Kto chce zobaczyć jedno z najbardziej bezpiecznych i nowoczesnych gospodarstw na Kujawach, niech przyjedzie do Poddębic. Do Pawlaków, naszych laureatów.

Poddębice, k. Włocławka. W tej wsi w 2004 r. Mariusz Pawlak rozpoczął przygodę z własnym gospodarstwem. Właśnie wtedy rodzice przekazali mu część swoich gruntów - 26 ha z 50 ha. Młody rolnik postawił na rozwój gospodarstwa i swój. Ukończył agronomię na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu. W 2008 r. ożenił się i potem już wspólnie z żoną Sylwią sukcesywnie powiększali gospodarstwo. Dzięki pomocy unijnej został wymieniony częściowo park maszynowy. W 2016 r. rodzice Mariusza przekazali resztę swojego gospodarstwa, ale nadal pomagają w prowadzeniu i wspierają ich. Mają córkę Paulinę i syna Huberta.

Gospodarstwo urosło

Dziś Pawlakowie gospodarują na 95 ha w tym 12 dzierżawionych. Ostatni rok był trudny, bo brakowało opadów. I w takich sezonach pomocny jest system nawadniający, który kiedyś wykorzystywali do nawadniania pomidorów. Uprawiali je jeszcze dwa lata temu, ale zrezygnowali odkąd nie ma w pobliżu przetwórni pomidorów. Obecnie uprawiają pszenicę, rzepak, buraki cukrowe oraz pszenżyto i jęczmień z przeznaczeniem na paszę. Dzięki zakupowi nowoczesnego rozsiewacza nawozów wyposażonego w GPS i opryskiwacza precyzyjnie nawożą glebę oraz ochraniają plantacje.

Oprócz produkcji roślinnej Pawlakowie zajmują się także tą zwierzęcą. W ich gospodarstwie jest zwykle ok. trzydziestu sztuk bydła. Opas trwa do 18-24 miesięcy, aż zwierzęta osiągną ponad 700 kg.

Postawili na bezpieczeństwo

To, co najbardziej wyróżnia gospodarstwo Pawlaków, to dbałość o bezpieczeństwo. I chodzi nie tylko o wzorowy ład i porządek, ale i kilka innych atutów.

Część produkcyjna jest oddzielona od wypoczynkowej. Środki ochrony roślin i inne substancje, które mogą być niebezpieczne, są tak przechowywane, by nie stwarzały zagrożenia. Osoby postronne nie mają tam dostępu. Pomieszczenie w którym są przechowywane środki jest oznakowane i wentylowane. Tam gdzie trzeba, pod ręką są kaski ochronne, w widocznym miejscu gospodarze umieścili sprzęt gaśniczy.

Przeczytaj też: W oborze u Olszewskich w Białowieżyna pracują za nich roboty

Z kolei na poddaszu, nad oborą, składowane jest ziarno. I nawet tam widać ogromną dbałość o bezpieczeństwo. Pan Mariusz (wprowadził wiele racjonalizatorskich rozwiązań) zabezpieczył ciągi komunikacyjne, a na progach zamontował oświetlenie uruchamiane przez czujnik ruchu. Wiele ciekawych rozwiązań wpływających na poziom bezpieczeństwa (z pomocą ojca) zastosował także w warsztacie i garażu.

W ich gospodarstwie widać ogromną dbałość o szczegóły. Zatem nic dziwnego, że to rolnicy nagradzani. Niedawno otrzymali nagrodę specjalną w konkursie „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne” przyznaną przez Głównego Inspektora Pracy za stosowanie innowacyjnych rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo pracy w gospodarstwie rolnym.

Kapituła naszego plebiscytu doceniła ich osiągnięcia przyznając pierwsze miejsce w kategorii gospodarstw do 100 ha!

______________________

Poznaj innych laureatów plebiscytu: Rolnik Roku i Forum Rolnicze 2018