-3 tygodnie.

Bydgoszczanie zaczęli bardzo dobrze w defensywie. W zacieśnionej strefie pod koszem przecinali wiele podań Anwilu i wyprowadzali przy każdej okazję kontrę, których bardzo obawiał się trener Igor Milicić. Było 11:7 po błyskawicznej akcji asyście Waltona i wsadzie Adama Kempa. Gospodarze nie potrafili jedynie zatrzymać penetracji do kosza Tony Wrotena.

Mistrzowie Polski dopiero pod koniec kwarty poprawili szyki w defensywie i zaczęli dyktować warunki gry. Inna sprawa, że zmiennicy Enea Astorii pudłowali nawet spod kosza. Brakowało bardzo mocno Chylińskiego, który w trudnej chwili mógłby trafić z dystansu. Skuteczność z gry Asty spadła do 35 procent i kilkadziesiąt sekund wystarczyło, aby Anwil odjechał na dystans 7 pkt.

Włocławianie mieli przewagę pod tablicami, co było wyrazem wyraźnej przewagi fizycznej gości na większości pozycji, zwłaszcza na obwodzie. Na początku 2. kwarty było już +12 na korzyść Anwilu. I to mimo, że znowu problemy ze skutecznością miał Ricky Ledo.

Enea Astoria lukę w defensywie rywali znajdowała pod koszem, gdzie koledze potrafili dostarczyć piłkę Kempowi. To wystarczyło, żeby zatrzymać odjazd Anwilu, ale było za mało, żeby odrabiać straty. Dopiero w 15. minucie pierwsze punkty zdobył Walton, ale strzelca zespół znalazł w osobie Clyburna. Jego "trójka" w ostatniej sekundzie połowy oznaczała, że z przewagi mistrzów Polski zostały zaledwie 2 punkty.

Po przerwie Amerykanin nie zamierzał przestać, trafił znowu za 3 i było 53:52 dla gospodarzy. Mecz nabrał rumieńców, prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, a Asta uwierzyła w niespodziankę.

Włocławianie konsekwentnie atakowali deskę Asty i wymuszali kolejne faule gospodarzy. W połowie 3. kwarty 4 przewinienie zaliczył Walton i powędrował na ławkę, zagrożony był też Michał Nowakowski. Nawet to nie zatrzymało Asty: w ostatniej akcji z własnej połowy trafił Zębski i przed ostatnią kwartą było 78:76.

Było już 81:76 po "trójce" Aleksandrowicza. To był najlepszy fragment Enea Astorii i rozgrywany wyłącznie siłami polskich graczy. Anwil popełniał błąd za błędem: niecelne rzuty, faul niesportowy, ofensywny.

W połowie kwarty było 93:85 po "trójce" Michała Nowakowskiego. Dopiero wtedy, po kolejnej przerwie dla Milicicia, Anwil rozegrał spokojnie kilka akcji i zdobył 8 pkt z rzędu.

Niesamowity tego dnia Clyburn (9/17 z gry) jeszcze raz dał Aście 4 punkty przewagi, ale wszystko rozstrzygnęło się w ostatniej minucie. Dwie straty popełnił Walton, a w najważniejszym momencie za 3 trafił Ledo na 97:100. Amerykanin w ostatniej kwarcie rzucił aż 15 pkt.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Bardzo dobry mecz! Szkoda że tak niewiele zabrakło do wygranej. Jednakże i tak się napiłem Perły za ten mecz.Bo warto

G
Gość

Prawda brak jeszcze 1 dobrego zawodnika .Walton za dużo strat w tak ważnym momencie meczu.

4432

Brawo Asta. Zeby ogrywać tych najlepszych trzeba szukać jeszcze jednego zawodnika .Walton zbyt dużo ma strat.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3